Monday, August 2, 2021
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Jacyków: urok drobiazgów

Jacyków: urok drobiazgów

Najbardziej kontrowersyjny stylista Polski, Tomasz Jacyków, radzi jak dobierać dodatki

Tomasz Jacyków

Tomasz Jacyków, fot. Dorota Paciorek

Tomasz Jacyków

Tomasz Jacyków, fot. Dorota Paciorek

Otwarcie nowego salonu portugalskiej marki Parfois z akcesoriami dla kobiet przyciągnęło nie tylko amatorów okolicznościowej promocji, ale też chętnych do skorzystania z profesjonalnej porady stylisty mody Tomasza Jacykowa.

Lekka kolekcja wiosna-lato 2011, pełna zwiewnych apaszek, ażurowych torebek i oryginalnych portmonetek, wprowadziła pogodny ton na ul. Floriańską. Przestrzeń sklepu została tak zaaranżowana, by eksponujące drobiazgi gabloty nie tylko nie utrudniały wyboru, ale gwarantowały luksusową przejrzystość.

Nawet najdrobniejsza biżuteria potrafi całkowicie odmienić charakter stroju, ale z nadmiarem dodatków nie można przesadzać. Jak zdradził „Miastu Kobiet” Tomasz Jacyków, w modzie nie chodzi o to, co i czym zasłonić, ale co odsłonić. – Piersi należy wyeksponować, łono ładnie opakować, a pupa powinna się uśmiechać ładnym łuczkiem – dodaje.
– Nawet jeśli jest za duża?

– To nie rozmiar jest wyznacznikiem tego, co jest fajne, bo można być grubym, ale zwartym. Spójrz na Dorotę Wellmann: kobieta rzepa, ale nic się u niej nie trzęsie. Jesteś gruba – bądź gruba, ale bądź fajna. Miej świadomość tego, co jesz. Tego trzeba się nauczyć. Może jesteśmy czasami lekko głodni, ale przynajmniej nie unikamy luster.

– Czyli moda wywiera wpływ na naszą wagę?

– Jedno z drugim jest bardzo powiązane. Wszyscy wielcy designerzy robią odzież do rozmiaru 40. Jeśli nosisz 42 to nie istniejesz. Zmieniła się estetyka. Tak jak kiedyś sucha żylasta chłopka była „be”, a tłusta matrona była fantastyczna, tak teraz oznaką luksusu jest szczupłość i sprężysta sylwetka. Dlatego londyńskie czy paryskie środowiska high life przypominają świat zombie: poodchudzane, poodsysane, poupychane czym się da starowinki, botox i kwas hialuronowy na porządku dziennym… To jest odwieczna walka: rozum albo serce. O, u mnie teraz zadziałało serce (Jacyków mówi to, słodząc kawę), a rozum mi mówi: idioto, znów będziesz musiał jechać na rowerku 10 minut dłużej!

Dorota Paciorek

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach