Home / Rozwój  / Psychologia  / Jak zniechęcić mężczyznę!

Jak zniechęcić mężczyznę!

Jak zniechęcić do siebie mężczyzn? Joanna Godecka na podstawie swoich czatów z mężczyznami sformułowała dla Was kilka wskazówek.

Jak zniechęcić mężczyznę

Jaka postawa kobiet motywuje mężczyzn, a jaka przeciwnie – torpeduje ich zainteresowanie, skutkując rozpadem związku? ilustr. Andrzej Politowicz

Moja eks była nadmiernie opiekuńcza – mówi Jurek. – Przyznam, że przez jakiś czas imponowało mi, że się o mnie troszczy, ale potem zaczęło mnie to irytować. Tym bardziej że w towarzystwie potrafiła opowiadać, że mam bałagan w szafie, rozrzucam skarpetki itp. To było żenujące

Jak zniechęcić mężczyznę

Jaka postawa kobiet motywuje mężczyzn, a jaka przeciwnie – torpeduje ich zainteresowanie, skutkując rozpadem związku? ilustr. Andrzej Politowicz

Jaka postawa kobiet motywuje mężczyzn, a jaka przeciwnie – torpeduje ich zainteresowanie, skutkując rozpadem związku? Na podstawie swoich czatów z mężczyznami sformułowałam kilka wskazówek dla pań.

Desperacja czy inspiracja
DEMOTYWUJĄCE: Na randce narzekasz na samotność, kładziesz nacisk na to, że życie w pojedynkę jest pozbawione sensu. Potrzebujesz kogoś, by życie wreszcie nabrało barw.
MOTYWUJĄCE: Opowiadasz o swoich zainteresowaniach, o tym, co lubisz robić, o swoich planach i marzeniach. Chcesz się dzielić przyjemnościami i wyzwaniami.
Mariusz: Nie podoba mi się, kiedy widzę, że ona chce mieć chłopaka za wszelką cenę. To się wyczuwa. A czasem wręcz sama mówi, że jest sama i że to jest okropne. Od razu mam wrażenie, że nie zależy jej na mnie, tylko na kimkolwiek. Dla mnie warta zachodu jest taka dziewczyna, której jest dobrze samej ze sobą. Pragnę, żeby zaprosiła do swojego życia właśnie mnie, a nie zapełniała wakat.

Tajemniczość mile widziana
DEMOTYWUJĄCE: Opowiadasz mu całe swoje życie ze szczegółami. On już wie, jak przezywali cię w podstawówce i dlaczego twój ostatni eks wybrał wolność.
MOTYWUJĄCE: Dzielisz się z nim kilkoma opowieściami, które pozwolą mu wysnuć wnioski, kim jesteś. Jednak niektóre pytania pozostawiasz na razie bez odpowiedzi. Przecież twoje życie to nie nowelka – to cała powieść.
Igor: Lubię, kiedy nowo poznana dziewczyna intryguje mnie, kiedy zostawia pole mojej wyobraźni. Może to dziecinne, ale na pierwszej randce nie muszę wiedzieć, że w pierwszej klasie była grubasem. To nie jest afrodyzjak. Wręcz przeciwnie. Fajnie jest, kiedy mogę poznawać ją krok po kroku i wyobrażać sobie, jaka jest wspaniała. Dziewczyny, które opowiadają o sobie wszystko, są już jak przeczytana książka. Na początek wystarczyłby spis treści.

Odrobina niepewności
DEMOTYWUJĄCE: Drżysz na myśl, że on zadzwoni do ciebie, a ty nie będziesz mogła odebrać. Dlatego zdajesz mu sprawozdanie, dokąd wychodzisz i kiedy wracasz, tłumaczysz, dlaczego nie mogłaś rozmawiać.
MOTYWUJĄCE: Na każdym etapie, a zwłaszcza na początku, dajesz do zrozumienia, że owszem, jesteś zainteresowana, ale masz także swoje życie. On dzwoni, a ty jesteś zajęta? No jasne! Czy to dziwne?
Robert: Kiedy druga strona staje się dla mnie zbyt dyspozycyjna, pozbawia mnie poczucia, że zdobywam jej zainteresowanie. Kiedyś spotkałem dziewczynę, która już po drugiej randce uprzedzała mnie, że między 13 a 13.30 będzie miała wyłączony telefon, bo siedzi na fotelu u dentysty. Kiedy ja nie odbierałem, nagrywała się ze szczegółowym planem, gdzie i o której będzie osiągalna. Podobała mi się na początku, ale wolę dziewczyny, które dają mi do zrozumienia, że uczestnictwo w ich życiu to rodzaj przywileju. To mnie kręci. Poza tym zastanawianie się, co takiego ważnego robi, że nie może odebrać, wzbudza moje zainteresowanie.

Bliskość w granicach
DEMOTYWUJĄCE: Cała twoja uwaga skierowana jest na niego. Z jednej strony chcesz być z nim jak najczęściej, z drugiej boisz się zmęczyć go sobą. Dlatego przybliżasz się i oddalasz, gdy on tego chce.
MOTYWUJĄCE: On czasem musi się postarać, abyś wybrała pomiędzy jego towarzystwem a innym wariantem spędzania czasu. Czasem się zbliżasz, a czasem oddalasz, ale zgodnie ze swoim rytmem.
Iwo: Jesteśmy razem już trzy lata, ale nie mam prawa własności do całego wolnego czasu, którym dysponuje moja dziewczyna. Marta lubi sport, jest bardzo towarzyska. Od początku musiałem powalczyć o jej uwagę, a i teraz niekiedy muszę rywalizować z innymi, ale to mi się podoba. Wspólny weekend wciąż ma coś ze święta. To ekscytujące, kiedy wiesz, że kobieta kocha cię, ale ma swoje własne terytorium.

Prośba czy groźba
DEMOTYWUJĄCE:
Formułowanie twoich oczekiwań w formie wymagań i roszczeń. Uważasz, że masz swoje prawa, więc je twardo egzekwujesz.
MOTYWUJĄCE:
Twój (nowy) mężczyzna wie, co jest dla ciebie ważne. Spełnianie twoich oczekiwań sprawia mu przyjemność, choć ty nie wymagasz, by to robił.
Robert: Iza, moja była, często oczekiwała ode mnie towarzyszenia jej, np. na zakupach albo podczas jakichś wizyt, na które nie miałem ochoty. Kiedy oponowałem, natychmiast się obrażała. Z czasem straciłem ochotę, by coś dla niej robić. Moja obecna dziewczyna mówi mi, że ma w planie to i to, po czym pyta z uśmiechem: „Chcesz się przyłączyć?”. Odkryłem, że chcę. Bo to nie obowiązek, ale mój osobisty wybór.

Mamusia czy kochanka
DEMOTYWUJĄCE:
Szybko zaczynasz traktować go jak chłopczyka wymagającego mamusinej opieki. Zaczynasz go wyręczać, robić porządek w łazience, dzwonisz zapytać, czy założył szalik, opowiadasz znajomym, jak zgubił się w wesołym miasteczku.
MOTYWUJĄCE: Traktujesz go jak dorosłego mężczyznę, któremu potrzebna jest nie niania, tylko kobieta. Pomagasz, jeśli o coś cię poprosi, ale nie czujesz, jakbyś spełniała swój macierzyński obowiązek.
Jurek: Moja eks była nadmiernie opiekuńcza. Po krótkim czasie zauważyłem, że tracę zainteresowanie jej kobiecością. Myślę, że gdyby pozwoliła czasem, abym ją o coś poprosił, czułbym wdzięczność. Tymczasem skutek był odwrotny. Byłem zły, kiedy ciągle coś dla mnie robiła.

Seks czy klasa
DEMOTYWUJĄCE: Od pierwszego spotkania epatujesz seksem. Zakładasz prowokujące ciuchy, szybko zapraszasz go do siebie, dajesz do zrozumienia, że gdyby tylko chciał, jesteś gotowa pójść z nim do łóżka.
MOTYWUJĄCE: Jesteś seksowna, ale w wyrafinowany sposób. Odróżniasz zmysłowość od prowokacji. On wie, że pójdziecie do łóżka wtedy, kiedy ty zdecydujesz, że naprawdę chcesz to zrobić.
Andrzej: Kiedy dziewczyna sprawia wrażenie zainteresowanej seksem, nawet nie zadaję sobie trudu, żeby ją dobrze poznać – i tak wiem, że to będzie tylko przelotna przygoda. Kobieta warta zachodu to dla mnie ta, która jest świadoma swojej atrakcyjności, ale tego nie manifestuje. To tak jakby mówiła: „Jestem cennym skarbem, ale zostawiam ci tylko małe wskazówki. Ty sam musisz go znaleźć”.

Joanna Godecka
artykuł przygotowany przez ekspertów portalu Sympatia.pl

 sympatia randki

 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach