Home / Felietony  / Karolina Macios  / Karolina Macios: Dzień Macochy

Karolina Macios: Dzień Macochy

Z chęcią wbiłabyś mu ten widelec w kark. Albo lepiej w szyję, żebyś zobaczyć to zaskoczone gasnące spojrzenie

CHARLIZE THERON

Oscar® winner CHARLIZE THERON is the Queen in the epic action-adventure "Snow White and the Huntsman", the breathtaking new vision of the legendary tale from the producer of "Alice in Wonderland".

Pamiętacie o Dniu Matki, prawda? Wszystko można przegapić: pierwszą rocznicę poznania, urodziny dziecka, tłusty czwartek i śledzika – wszystko oprócz 26. maja. O tym wie nawet przedszkolak – laurka z wielkim „KOHAM CIEM MAMO” to podstawa. Z czasem z laurek się wyrasta, ale z życzeń i kwiatów nigdy. No bo to w końcu Dzień Matki, a matkę, jak wiadomo, ma się jedną. Co jednakoż prawdą nie jest, bo czasem ma się dwie

Snow-White-and-the-Huntsman_Charlize-Theron-collar -Universal-Pictures

Charlize Theron jako zła królowa w filmie „Królewna Śnieżka i Łowca” / fot. materiały prasowe

„Zjadłbym coś” – mruczy pasierb, opierając się znacząco o drzwi lodówki. Że niby wie, skąd bierze się jedzenie, kumaty znaczy, w dodatku nie ignoruje macochy, bo wszak nie stoi do ciebie tyłem, a skoro w kuchni jesteś tylko ty i on, to znaczy, że nawet nawiązuje z tobą kontakt. „Wspaniale!” – myślisz sobie. Te wszystkie poradniki o wspólnym spędzaniu czasu z przybranym dzieckiem nie poszły na marne. Po prostu czekałaś na właściwą okazję, a ta przyszła sama. No, nie sama, z głodem pasierba, ale kto by tam zwracał na to uwagę. Szansa to szansa, a darowanemu dziecku w zęby się… czy jakoś tak. Rzucasz się zatem w wir kuchenny – przestawiasz rondle, stukasz patelnią, wywracasz szufladę w poszukiwaniu sztućców – wszystko, byle tylko dziecko ujrzało w tobie choć cień, choć odbicie matki. No dobra, może nie matki, ale partnerki jego ojca. No dobra, nie okłamujmy się, cień matki.

Pasierb śledzi cię beznamiętnym wzrokiem.
„A na co masz ochotę? Możemy coś zrobić… razem?” – dodajesz na tyle cicho, byś potem z ręką na sercu, siedząc na sofie terapeutki, mogła przyznać, że to twoja wina, nie jego – wszak gdybyś powiedziała głośniej… Bo to nie zła wola, nie, tylko zbyt cichy głos. I tyle. „Jajecznicę” – burczy w podłogę. „A z czym?” – dopytujesz spokojnie, choć serce z radości ci skacze. To już trzy słowa, trzy, które powiedział tylko do ciebie! „Wszystko jedno”.

Boże, pięć! No to lecisz jak na skrzydłach, tu cebula, tam kiełbaska w kosteczkę, tu roztrzepane jajeczko, trochę soli, ciut pieprzu. Już masełko na patelni skwierczy, ty niemal podśpiewujesz, na stole ustawiasz talerz, wyjmujesz chleb, serwetkę dokładasz. Normalnie tylko bukszpanu brakuje i Wielkanoc pełną gębą. Pasierb usiadł i patrzy. Tak akceptująco patrzy, z takim oddaniem. Może już mu tak zostanie? – myślisz z nadzieją, nakładając mu jajecznicę. Bierze widelec. Nakłada. Podnosi do ust. Krzywi się. „Niedobra. Tata robi lepszą”.

Już otwierasz usta, by rzec – zresztą zgodnie z prawdę – że tata przypala nawet wodę na herbatę, ale zamiast tego uśmiechasz się przymilnie. „Wolisz bardziej ściętą?”.
Kiwa głową. No to siup, rozgrzewasz patelnię, wrzucasz zawartość talerza i kiedy jajecznica zmienia się w jednolitą brązową bryłę, podajesz. Pasierb zjada tym razem dwa kęsy i odsuwa się od stołu. „Niedobra. Mama robi lepszą”.

Z chęcią wbiłabyś mu ten widelec w kark. Albo lepiej w szyję, żebyś zobaczyć to zaskoczone gasnące spojrzenie. Wychodzi z kuchni, powłócząc nogami i zatrzaskuje za sobą drzwi pokoju. A i tak słyszysz, jak dzwoni do matki. „Wszystkiego najlepszego w dniu mamy!” – woła radośnie, a potem na granicy łez dodaje: „Bardzo cię kocham”.

I ściska ci się serce, i czujesz się podle. No bo kim ty jesteś, żeby w ogóle pomyśleć, że… A dziecko za ścianą szlocha do telefonu: „No bo jestem strasznie głodny. Ona nawet jajecznicy nie potrafi zrobić…”.

Postanawiasz jednak zachować ten widelec. Może jeszcze kiedyś ci się przyda, przynajmniej dopóki nie wymyślą Dnia Macochy. Bo w kalendarium znajdziesz wszystko – począwszy od Dnia Dziewic, przez Światowy Dzień Gry Wstępnej, co ze Światowym Dniem Bez Bielizny oraz Dniem Bez Prezerwatywy prowadzi prostą drogą do Dnia Matki. Wszystko, prócz Dnia Macochy. Doprawdy. Zostaje jedynie Dzień Pozytywnego Myślenia i Dzień Zdrowia Psychicznego, co w powyższej sytuacji szalenie się przydaje, ale i tak nic nie przebije Święta Napojów Wyskokowych.
Tak, to idealny dzień na Święto Macochy.

Karolina Macios

Karolina Macios

Karolina Macios

Kobieta wielofunkcyjna, która potrafi wydłużać dobę i zachowywać przy tym zdrowe zmysły. Redaktorka, autorka kilku powieści, ghostwiterka i matka, w wolnych chwilach współpracująca z Fundacją ZNACZY SIĘ i Fundacją Miasto Literatury, gdzie zajmuje się projektami literackimi.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach