Home / Felietony  / Karolina Macios  / Karolina Macios: Chłopczyk czy dziewczynka?

Karolina Macios: Chłopczyk czy dziewczynka?

... pytają głównie starsze panie

Chłopczyk czy dziewczynka? / fot. Elijah Henderson/Unsplash

Kiedy pierwszy raz usłyszałam to pytanie, lekko zdębiałam. Ale że ja? No, to chyba widać? Rozumiem, że żyjemy w świecie uniseksów, ale jako czterdziestoletnia kobieta od pewnego czasu nie mam problemów z tożsamością, w tym płciową, a w swetrach taty przestałam chodzić już w szóstej klasie podstawówki. No, może siódmej

Chłopczyk czy dziewczynka? / fot. Elijah Henderson/Unsplash

– Chłopczyk czy dziewczynka? – pytają głównie starsze panie, które suną parkowymi alejkami powolnym krokiem, zostawiając po sobie smugę perfum zmieszanych z Amolem. Przed nimi lub za nimi kroczą, ciągnąc brzuchem po ziemi, sparszywiałe kundle na trzęsących się łapach albo wypchane jak balon jamniki. Choć zdarzają się też ratlerki, ale to rzadko. Ratlerki to domena napakowanych osiłków w skórach, którzy przemykają w cieniu drzew z suniami na różowych smyczkach. Z diamencikiem na obróżce. Tacy to omijają mnie z daleka. No, chyba że akurat mają ze sobą dobermana na krótkiej, naprężonej do granic możliwości smyczy. Wtedy lezą dumnie środkiem, z wysoko podniesioną głową. Są też i dzieci, chucherka takie, co to powiewają na drugim końcu smyczy, bo ten pierwszy pędzi wraz ze szczęśliwym zwierzem przez krzaki i bagna. Są starsi panowie, którzy w torebkach na psie gówienka niosą flaszeczkę. Ci nigdy nie są ciekawi, czy chłopczyk, czy dziewczynka. Oni najczęściej zapominają, że wyszli z psem. Dobrze, że pies pamięta.

Bywają też zakochani. Idą czule objęci, nie zważając na kupy, a ich psy na długich smyczach zaplątanych w węzeł wylizują sobie pyski. Lubię na nich patrzeć, są szczęśliwi i nie zwracają na nic uwagi. Są też kobiety przytroczone do wózków spacerowych, wokół których ujadają zazdrosne yorki, i długonogie biegaczki ścigające się z chartami. Psy gonią, skaczą, pędzą, zawracają, ślinią się z radości, a ich panie biegną miarowym tempem, żeby się nie spocić. Czasem też ładni chłopcy bawią się na trawie z futrzastymi kundelkami, rzucają im piłki i patyki, a wszystkie starsze panie z parku dziwnym trafem nadkładają drogi, by przejść koło nich. Wiem, bo ja też nadkładam. I wtedy właśnie najczęściej słyszę to pytanie:
– Chłopczyk czy dziewczynka?
Patrzę zdziwiona, a potem mój wzrok wędruje za wzrokiem starszych pań, prześlizguje się po ładnych chłopcach i ich radosnych kundelkach, a potem spoczywa na…

O matko, toż to mój pies! Idzie za mną! Nie, to niemożliwe. Przecież zwykle go nie ma. Znika, gdy tylko zdejmę mu smycz i gania po chaszczach, zwiewa do suk albo wyszarpuje tchawicę wiewiórce. Ulatnia się, gdy tylko się odwrócę. No, chyba że komuś wypadnie na trawę kanapka. Albo batonik. Albo drożdżówka. Albo jabłko. No dobra, nie ciągnijmy tego. W każdym razie mój pies idzie grzecznie za mną, a mnie aż dech zapiera z wrażenia. Panie wciąż przypatrują mi się z niepokojem. No bo to może nie moje zwierzę? Może to krwiożerczy potwór, który rzuci się na ich pieseczki i odgryzie im głowy? Wcale bym się nie zdziwiła. Właściwie tego właśnie spodziewałabym się po moim psie. A przynajmniej jeszcze do niedawna. Bo teraz mój leciwy kundel przystaje z wahaniem na ich widok, a potem szerokim łukiem obchodzi napompowane jamniki. Łudzę się jeszcze, że to nie starość, tylko przesilenie zimowe.

– Patrz! – wołam. – Wiewiórka! Szukaj? – dodaję niepewnie, bo ten staje i zagapia się na osiłka z różową smyczką.
– Co on robi? – pyta z zaciekawieniem starszy pan.
– Kontempluje – odpowiadam niewzruszona, a on wzdycha, wyjmuje z torebki na psie gówienka flaszkę i kiwa głową.
– A cóż innego na stare lata nam zostało?
Jeśli więc spotkacie w parku psa, który będzie się gapił na ludzi, nie mijajcie go tak po prostu. Pokontemplujcie z nim. Was też to czeka.

Karolina Macios

Kobieta wielofunkcyjna, która potrafi wydłużać dobę i zachowywać przy tym zdrowe zmysły. Redaktorka, autorka kilku powieści, ghostwiterka i matka, w wolnych chwilach współpracująca z Fundacją ZNACZY SIĘ i Fundacją Miasto Literatury, gdzie zajmuje się projektami literackimi.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach