Sunday, July 12, 2020
Home / Inne  / Nowe produkty  / Klauzule niedozwolone w umowach pożyczkowych. Na co zwracać uwagę?

Klauzule niedozwolone w umowach pożyczkowych. Na co zwracać uwagę?

Czy wiesz co powinna zawierać umowa pożyczkowa?

Czego nie powinna zawierać umowa? / fot. materiały prasowe

Konieczności czytania umowy, nie tylko pożyczkowej, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Wieloletnie kampanie marketingowe, prowadzone przez różne instytucje (np. przez Krajową Izbę Gospodarczą) przysłużyły się większej świadomości konsumenckiej społeczeństwa. Często jednak bywa tak, że teoria sobie, a praktyka sobie… Nie inaczej jest też w przypadku umów pożyczkowych, tym bardziej, że osoba podpisująca tę umowę jest najczęściej w palącej potrzebie finansowej, nastawiona na najszybsze rozwiązanie swoich problemów.

Czego nie powinna zawierać umowa? / fot. materiały prasowe

Czy sytuacja podbramkowa, a niekiedy – powiedzmy szczerze – desperacja, zwalnia z obowiązku czytania podpisywanej umowy? Oczywiście, że nie. Zwłaszcza, że umowy pożyczkowe to bardzo ważne dokumenty, które mogą zaważyć na przyszłości pożyczkobiorcy. Są one specyficzne i właściwie wszystkie skonstruowane podobnie, więc ich czytania można się nauczyć, wiedząc co powinna zawierać umowa pożyczkowa. Ale czy wiemy czego absolutnie zawierać nie powinna? Jakie klauzule nie mogą znaleźć się w umowie?

Czym są klauzule niedozwolone?

Według UOKiK, klauzule niedozwolone to takie, które są dla klienta nie tylko niekorzystne i narzucone automatycznie, ale też naruszają podstawowe prawa i obowiązki klienta i nie są zgodne z dobrymi obyczajami. Dość często nazywa się je abuzywnymi (od angielskiego abuse – nadużywać). Klauzule niedozwolone wyszczególnia znowelizowana ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów z 17 kwietnia 2016 roku.

W świetle prawa, pożyczkobiorca, który podpisał umowę z klauzulami niedozwolonymi, nie jest związany takimi zapisami. Jednakże praktyka wskazuje, że niezwykle rzadko klienci z tego prawa korzystają. Wśród przyczyn takiego postępowania na pierwszym miejscu znajduje się po prostu niewiedza, na drugim – długi i żmudny proces dochodzenia swoich praw, opierający się na postępowaniu sądowym i zahaczający o wiele instytucji odwoławczych. To sprawia, że większość pożyczkobiorców po prostu nie podejmuje żadnych działań i milcząco zgadza się na szkodliwe zapisy. Najczęściej dotyczą one następujących obszarów:

Tabela minimalnych opłat i prowizji

To jeden z najczęstszych „chwytów marketingowych” firm pożyczkowych. W tabelach opłat i prowizji firmy czasami podają minimalne kwoty oprocentowania i prowizji (z pominięciem tych maksymalnych), przez co pożyczkobiorca może być zmylony co do kosztów, które będzie musiał ponieść w związku z pożyczką. Obowiązkiem firm pożyczkowych jest realne uświadomienie klienta o tym, ile będzie go kosztować zaciągnięta pożyczka, a zatajanie takich informacji – a tym właśnie jest tabela minimalnych opłat i prowizji – jest całkowicie niedozwolone i niezgodne z etyką świadczenia usług konsumenckich.

Wypowiedzenie umowy

Część firm w umowie stosuje zapis, w którym zastrzega sobie prawo do wypowiedzenia umowy bez wcześniejszego zawiadomienia o tym pożyczkobiorcy i bez konkretnych przesłanek, podczas gdy powodem do tego powinno być niespłacanie pożyczki przez klienta, lub też podanie fałszywych danych (np. przekłamanie w informacjach dotyczących zatrudnienia). Poza tym, prawo zabrania firmom pożyczkowym naliczania dodatkowych opłat za wypowiedzenie umowy – a te potrafią być naprawdę wysokie.

Nieinformowanie klienta o zmianach

Klient musi być szczegółowo informowany o tym, ile i w jakim czasie powinien spłacić pożyczkę. Nie zawsze jednak tak jest – zdarza się, że firmy pożyczkowe nie informują go o zmianach w regulaminach i tabelach opłat i prowizji, czy o zmianie oprocentowania (i stosują zapis w umowie, który ich do tego nie zobowiązuje). Rosnące przez to koszty pożyczki sprawiają, że klientowi narastają zaległości, co z kolei naraża go na dodatkowe koszty, a nawet wypowiedzenie umowy.

Zbyt wysokie opłaty windykacyjne

Nie jest prawdą to, że prywatne firmy pożyczkowe mogą ustanawiać dowolne koszty windykacji powstałego długu. One także muszą stosować się do przepisów prawa i nie mogą wyjść poza pewien pułap. Tymczasem zdarza się, że koszty te są windowane do niebotycznego poziomu i – co ważne – często łączone są z klauzulą dotyczącą dowolnego wypowiedzenia umowy, co z góry stawia klienta na przegranej pozycji.

Odsyłanie klienta w umowie do wewnętrznych regulaminów firmy

Umowa musi informować klienta o wszystkich szczegółach dotyczących pożyczki, a odsyłanie klienta do przeczytania regulaminu firmy może być nawet traktowane jako zatajenie. Nie wspominając już o tym, że żaden regulamin wewnętrzny nie może stać w sprzeczności z prawem ustawowym – jeżeli tak jest, regulamin jest po prostu nieważny w miejscach sprzecznych.

Powyższe przykłady praktyk firm pożyczkowych nie są częste i występują głównie u małych, nieznanych jeszcze graczy finansowych. Duże firmy stosują się do wymogów prawnych i nie pozwalają sobie na takie kroki. Jeżeli któraś klauzula pojawi się w umowie pożyczki, to najprościej jest takiej umowy nie podpisać i skorzystać z usług innej, popularnej firmy.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach