Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Zapracowana i romantyczna Klaudia Halejcio

Zapracowana i romantyczna Klaudia Halejcio

Czy istnieją jeszcze prawdziwi romantycy i jak wygląda praca dziecka w show-biznesie opowiada Klaudia Halejcio, znana szerszej publiczności jako Śliczna z serialu "Przepis na życie".

Czy istnieją jeszcze prawdziwi romantycy i jak wygląda praca dziecka w show-biznesie opowiada Klaudia Halejcio, znana szerszej publiczności jako Śliczna z serialu „Przepis na życie”.

Romantyczne stylizacje Klaudii Halejcio

Zdjęcie 1 z 8

Koszula – Marcin Łukaszewicz, srebrny kołnierz – H&M, fot. Dawid Klepadło

 

Miasto Kobiet: Masz ostatnio sporo pracy, ale nie tylko aktorstwo zabiera Ci czas. Jak wygląda Twój dzień po zejściu z planu?

Klaudia Halejcio: Najczęściej jestem w biegu. Dzień zaczynam po prostu od kawy. Pędzę na uczelnię, po zajęciach przeważnie mam spotkanie z menedżerem. Potem jakiś obiad z przyjaciółmi. Często umawiamy się u mnie, bo uwielbiamy razem gotować.

 

Miasto Kobiet: A gdzie czas na miłość, romantyczne wyznania cichych wielbicieli i laurki na walentynki?

Klaudia Halejcio: Wiesz, nie przepadam za walentynkami, choć przyznam – niektóre bywały całkiem miłe. Pewnego razu wracałam do domu, bo planowałam właśnie spędzić walentynki jak zwyczajny wieczór, oglądając film. Weszłam do windy. Na podłodze leżały płatki róż, a na lustrze widniał napis „Witaj, moja Walentynko”. Pomyślałam: „Wow, jakiś facet jest naprawdę niesamowity i jeszcze mieszka w moim bloku!”. Wysiadłam z windy, a płatki róż wiodły mnie prosto do moich drzwi! Otworzyłam je, a cały salon był pełen kwiatów, na stole stał szampan, były truskawki i… mapa. Chodziłam więc po całym mieszkaniu, rozwiązując zadania, a za każdym z nich krył się mały prezencik. Przeżycie czegoś takiego jest niesamowite.

 

Miasto Kobiet: Chwała romantykom, którzy jeszcze istnieją! Myślałam, że romantyzm nie jest w stanie przeżyć pod ostrzałem fleszy.

Klaudia Halejcio: Zdarzały mi się sytuacje, które chwytały za serce. Na przykład wyznania miłosne wyświetlane wraz z moimi zdjęciami na ścianie budynku przy jednej z najbardziej zatłoczonych ulic Warszawy, naprzeciwko Pałacu Kultury.

Klaudia Halejcio, fot. Dawid Klepadło

Klaudia Halejcio, fot. Dawid Klepadło

Miasto Kobiet: Scena jak z filmu. Aktorstwo wpłynęło na Twoją osobowość?

Klaudia Halejcio: Aktorstwo to moja pasja i ważny składnik życia, bo grać zaczęłam już w dzieciństwie – jako czterolatka. Siłą rzeczy miało to mocny wpływ na mój charakter i osobowość – nauczyłam się staranności, pracowitości i konsekwentnego dążenia do celu.

 

Miasto Kobiet: Ale praca dzieci w show-biznesie to dość kontrowersyjny temat.

Klaudia Halejcio: Faktycznie, zdarzało mi się spotykać na planie dzieciaki, które musiały grać pod presją rodziców. Ale ja traktowałam aktorstwo nie jak pracę, ale jak nagrodę. Zaczęłam od grania w reklamie. Byłam małym blondaskiem o brązowych oczach, więc na planie wszyscy się do mnie uśmiechali, dawali cukierki – uwielbiałam to. Dobrym duchem i motorem początków mojej kariery była moja mama – udało mi się ją namówić, aby po pracy chodziła za mną na castingi, a potem na plan zdjęciowy czy do teatru. To ja wyrywałam się do pracy, nikt mnie do niczego nie zmuszał, natomiast zawsze byłam otoczona troską i gorącym wsparciem – moi bliscy kibicowali mi na każdym kroku.

Klaudia Halejcio, fot. Dawid Klepadło

Klaudia Halejcio, fot. Dawid Klepadło

Miasto Kobiet: Satysfakcja z pracy na planie motywowała mimo nadmiaru obowiązków?

Klaudia Halejcio: Tak, zwłaszcza możliwość grania ze znanymi aktorami była dla mnie zawsze czymś niesamowitym, bo już wtedy marzyłam, by zostać aktorką. Podglądałam ich, chciałam być jak oni, dlatego mimo wszystko była to ogromna przyjemność. Taki tryb życia spowodował jednak przyspieszone dorastanie. Jako 16-latka mieszkałam już sama we Wrocławiu i kursowałam czasem dwa razy dziennie między Warszawą a Wrocławiem, między planem a szkołą. Czasem było mi zwyczajnie smutno, że inni mogą wyjść z przyjaciółmi, a ja mam obowiązki. Poza tym zawsze byłam córeczką tatusia, on mnie rozpieszczał, więc takie szybkie odcięcie pępowiny było trudne. Ale dzięki temu szybko nauczyłam się dbać o dom i gotować – i to ponoć smacznie (śmiech).

 

Rozmawiała Danka Kotula

Zdjęcia: Dawid Klepadło

Stylizacja: Jarosław Szymczuk

Make-up: Beata Wilczewska-Ryżycka

Klaudia Halejcio do sesji wystąpiła w projektach Marty Kuby, Edyty Pietrzyk i Marcina Łukaszewicza.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach