fot. Pixabay
Spalone włosy nie dają się ukryć. Matowe, suche, sztywne i łamliwe – ich kondycja zdradza, że zostały potraktowane zbyt agresywnie. Choć najczęściej dotyczy to włosów blond po rozjaśnianiu, problem może dotknąć każdej struktury – od cienkich, niefarbowanych po gęste, skręcone. Spalenie włosów nie oznacza dosłownego przypalenia jak od ognia – to głębokie uszkodzenie ich struktury, które może być wynikiem chemii, gorącej stylizacji albo źle dobranych zabiegów
Co w artykule:
• Spalone włosy blond wyglądają jak siano – są szorstkie, puszące się i łamliwe.
• Po farbowaniu lub rozjaśnianiu można zauważyć białe końcówki i nitkowate pasma. – Spalone włosy po keratynie mogą być pozornie gładkie, ale szybko stają się matowe i bez życia.
• Zniszczenia po trwałej to często połamane, gumowate kosmyki.
• Styling gorącą prostownicą może zostawić na włosach spalone pasma z widocznymi zagięciami i wykruszeniami.
Jak wyglądają spalone włosy?
Wata, siano albo rozciągnięta guma – tak najczęściej opisuje się spalone włosy. Gdy włókno zostaje przeproteinowane, przegrzane lub zniszczone chemicznie, traci swoją spoistość i zaczyna się rozpadać. Utrata elastyczności, nadmierna szorstkość i łamliwość na całej długości to typowe oznaki zniszczeń.
Najłatwiej zauważyć to na spalonych włosach blond – jasne kolory eksponują każde uszkodzenie. Włosy stają się sztywne jak druty, ciężko się rozczesują i nie reagują na odżywki. Często występuje efekt „strzępienia się” – końcówki rozwarstwiają się na wiele cienkich nitek, które łamią się przy dotyku. Jeśli po rozjaśnianiu końcówki zrobiły się białe lub przeźroczyste, a całość straciła sprężystość – to znak, że doszło do poważnego uszkodzenia keratynowego rdzenia.
Czy spalone włosy odrastają? Tak, ale tylko jeśli nie uszkodzono skóry głowy i cebulek. Włosy, które już zostały spalone, nie zregenerują się całkowicie – można poprawić ich wygląd i elastyczność, ale nie da się odbudować wewnętrznej struktury. Dlatego w większości przypadków konieczne jest przynajmniej podcięcie końcówek.
Spalone włosy po rozjaśnianiu – jak wyglądają spalone włosy po farbowaniu?
Rozjaśnianie to jeden z najbardziej inwazyjnych zabiegów chemicznych, jakie można zafundować włosom – zwłaszcza gdy przeprowadzony jest zbyt agresywnie lub na osłabionej strukturze. W efekcie spalone włosy po rozjaśnianiu przypominają przysłowiowe siano: są lekkie, piórkowate, całkowicie pozbawione sprężystości i trudne do ujarzmienia. Kosmyki nie wracają do pierwotnego kształtu, łamią się przy czesaniu, a końcówki potrafią samoistnie się kruszyć.
Włosy spalone u fryzjera mogą też stać się mocno porowate – w dotyku szorstkie, z rozdwojonymi końcami i widocznymi uszkodzeniami. Pojawiają się także białe plamki na długości – to fragmenty całkowicie pozbawione pigmentu i struktury, które często kończą swoją żywotność w szczotce lub odpływie.
Spalone włosy po keratynowym prostowaniu
Zabieg keratynowego prostowania ma przywracać gładkość i blask, ale jeśli wykonany jest nieprawidłowo – może przynieść odwrotny efekt. Spalone włosy po keratynie to przypadek szczególnie trudny, bo na pierwszy rzut oka mogą wyglądać… dobrze. Po wyjściu od fryzjera są wygładzone, błyszczące i proste, ale to efekt chwilowy, wynikający z obecności substancji filmotwórczych i silikonu. Po kilku myciach odsłania się rzeczywisty stan włosów.
Czytaj też:
Skrzyp polny na włosy – naturalny sposób na mocne i zdrowe pasma
Co może wskazywać na to, że doszło do spalenia?
• Włosy zaczynają się łamać już przy czesaniu.
• Pasma kruszą się i wykruszają od połowy długości.
• Stają się nierównomierne w dotyku – niektóre partie są gładkie, inne przypominają pogniecioną taśmę.
• Końcówki są matowe, szorstkie, a czasem „ściągnięte” jak przypalone plastikowe nitki.
Spalone włosy po keratynowym prostowaniu najczęściej są efektem zbyt wysokiej temperatury prostownicy lub zbyt dużej ilości produktu z formaldehydem. Keratyna w wysokim stężeniu może utwardzić powierzchnię włosa, ale przy przegrzaniu dochodzi do realnego zniszczenia wewnętrznych wiązań. Zamiast zdrowych, zregenerowanych włosów, zostaje iluzja odbudowy, która kończy się pęknięciami i wypadaniem całych pasm. Ten rodzaj zniszczeń bywa mylony z efektem „przeproteinowania”, ale różnica tkwi w trwałości – spalone włosy po keratynie nie wracają do formy bez cięcia i intensywnej odbudowy.
To też ciekawe:
Proteiny na włosy – jak działają?
Spalone włosy po trwałej
Trwała ondulacja to zabieg, który zmienia strukturę włosa – z prostego robi kręcony lub odwrotnie. Niestety, jeśli zostanie wykonana nieprawidłowo, może spalić włosy równie skutecznie jak rozjaśniacz. Kluczem jest tu nie tylko siła użytego preparatu, ale też czas trzymania, kondycja włosów przed zabiegiem i jego częstotliwość.
Spalone włosy po trwałej często są rozpoznawalne już przy dotyku – zamiast sprężystych loków mamy do czynienia z suchą, splątaną masą, która nie daje się rozczesać i przypomina splątane nitki. Pojawiają się też typowe objawy:
• włosy gumowate – mokre zachowują się jak rozciągliwa masa, która nie wraca do pierwotnej formy,
• łamanie się w połowie długości – skręt jest nieregularny, często pasma kończą się „urwanymi” końcówkami,
• szorstkość i puszenie – nawet po nałożeniu maski lub oleju,
• brak sprężystości – loki wiszą zamiast się odbijać.
To, co odróżnia spalone włosy po trwałej od zniszczeń po prostownicy czy farbowaniu, to charakterystyczna nieregularność skrętu – część włosów może pozostać kręcona, a inne partie przypominają siano lub w ogóle się nie kręcą. Zdarza się też, że pasma łamią się u nasady – to sygnał, że struktura została poważnie naruszona.
