Thursday, July 18, 2024
Home / Fundacja Miasto Kobiet  / Kobiety Krakowa  / Kobieta Krakowa: Agata Kwasek

Kobieta Krakowa: Agata Kwasek

Psycholog na czasy trudne dla rodziny

Agata Kwasek

Agata Kwasek / fot. Barbara Bogacka

Agata Kwasek: Psycholog często kojarzy się z gabinetem, do którego dzieci wysyłane są za karę w szkole. Ludzie nie wiedzą, dokąd iść po pomoc, gdy pojawiają się problemy wychowawcze lub kryzysy psychiczne u dzieci. Postanowiłam to zmienić

 

Kim jesteś i czym się zawodowo zajmujesz?

Agata Kwasek: Jestem psychologiem, psychologiem dziecięcym, seksuologiem, certyfikowanym diagnostą spektrum autyzmu testem ADOS 2. Prowadzę też szkolenia grupowe dla rodziców i specjalistów, indywidualne konsultacje psychologiczne oraz terapię psychologiczną. Szczególnie bliskie są mi takie tematy, jak uzależnienia behawioralne, wybiórczość pokarmowa, mutyzm wybiórczy, tzw. „high need baby” i „wysoko wrażliwe dzieci”, masturbacja dziecięca, agresja między rodzeństwem, kryzysy w życiu dziecka i rodziny, rozwody, dzieci z problemami w sferze społecznej i emocjonalnej oraz psychologia okołoporodowa. Wspieram rodziców w wychowaniu dzieci, udzielając konsultacji w duchu bliskości i zrozumienia oraz pary na drodze pokonania kryzysu powstałego po narodzinach ich potomstwa. Nigdy nie pouczam ‒ uważam, że absolutnie nikt nie rodzi się z wiedzą na temat psychologii rozwoju dzieci.

Jestem pełna szacunku dla rodziców, którzy swe wątpliwości konsultują u specjalisty psychologa, a nie błądzą na oślep wśród szeregu sprzecznych podpowiedzi w Internecie

Jaką drogę przebyłaś, by dotrzeć do punktu, w którym jesteś?

O jejku… Gdyby to policzyć, to mam za sobą łącznie przynajmniej kilkanaście lat kierunkowych studiów, kursów, szkoleń i webinarów, a także nawet nie wiem już ile lat pracy, staży i praktyk. Przede wszystkim ukończyłam psychologię stosowaną na Uniwersytecie Jagiellońskim. Poza tym podyplomowe studia z seksuologii klinicznej i podyplomowe studia z psychologii dzieci i młodzieży oraz podyplomowe studia z zarządzania projektami na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Dodatkowo mam za sobą kursy z zakresu wybiórczości pokarmowej, terapii karmienia, mutyzmu wybiórczego, spektrum autyzmu, terapii umiejętności społecznych, snu dzieci i wiele innych. Lata studiów, niezliczone godziny kursów, setki przeczytanych książek i mnóstwo rozmów z dziećmi i dorosłymi na temat psychologii dziecka i całej rodziny dały mi solidną podstawę teoretyczną do zajęcia się tym, czym się zajmuję obecnie.

 

Agata Kwasek

Agata Kwasek / fot. Barbara Bogacka

Na studiach realizowałam dwa moduły specjalizacyjne. Jeden był z psychologii biznesu, a drugi z zakresu psychoterapii. Wiele osób dziwiło się, skąd u mnie tak szeroki zakres zainteresowań, ale już wtedy wiedziałam, że wiedza z obu zakresów przyda mi się kiedyś. Zawsze chciałam mieć prywatny gabinet, więc psychologia biznesu była dla mnie o tyle interesująca, że prowadziła mnie w kierunku stworzenia własnego miejsca. Na początku pracowałam w obszarze zarządzania. Uwielbiałam spotkania z partnerami biznesowymi, prowadzenie szkoleń i rekrutacji. Szybko awansowałam na kierownicze stanowiska, ale w końcu zdałam sobie sprawę z tego, że pracując w „korpo” oddalam się od swojego marzenia. Zainwestowałam w kolejne studia i kursy z psychologii dzieci i całej rodziny.

 

Wiele lat przepracowałam na etacie, ale nie uważam tego czasu za zmarnowany. Wręcz przeciwnie. Bardzo dużo się wtedy nauczyłam. Nadszedł moment, kiedy odważyłam się na otwarcie własnego gabinetu i pracę na własne nazwisko. Uważam, że powołaniem każdego psychologa jest pomaganie innym. To niesamowicie miłe, jak osoby, z którymi kiedyś współpracowałam, studiowałam, które uczyłam lub które były moimi wykładowcami na uczelni, polecają mnie, bo wiedzą, że solidnie podchodzę do tego, co robię.

Wydarzenia, które Cię zmieniły?

Zmieniły mnie i ukształtowały narodziny mojej trójki dzieci. Dzięki ciąży i macierzyństwu zaczęłam się jeszcze głębiej interesować psychologią dzieci, rodziny i kobiet. Dostrzegłam, że brakuje dobrych specjalistów z zakresu psychologii dzieci. Na urlopie macierzyńskim nocami studiowałam książki i kursy online, a później także stacjonarne z interesujących mnie zagadnień. Bardzo trudno było mi się pogodzić z brakiem dostępu do dobrych psychologów dziecięcych, którzy zajmują się rodziną w całości. Rodzic jest skołowany. Jest mnóstwo specjalistów zajmujących się psychiką. Psycholodzy, psychoterapeuci, psychiatrzy, terapeuci, nie mówiąc już o coachach czy doradcach. Jedni od dorosłych, inni od dzieci. Jedni „dobrzy”, inni jedynie popularni.

 

Psycholog często kojarzy się z gabinetem, do którego dzieci wysyłane są za karę w szkole. Ludzie nie wiedzą, dokąd iść po pomoc, gdy pojawiają się problemy wychowawcze lub kryzysy psychiczne u dzieci. Postanowiłam to zmienić. Stworzyć gabinet, w którym będzie świadczona kompleksowa, rzetelna pomoc psychologiczna dla rodziny ‒ dzieci, rodziców, a także kobiet (matek i partnerek) i mężczyzn (ojców i partnerów). Chcę, by rodzice nie bali się przyjść zapytać, czy zachowanie ich dziecka jest “normalne”. To oczywiste, że oni tego nie wiedzą, bo nikt nie rodzi się z wiedzą na temat psychologii dzieci czy ich wychowania. Od tego są specjaliści ‒ psycholodzy. Nie interesuje mnie długoterminowa psychoterapia. Ona oczywiście czasem jest potrzebna, ale tym się zajmują psychoterapeuci (którzy wcale nie muszą być psychologami).

 

Terapia psychologiczna i wsparcie, które oferuję, jest zazwyczaj ograniczone w czasie. Chcę pomagać innym rodzinom, a zwłaszcza dzieciom i matkom. Każda szczęśliwsza rodzina to mój sukces. Szczególnie mocno czuję się związana z kobietami i ich problemami w związku i w rodzinie, stąd pomysł na zostanie członkinią Kobiet Krakowa.

Chcę Wam, kobietom z Krakowa, Wieliczki i okolic pomóc w tym, żeby ta część życia, która jest związana z macierzyństwem i rolą partnerki/żony, stała się przyjemniejsza.

Co uznajesz za swój największy sukces?

Mój największy sukces?… Pewnie myślisz, że np. awans zawodowy, dobry referat na konferencji albo przeprowadzenie szkolenia ze świetnymi opiniami, ale według mnie życie składa się z całego pasma sukcesów i porażek. Sukces, który w danym momencie przeżywamy, który nas napędza i daje kopa do działania, w tej konkretnej chwili jest największy. Później przychodzi proza życia, jakieś porażki ale i kolejne sukcesy i to one się w tej chwili liczą i są „największe”. W pracy moim sukcesem jest każda osoba, której uda mi się pomóc.
Prywatnie też mam trochę sukcesów na koncie, np. udało mi się przejechać rowerem z Litwy aż do Estonii, upiekłam dziecku na urodziny ciasto, które mu smakowało, wyhaftowałam na torbie przedszkolnej imię dziecka (a wcześniej nigdy tego nie robiłam), albo świeżutki sukces prosto z dzisiaj ‒ skosiłam trawę w ogrodzie. Serio, te wszystkie rzeczy, które dzisiaj tobie wydają się małe, kiedyś miały znaczenie. Cieszę się chwilą i nie rozpamiętuję życia w kategorii sukcesów i porażek.

Agata Kwasek

Agata Kwasek / fot. Barbara Bogacka

Jakie są Twoje supermoce?

Moja supermoc to zdecydowanie macierzyństwo. To ono dało mi kopa do tego, żeby zawalczyć o siebie i swoją rodzinę, jednocześnie dając innym coś dobrego. Bardzo chcę, by moja praca nigdy nie przestała być misją pomocy rodzinie.

Najlepsza/najgorsza rada, jaką w życiu dostałaś?

Wiesz co… w sumie nikt nie daje mi rad biznesowych. Jak się spotykam z ludźmi, to raczej jest to na stopie partnerskiej wymiany zdań, a nie udzielania rad. Kiedy są rozmowy w kuluarach po jakiejś konferencji, to wymieniamy się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami, ale nie traktuję tego w kategorii porad, a raczej hipotez do zweryfikowania. Mam to szczęście, że mój mąż prowadzi własną działalność jako lekarz, więc czasem wymieniamy się w domu pomysłami na swoje biznesy.

Masz jakieś swoje patenty ułatwiające życie, którymi chciałabyś się podzielić z innymi kobietami?

Mam jedną sugestię: nie da się być najlepszym we wszystkim. Są takie momenty, kiedy trzeba wyluzować na jednym polu, by móc się w pełni poświęcić na innym.

Najlepsza decyzja, jaką podjęłaś w życiu?

Mimo, że jestem osobą bardzo samodzielną i niezależną, myślę że moją najlepszą decyzją było powiedzenie „tak”, kiedy narzeczony zapytał, czy zostanę jego żoną. Jestem szczęściarą. W czasach rozwodów, singli i życia w biegu naprawdę mam świetną rodzinę. Fajne i zdecydowanie nienudne dzieci oraz męża, który jest jednocześnie moim przyjacielem. Dobrze jest móc z nimi dzielić życie.

Ciemne strony biznesu?

Specyfika mojej pracy naraża mnie na kontakt z trudnymi emocjami wielu ludzi. Trzeba bardzo uważać, by nie przenieść tych emocji na pole prywatne, znaleźć przestrzeń do ich odreagowania i przepracowania.

Co Cię motywuje do codziennego wstawania z łóżka?

Każdy kolejny dzień to nowe wyzwania. Warto wstawać z łóżka, by się z nimi zmierzyć. Uwielbiam działać i nie znoszę stagnacji.

Kto Cię inspiruje?

Podziwiam ludzi, którzy mierzą się z własnym losem. Moją inspiracją są kobiety samotnie wychowujące dzieci, dzieci z trudnościami rozwojowymi, które je pokonują i uczą się nowych umiejętności oraz ludzie, którzy mają odwagę spełniać marzenia.

Co ostatnio usłyszałaś na swój temat? Najbardziej absurdalna rzecz jaką usłyszałaś na swój temat?

Są dwa takie dziwne tematy. Jeden dotyczy kwestii zawodowej, a drugi prywatnej. Wiele osób, gdy się dowiadują, że jestem psycholożką, reaguje zmieszaniem: „O jej, to teraz już pani wszystko o mnie wie”. Otóż stanowczo dementuję w imieniu swoim i kolegów/koleżanek po fachu pogłoskę, jakobyśmy czytali w myślach i cały czas analizowali zachowanie naszych rozmówców.

 

Jak bumerang powraca też kwestia mojego wyglądu. Większość kobiet by się cieszyła, że młodo wyglądają, u mnie natomiast od zawsze było to sporym utrudnieniem. Jeżeli wyglądasz poważniej, wzbudzasz większe zaufanie, że wiesz co mówisz i że się znasz na tym, co robisz. Ja natomiast zawsze musiałam dawać z siebie 150 proc., żeby udowodnić swój profesjonalizm. Teraz jako „pani w średnim wieku” część tych problemów mam już za sobą, ale nadal ludzie biorą mnie za młodszą, niż jestem.

Co powiedziałabyś 18-letniej sobie?

Ja teraz i ja jako osiemnastolatka to dwie zupełnie różne kobiety, ale łączy nas sporo. Cieszę się, że z liceum przetrwało kilka przyjaźni, więc chyba powiedziałabym dawnej sobie, że znajomości, które wtedy zawierałam, będą dla mnie ważne także w kolejnych etapach życia. (Pozdrawiam przyjaciół z Nowodworka!)

Co jest dla Ciebie ważne?

Ważny dla mnie jest work-life balance. Znalezienie czasu na rozwój zawodowy i na życie prywatne. Uwielbiam spotykać się z przyjaciółmi, ale i spędzać czas w domu.

Kariera zawsze była dla mnie ważna, ale gdy narodziły się dzieci, zostałam dla nich przez jakiś czas w domu, aby nie musiały iść do żłobka, i absolutnie nie uważam tego czasu za zmarnowany. Wręcz przeciwnie ‒ to było doświadczenie ważne i potrzebne dla nich i dla mnie.

Na co zawsze masz czas?

Codziennie znajduję czas dla swojej rodziny. To ona dla mnie jest w chwili obecnej najważniejsza. Wiesz, wieczorne czytanie książek z dziećmi i nocne pogaduchy z mężem ‒ to są dla mnie bardzo ważne sprawy.

Jaka jest najcenniejsza rzecz, jaką posiadasz?

Mam dwa pierścionki po zmarłych babciach. Jeden po mojej, a drugi dostałam od babci męża. To dla mnie cenne rodzinne pamiątki, które przypominają mi o poprzednich pokoleniach.

Co zawsze masz przy sobie? Co nosisz w torebce?

Pewnie powinnam powiedzieć, że długopis lub ołówek do spisywania myśli, albo książkę złotych rad biznesowych, lub przynajmniej podręcznik psychologii rozwojowej, ale prawda jest taka, że przy sobie to ja mam telefon. No, niestety. Nie lubię wszechobecnej elektroniki, ale faktycznie w dzisiejszych czasach trudno byłoby mi żyć bez telefonu, który zastępuje mi też kilka innych narzędzi.

Na co przeznaczyłabyś dużą sumę, gdyby spadła Ci z nieba?

Widzę, że wchodzimy na dość abstrakcyjne tematy, bo pieniądze nie spadają z nieba. Zawsze trzeba na nie mniej lub bardziej zapracować. Niemniej, gdybym miała nieoczekiwany zastrzyk dużej gotówki, to na pewno dobrze bym go zainwestowała.

Gdybyś miała taką możliwość, z kim zamieniłabyś się życiem na jeden dzień?

Lubię swoje życie i nie chcę się z nikim zamieniać.

Czego o Tobie nikt nie wie?

Sama nie wiem o sobie mnóstwa rzeczy.

Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Zobaczymy co czas przyniesie. W moim zawodzie trzeba się nieustająco doszkalać i to na pewno będę robić. Chciałabym też nawiązać w gabinecie współpracę z innymi specjalistami z zakresu terapii dzieci i rodziny. Z dodatkowych spraw, chciałabym kiedyś stanąć przed kamerą ‒ myślę, że to byłaby dla mnie świetna lekcja i fantastyczna przygoda. Chciałabym się też nauczyć jeździć na rolkach, bo jakoś nigdy nie miałam na to czasu.

Kiedy się uśmiechasz?

Ja się prawie zawsze uśmiecham. Z natury jestem dość optymistyczną osobą. Nie ma pory dnia czy miesiąca, które lubię najbardziej. We wszystkich da się znaleźć coś pięknego.

Ulubione miejsca w Krakowie?

W samym Krakowie moim ulubionym miejscem jest mój dom. On jest moim azylem. Lubię jednak całe miasto. Jego różnorodność i wielobarwność. Po studiach przez jakiś czas mieszkałam i pracowałam na Śląsku, ale cały czas ciągnęło mnie z powrotem do Krakowa.
Na spacery bardzo lubię jeździć do dolinek podkrakowskich. Tam czas płynie zupełnie inaczej.

Gdzie Cię znajdziemy?

Zapraszam na www.agatakwasek.pl, fb: https://www.facebook.com/PsychologDzieciecyAgataKwasek oraz stacjonarnie do gabinetu. Możemy się także umówić na wizytę domową, konsultację online, teleporadę (tel 500 024 034) lub szkolenie w placówce.

 


Projekt #KobietyKrakowa

Fotografia: Barbara Bogacka

Wizaż: Małgorzata Braś

Wnętrza sesji zdjęciowych: AC Hotel Kraków

Chcesz zostać #KobietąKrakowa? Kobiety Krakowa

Dziennikarka, która nie boi się stawiania prostych pytań, w nadziei na usłyszenie nieoczywistych odpowiedzi. Prowadzi portal i media społecznościowe MK, koordynuje spotkania Klubu Miasta Kobiet, odpowiada za patronaty medialne, prowadzi kursy webwritingu. Propagatorka tworzenia i stosowania żeńskich derywatów zawodów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ