Monday, May 23, 2022
Home / Rozwój  / Biznes  / Kobiece wydawnictwo z duszą

Kobiece wydawnictwo z duszą

Stare książki mają zapach nieporównywalny z niczym innym

właścicielki wydawnictwo Graf ika

Iwona Knechta, Kamila Knechta i buldog Zosia / fot. wydawnictwo Graf_ika

Kiedy widzę tytuł „Kobiece wydawnictwo z duszą”, to od razu pojawia mi się w głowie pytanie: „czyli jakie?” Co to znaczy, że wydawnictwo jest kobiece? Co to tak naprawdę oznacza, że ma ono duszę? Czy to tylko zręcznie wymyślone hasło marketingowe, czy jest w tym może coś więcej…?

 

książka

fot. wydawnictwo Graf_ika

Od zawsze marzyłam o tym, by mieć swoją księgarnię. Przed oczami miałam „Księgarnię Na Rogu” z filmu „Masz wiadomość!” z Meg Ryan i Tomem Hanksem. Nie chodziło już nawet o to, że było to piękne, przestronne pomieszczenie z ogromną ilością książek i miejscem do czytania, a także ze starymi, nadszarpniętymi zębem czasu regałami. Niezwykłe w tej księgarni było to, że osoby, które w niej pracowały, to byli księgarze i bibliofile z pasją. Można ich było zapytać o cokolwiek, a w ich głowach – jak w bibliotecznych katalogach – pojawiały się wizualizacje książek, którymi potrafili zainteresować swoich klientów, opowiadając o nich przepiękne historie. W księgarni tej znaleźć można było także „białe kruki”, stare wydania książek, które leżały zapomniane i czekały na tę szczególną osobę, która odkryje je na nowo. Czyż to nie brzmi cudownie?

A co, gdyby takie miejsce rzeczywiście istniało?

Okazuje się, że podobne miejsce można znaleźć całkiem blisko i wcale nie trzeba wybierać się w tym celu do Stanów Zjednoczonych. Nie jest to, co prawda, księgarnia, ale wydawnictwo – natomiast cała reszta się zgadza. Wydawnictwo Graf_ika, bo o nim mowa, mieści się w Warszawie, na pięknej i historycznej (bo jakże by inaczej!) ulicy Mokotowskiej.

 

Choć miejsce to jest niepozorne, to po pokonaniu zaledwie kilku schodków, już czujemy się, jakbyśmy znaleźli się w trochę innej rzeczywistości. Niewielkie pomieszczenie wypełnione jest ogromną ilością książek. Nie jest to jednak nic wyjątkowego – w końcu to wydawnictwo! Jest jednak coś, co przyciąga do tego miejsca z mocą najsilniejszych na świecie magnesów. To szefowa i założycielka tego wydawnictwa (sama określa siebie jego „matką”) – Iwona Knechta. Ze świecą szukać kobiety tak pełnej pasji i miłości do swojej pracy. To dzięki niej to miejsce ma swoją własną duszę. Iwona, oprócz książek, kocha także wszelkiej maści starocie (uwielbia buszować po pchlich targach i antykwariatach). Wydawnictwo Graf_ika jest właśnie połączeniem obu tych pasji. Powstało z miłości do starych książek i chęci przywrócenia ich do życia, dlatego główną działalnością jest wydawanie reprintów (tytułów wydanych przed wiekami, w takim samym formacie i szacie graficznej, na podstawie skanów). Powiedzieć, że w tym miejscu czuć magię i historie bohaterów dawnych epok, to tak naprawdę nie powiedzieć nic.

Iwona Knechta i Kamila Knechta / fot. wydawnictwo Graf_ika

Teściowa, synowa i zespół

To, co dodatkowo czyni Graf_ikę wyjątkową to fakt, że tworzy ją zespół czterech wspaniałych kobiet. Oprócz tego, że jest to damska firma, jest ona także przedsiębiorstwem rodzinnym. W 2014 roku do Iwony dołączyła Kamila Knechta, dusza analityczna, która pomogła rozwinąć dystrybucję i administrację. Jednocześnie wniosła świeży powiew kreatywności do firmy i inne spojrzenie na jej rozwój. Artyzm właścicielki oraz pragmatyzm Kamili okazały się ciekawym połączeniem, w którym każda się odnajduje. Zastanawia Was zbieżność nazwisk? Tak proszę Państwa, Kamila jest synową Iwony, więc mit o złej teściowej został obalony z sukcesem. W kolejnych latach w progi firmy zawitały: Ula, ogarniacz logistyki i mistrz sprzedaży, oraz Agnieszka, social media ninja. Jednak zawsze musi zostać zachowana przynajmniej namiastka równowagi, którą zapewnia Andrzej ‒ grafik oraz specjalista od niemożliwego. Bo na tym polega przywracanie zniszczonych książek do życia. Last but not least – jest jeszcze Zosia – buldog francuski, który jest integralną częścią całej rodziny.

wydawnictwo stare książki

fot. Wydawnictwo Graf_ika

 

Stare książki potrzebują pomocy

Wydawnictwo zostało założone w 2006 roku i od tego czasu stało się jednym z nielicznych w Polsce, które ratuje stare i zapomniane perełki polskiej literatury. Niestety, z biegiem lat, pierwsze edycje często przepadają bez wieści albo niszczeją, rozpadają się i umierają śmiercią naturalną. Dziewczyny z wydawnictwa robią wszystko, by do tego nie dopuścić. By książki te nadal stanowiły integralną część naszej kultury i były łatwo dostępne dla współczesnego czytelnika. By przetrwały w formie papierowej, bo niedługo większość z nich będzie można zobaczyć tylko na mikrofilmach. Co więcej, wspierają one także biblioteki, wzbogacając ich księgozbiory o te wyjątkowe pozycje.

wydawnictwo książki

fot. Wydawnictwo Graf_ika

Graf_ikę tworzą kobiety, które mocno stąpają po ziemi. Znają się na swojej pracy, mają do niej olbrzymie serce i śmiało można je określić mianem „bizneswoman”, choć to nowoczesne słowo nie pasuje do atmosfery tego miejsca. Myślę, że ich pracę można by podsumować słowami Konfucjusza: „Wybierz pracę, którą kochasz i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu”. Życzę wszystkim takiej pasji w pracy, jaką mają te niesamowite kobiety. Zapraszam na stronę internetową wydawnictwa: www.graf-ika.pl.

Tekst: Anna Śleszyńska, materiał Partnera MK
Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    Anna 9 lutego, 2022

    A ja mam tą książkę co na zdjęciach i jest wspaniała. Przepiękna i cudownie napisana!!!

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach