Saturday, June 22, 2024
Home / POLECAMY  / Jeden facet i dwie kobiety. Czy „faceci to dupki” może być fundamentem przyjaźni?

Jeden facet i dwie kobiety. Czy „faceci to dupki” może być fundamentem przyjaźni?

Od zdrady do przyjaźni. Czy to możliwe?

Przyjaciółki

Od zdrady do przyjaźni? Fot. Adobe Stock

Niejednokrotnie wspólnie wracały do sytuacji, w których postawił ich Konrad. Kilka z nich do dziś funkcjonuje jako anegdotki, które z chęcią opowiadają w swoim środowisku. Iga najbardziej lubi tę o zmywarce. O tym jak zostały przyjaciółkami, jednocześnie tracąc tego samego faceta, przeczytacie poniżej.

Iga: świat zawirował

Iga pracowała jako baristka w małej, hipsterskiej kawiarni na krakowskim Kazimierzu. Lubiła to zajęcie, parzenie kawy było dla niej rodzajem medytacji, który dodatkowo umilały wizyty Konrada. Poznali się parę lat wcześniej i choć spotykali się dopiero od roku, Iga dopatrywała się w nim cech najlepszego przyjaciela, a także, co tu dużo mówić, już od jakiegoś czasu żyła wizjami wspólnej przyszłości. O tym, że Konrad spotyka się także z Niną, dowiedziała się w dość nieoczywisty sposób.

Była słoneczna środa, a zmiana Igi dopiero się rozpoczęła, gdy przez drzwi wszedł Konrad. Ostatni miesiąc nie układało się im najlepiej, oboje byli poza miastem i nie utrzymywali ze sobą kontaktu.

Ucieszyłaby się jednak na jego widok, gdyby nie fakt, że Konrad wszedł do kawiarni (w której, jak przecież dobrze wiedział, pracowała Iga) trzymając za rękę drobną blondynkę.

Iga zatrzymała się z rozdziawionymi ustami. Świat dookoła trochę zawirował, w związku z czym postanowiła oprzeć się o blat baru i poczekać na rozwój sytuacji. Ten jednak nie nadszedł. Konrad nie przywitał się z Igą, spojrzał na nią tylko, zamówił kawę, po czym usiadł przy stoliku i ponownie złapał rękę nieznajomej dziewczyny.

Miesiące mijały, a Iga nadal nie usłyszała od Konrada ani słowa. Sama dwukrotnie odzywała się do niego z prośbą o wyjaśnienia, jednak bez skutku. W tym czasie obserwowała social media swoich znajomych, gdzie niejednokrotnie widziała ową drobną blondynkę. W końcu po dwóch latach od pamiętnego wydarzenia przyszło im się poznać. Okazją był wieczór panieński Martyny, która była przyjaciółką obu dziewczyn. Nina już od dawna nie miała kontaktu z Konradem, który po roku związku zdradził ją ze swoją byłą dziewczyną – Sandrą. Iga znała Sandrę, chodziły razem do szkoły. Wiele razy zastanawiała się, dlaczego Konrad wciąż nosi w portfelu jej zdjęcie, jednak on zawsze tłumaczył, że to bliska przyjaciółka z dzieciństwa.

 

Polecamy:
Zdrada emocjonalna – co to jest i jak sobie poradzić?

Nina: Zmywarka i pudrowy róż

Nina poznała Konrada przez znajomych Igi, na długo przed felerną środą w kawiarni. Wkrótce zaczęli się ze sobą spotykać. Dziewczyna była zafascynowana osobowością chłopaka, a także szczyptą tajemniczości, którą wnosił ze sobą za każdym razem, gdy przechodził przez próg jej mieszkania. Wkrótce szczypta tajemniczości okazała się górą sekretów. Pewnego dnia Nina zaprosiła Konrada na kolację w swoim mieszkaniu. Była to spontaniczna randka i dziewczynę zaskoczyło to, jak szybko Konrad się pojawił. Powiedział jej wtedy, że wraca ze spotkania z kumplem, który zgodził się go podwieźć.

Istotnie, gdy Nina wyjrzała przez okno, zobaczyła odjeżdżającą Toyotę koloru pudrowy róż. Pomyślała wtedy, że śmieszne auto ma ten jego kolega. Nie wiedziała, że kierowcą Toyoty była Iga, którą Konrad poprosił o podwózkę pod pretekstem naprawy zmywarki starej znajomej. Dziś jest to ich wspólna zmywarka.

Tak się bowiem złożyło, że wskutek dalszych perypetii, dziewczyny zamieszkały razem.

Pralka i „stara znajoma”

Po tym jak Iga poznała Ninę osobiście, zniknęła cała jej rezerwa i nieufność. Wkrótce okazało się, że mają ze sobą wiele wspólnego, a historia w którą wplątał je Konrad, stała się fundamentem ich przyjaźni. Coraz chętniej wymieniały się wspominkami z minionej relacji i szukały wspólnych elementów, których było więcej niż mogły się spodziewać.
Iga lubi dzielić się historią na temat pralki pełnej pościeli, którą zastała włączoną w swoim mieszkaniu po tym jak wróciła po weekendzie w górach. W tamtym czasie Konrad często bywał w jej mieszkaniu, miał swoje klucze i karmił kota Igi podczas jej nieobecności w mieście. Nie miał jednak w zwyczaju sprzątać.

Tamtego dnia opowiedział Idze o tym, jak kot zasikał całe łóżko. Był mocno wkurzony i dziewczyna kilkukrotnie przepraszała go za kłopot. Było jej głupio, że chłopak musiał zmieniać pościel przez jej rozwydrzonego zwierzaka. Dziś Iga przeprasza kota za wspomniane zarzuty, okazało się bowiem, że Konrad prał pościel po weekendzie spędzonym z Niną, której powiedział wtedy, że opiekuje się kotem starej znajomej.

Określenie ,,stara znajoma’’ po dziś dzień funkcjonuje między dziewczynami jako żart sytuacyjny.

Przeczytaj koniecznie:
Jak poradzić sobie z rozstaniem?

Masz pokój? Mam pokój

Po tym jak Nina i Iga wspólnie ustaliły, że faceci to dupki, życie stało się zaskakująco łatwe. Nowa przyjaźń kwitła, Iga zatrudniła się w firmie marketingowej, którą prowadziła Nina. Niestety serie niefortunnych zdarzeń mają to do siebie, że lubią się powtarzać. Pewnego dnia Iga zadzwoniła do Niny zapłakana, po tym jak jej mieszkanie (być może pod naciskiem klątwy Konrada) zostało kompletnie zalane.

Parę dni wcześniej Nina wstawiła na swoje media społecznościowe ogłoszenie, że szuka współlokatorki. „Masz pokój?” – zapytała przez telefon Iga. „Mam pokój’’ – odpowiedziała Nina. Od tej pory mieszkają razem.

Na ślub przyjaciółki, Martyny, również poszły razem. To był ostatni raz, kiedy widziały Konrada, który na ślub przyszedł bez osoby towarzyszącej.

Na co dzień pasjonatka krakowskiego środowiska muzycznego, wokalistka i producentka. Dziennikarstwo ma we krwi, a jak zwykła mawiać, z genami nie wygrasz.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ