Saturday, April 17, 2021
Home / Inne  / Fotogaleria  / Joanna Horodyńska: cytryna i szmaragd

Joanna Horodyńska: cytryna i szmaragd

Jak będzie wyglądać jesień/zima 2011? O nowych trendach opowiada Joanna Horodyńska - prosto z londyńskiej szkoły mody Saint Martin School of Art.

joanna horodynska

Lookbook kolekcji „Odwrócona” zaprojektowanej przez Joannę Horodyńską dla Gatta, fot. Aldona Karczmarczyk.

 Znana stylistka przygotowuje się do sezonu jesień – zima w londyńskiej szkole mody Saint Martin School of Art*. Nowy sezon w modzie to nowe zadania, jedno jest pewne wciąż pracy będzie sporo. Joanna otwiera swoją Akademię Mody, projektuje biżuterię i jest aktywną Ambasadorką marki Dreft.

 

joanna horodynska

Lookbook kolekcji „Odwrócona” zaprojektowanej przez Joannę Horodyńską dla Gatta, fot. Aldona Karczmarczyk.

 

 Lato, mimo, że pełne kolorów fluo nie jest w tym roku tak słoneczne jak byśmy chcieli. Jaka pogoda w modzie zapanuje w nowym sezonie?  Ma być szaro – buro czy wciąż będzie kolorowo?

Joanna Horodyńska: Kolor nie zniknie może jedynie delikatnie schowa się za horyzont a barwy sezonu nabiorą tajemniczej głębi i elegancji. Na pierwszy plan w nowym sezonie wyjdą dwa kolory na tyle słoneczne, że będą ciepłym wspomnieniem lata nawet w chłodne jesienne wieczory. Mowa o kolorze cytrynowym i jasnym morskim szmaragdzie. Nieprzypadkowo pojawia się kolor szlachetnego kamienia. Stały się one w tym sezonie inspiracją wielkich projektantów stąd na wybiegach panował luksus zamknięty w kolorach szmaragdu, rubinu, ametystu, szafiru czy brylantów. To będzie elegancki sezon, ale bez zbędnego zadęcia czy snobizmu. Liczy się kolor materiału a nie wartość biżuterii. Czerń w tym zestawie nieco odeszła w odstawę i stworzyła swój własny przekorny styl fetysz. Styl bazuje na czerni, geometrycznych wzorzystych leginsach i skórzanych dodatkach, ale wszystko z kobiecym smakiem.

Jaki fason lub wzór sezonu był na tyle interesujący, że znajdzie się dla niego miejsce w szafie Joanny Horodyńskiej?

Joanna Horodyńska: Chodzą mi po głowie dwie propozycje. Jedna to lekka błyszcząca wieczorowa sukienka potocznie nazywana szlafrokową, jednak w wersji z jedwabiu idealnie sprawdzi się na elegancki wieczór. Skuszę się również na klimatyczne lata 60te i geometryczną sukienkę przed kolano z obcisłymi kozakami. W obydwu przypadkach propozycje są dosyć odważne, dlatego zawsze kontrastuję taki wybór z naturalną fryzurą i lekkim makijażem. Wtedy nie czuję się przebrana a pozostaję w zgodzie z trendami.

Jakie dwie rzeczy powinny być podstawą garderoby kobiety w sezonie jesień – zima 2011/2012? Baza, dzięki której nie musimy wymieniać całej szafy a wciąż będziemy modne?

Joanna Horodyńska: Po pierwsze dopasowany, geometrycznie cięty i zminiaturyzowany męski żakiet. Posłuży nam, jako część garderoby do pracy, ale też bez topu, odnajdzie się wieczorową porą. Mój drugi typ to szara, dzianinowa sukienka przypominająca przedłużony t-shirt. Prosta, ale bardzo przydatna rzecz. Wystarczy pomysłowe żonglowanie dodatkami i odmienimy przeznaczenie tej sukienki. Dodatkowo, jeśli pierzemy ją w odpowiednich środkach takich jak np. płyn do prania Dreft, sukienka nie traci kształtu i możemy do woli komponować z nią ubrania. Jej neutralna barwa jest idealnym tłem dla szlachetnych kolorów sezonu.

 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach