Home / Felietony  / Monika Jurczyk Osa  / Jak zostać gwiazdą street style’u

Jak zostać gwiazdą street style’u

London Fashion Week. Niektórzy wciąż naiwnie wierzą, że tygodnie mody robi się po to, żeby prezentować najnowsze kolekcje. A po co?

Ilustracja: Prevka

London Fashion Week. Niektórzy wciąż naiwnie wierzą, że tygodnie mody robi się po to, żeby prezentować najnowsze kolekcje. I że ludzie zawodowo związani z modą przyjeżdżają, by te właśnie kolekcje oglądać.

Ilustracja: Prevka

Ilustracja: Prevka

 

W rzeczywistości pokazy są tylko pretekstem dla tego wszystkiego, co się dzieje przed nimi i po nich. Tłumy fotografów i blogerów czatują codziennie w okolicach Somerset House, gdzie wszystko się odbywa, by sfotografować co ciekawsze modowe kąski. A jak wiadomo, ludzie mody brakiem nadmuchanego ego nie grzeszą, i każdy z nas po cichu marzy, by usłyszeć: „Przepraszam, czy mogę ci zrobić fotkę” z ust samego Scotta Schumana (co zdarzyło się autorce felietonu, dla której również uznanie jej za skromną byłoby obelgą) czy Garance Doré.

Jak zatem zostać gwiazdą street style’u i wygrzewać się w błyskach fleszy, podczas gdy inni bez rajstop i kurtek (żeby nie zepsuć stylizacji) marzną w powiewach lutowego wiatru?
1. Trendy jesień-zima są już w lutym nieaktualne. Spróbuj przewidzieć, co będzie modne za rok, i załóż to na siebie.
2. Zmiksuj na sobie wszystkie wzory i kolory, jakie znajdziesz w szafie.
3. Natapiruj długie włosy do monstrualnych rozmiarów.
4. Krótkie włosy zafarbuj lub pozbądź się ich całkowicie.
5. Załóż okulary zrobione z klocków lego.
6. Długo rozmawiaj przez telefon, żeby wszyscy mieli szansę dostrzec cię i uchwycić.
7. Postaw na lokalne, narodowe marki – w Londynie Chanelka nikogo nie ruszy.
8. Dobrze wybierz moment wyjścia z pokazu (jeśli przed tobą wyjdzie ktoś oryginalniejszy, to on skupi całą uwagę).
9. Przemyśl przemieszczanie się w parach i, oczywiście, skoordynuj ze swoją parą stylizacje.
10. Nidy się nie uśmiechaj, w środowisku mody to podejrzane.

Natomiast najlepsze dziennikarki przemykają niezauważone. Ubrane skromnie, ale z wielką klasą. Luksusowo, ale nie ostentacyjnie. Koordynują kolory i wzory. Ubraniowe standardy łamią jednym nieoczekiwanym elementem (w przypadku Tiffany Hsu, mojej nowej ikony stylu, są to np. białe skarpetki do eleganckich sandałków na koturnie). Wyglądają tak, że zapiera dech, ale nie szokują. Tylko że one już nie muszą zabiegać o poklask. I chyba faktycznie interesują je pokazy.

Monika Jurczyk (OSA)

okladka-pakosinska200pxfelieton pochodzi z nr 2/2015

Pierwsza w Polsce personal shopperka. Opracowała autorski system SYLWETKA OSY, doskonale opisujący dziewięć typów sylwetek Polek. Uczy, jak być boską i jak zostać szefową własnej szafy. Autorka książek „Bądź boska” i „Szefowa swojej szafy”.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach