Sunday, October 2, 2022
Home / Styl życia  / Podróże  / Makaron przetrwania, czosncepcja czy icenuty – tanie przepisy z jednego z najdroższych krajów Europy

Makaron przetrwania, czosncepcja czy icenuty – tanie przepisy z jednego z najdroższych krajów Europy

Mieszkanie w samochodzie i jedzenie z kontenerów jako sposób na powrót do natury

Herbata z geotermalnego źródła

Herbata z geotermalnego źródła / fot. archiwum autorki

Inflacja wyciska z nas ostatnie soki, a ludzie szukają coraz to wymyślniejszych sposobów na oszczędzanie we wszelkich dziedzinach życia, również na podróżach. Niech pocieszeniem w tych trudnych czasach będzie dla nas fakt, że istnieją miejsca takie jak Islandia, w których niezależnie od wydarzeń na świecie, ceny zawsze przyprawiają o zawrót głowy. Polacy słyną jednak z pomysłowości i również tym razem znaleźli sposób na życie w stylu „low-cost” i to w jednym z najdroższych krajów Europy

 

Islandia: miejsce idealne na porzucenie konsumpcjonizmu

Na przestrzeni ostatnich lat Islandia wyrosła na swoistą Mekkę influencerów. Twórcy internetowi tłumnie zjeżdżają na wyspę w nadziei na stworzenie zachwycających materiałów, którymi rzucą swoich obserwatorów na kolana. Trudno dziwić się ich fascynacji Krainą Ognia i Lodu. W końcu hipnotyzujące zorze polarne, monumentalne wodospady czy urokliwe źródła geotermalne składają się na wizję raju na Ziemi.


Przeczytaj też:

Wyobraź sobie, że jesteś Islandią

 

Media społecznościowe i system geolokalizacji sprawił, że ogromna część islandzkich atrakcji została naniesiona na ogólnodostępne mapy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że atrakcje takie jak wodospad Gullfoss, dolina Reykjadalur, laguna Jökulsárlón czy Geysir to zaledwie namiastka cudów, które kryje w sobie Islandia, a które przed żarłocznymi turystami skrzętnie skrywają spragnieni spokoju i ciszy Islandczycy.
Aby poznać prawdziwe oblicze Islandii nie wystarczy wybrać się na kilkudniową objazdówkę po „Złotym Kręgu”. Trzeba zanurzyć się w jej rzeczywistość, wtopić w świat natury, który jest integralną częścią wyspy. Właśnie taką ścieżkę odkrywania tajemnic Islandii obrała Beata Migas. Reżyserka filmowa i scenarzystka postawiła na wariant ekstremalny. Na czas dwóch długich wypraw po Islandii wraz ze swoim partnerem zamieszkała w samochodzie. Przez kilka tygodni wspólnie doświadczali cieni i blasków powrotu człowieka do jego prawdziwego środowiska, jakim jest świat przyrody. Żywili się na kempingach, pracowali w szeregach miejscowej Polonii, a zakupy żywności zgodnie z ideą freeganizmu ograniczyli do minimum.

„Islandówki czyli islandzkie przygody i przepisy”

Trwające wiele tygodni mieszkanie w samochodzie, z dala od cywilizacji było dla Beaty Migas prawdziwą szkołą przetrwania. Porywające przygody z tego niezwykłego okresu życia spisała w e-booku „Islandówki, czyli islandzkie przygody i przepisy”. E-booku, który oddaje w ręce czytelnika „rezerwę” tajemnych miejsc z dokładnymi lokalizacjami i mapami, które dotychczas Islandczycy mieli na wyłączność.

Udało nam się „złamać system”. Mieszkając w jednym z najdroższych zakątków Europy, znaleźliśmy sposób na niemal darmowe życie. Myślę, że znamienne jest to, że „Islandówki” ukazały się właśnie teraz, w czasach szalejącej inflacji, gdy wszystkim nam potrzeba sensownych, sprawdzonych rad na przetrwane za niewielkie pieniądze. Porady i przepisy kulinarne z e-booka z powodzeniem można praktykować w trakcie dowolnej podróży – czy to po Islandii, czy po kraju, czy też przez życie

– mówi nam Beata Migas.

Czym są „Islandówki”? To islandzkie opowiadania i opowiastki oraz przypisane im receptami kulinarnymi, które pozwalają doświadczyć atmosfery wyspy za pomocą wszystkich zmysłów. Inspirowane Islandią przepisy, które autorka przetestowała w najbardziej ekstremalnych okolicznościach można przyrządzić dosłownie w każdych warunkach: w domu, w podróży i pod gołym niebem.
Jednym z najbardziej poruszających elementów „Islandówek” jest wyjątkowo osobiste doświadczenie minimalistycznego życia w zgodzie z naturą, które bohaterowie wiedli w mobilnej bazie. Antykonsumpcyjny styl życia, polegającym m.in. na samodzielnym zdobywaniu pożywienia skłania do refleksji nad współczesnym modelem życia, w którym coraz mniej jest rzeczy, które człowiek może wykonać samodzielnie.


Może też cię zainteresuje:

Biedanizm – drogie posiłki za niską cenę

 

Przepisy na tanie dania z Islandii

CZOSNCEPCJA, czyli zupa serowo-czosnkowa z grzankami

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Beata | Islandówki | islandzkie przepisy (@islandowki)

 

Składniki:

  • 8 ziemniaków
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • 1 l bulionu warzywnego (może być z kostki rosołowej)
  • łyżka masła
  • 80 g sera żółtego
  • szklanka śmietany 12% lub 18 %
  • grzanki
  • sól, pieprz, ziele angielskie (można dodać maggi lub gałki muszkatołowej)

Wykonanie:
1. Zagotuj bulion i dodaj do niego przyprawy.
2. Ziemniaki obierz, pokrój w kostkę i ugotuj.
3. Cebulę pokrój w kostkę i podsmaż na tłuszczu.
4. Czosnek przeciśnij przez praskę.
5. Ser zetrzyj na tarce.
6. Wymieszaj razem ziemniaki, cebulę, czosnek, ser, śmietanę oraz bulion, a następnie zblenduj.
7. Zupę możesz podawać przystrojoną szczypiorkiem, pietruszką lub koperkiem.
Smacznego!

 

ICENUTY, czyli islandzkie pączki z konfiturą

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Beata | Islandówki | islandzkie przepisy (@islandowki)

 

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej
  • 180 g jogurtu naturalnego lub skyru
  • 2 jajka
  • 20 g cukru
  • 30 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 łyżka alkoholu
  • dowolny dżem lub konfitura (u mnie gorzka pomarańcza)
  • olej

Wykonanie:
1. Masło roztop i odstaw do wystudzenia
2. Wymieszaj razem jogurt, cukier, jajka i sól.
3. Do masy dodaj alkohol i masło. Wymieszaj dokładnie.
4. W oddzielnej misce połącz składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną.
5. Posmaruj dłonie olejem i z ciasta formuj kuleczki lub inne bryły.
6. Do środka za pomocą gadżetu lub własnego palca wstrzyknij nadzienie.
7. Na patelni rozgrzej olej. Pączki smaż z obu stron, do uzyskania złocistobrązowego koloru.
8. Po wyciągnięciu z oleju układaj na talerzu wyłożonym papierowym ręcznikiem, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
9. Jeśli troszkę za bardzo się przysmażyły, możesz je oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego!

 

PRZEGLĄD TYGODNIA, czyli ciasto francuskie z dodatkami

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Beata | Islandówki | islandzkie przepisy (@islandowki)

 

Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 por lub cebula
  • kilka pieczarek
  • 200 g kiełbasy (w wersji wege mogą być sojowe parówki)
  • mleko
  • przecier pomidorowy lub ajwar
  • olej do smażenia
  • sól, pieprz, zioła

Wykonanie:
1. Kiełbasę i pora obierz, pokrój i podsmaż na patelni.
2. Ciasto francuskie rozwiń, połowę posmaruj przecierem pomidorowym i posyp przyprawami.
3. Na cieście układaj warstwami pora, kiełbasę i pieczarki.
4. Całość zakryj drugą częścią płata ciasta, krawędzie sklej mocno.
5. Górną powierzchnię ciasta nakłuj nożem i posmaruj lekko mlekiem.
6. Piecz ok. 30 min. w temp. 180 st. C.
Smacznego!

O autorce

Beata Migas
Reżyserka, scenarzystka i założycielka wytwórni filmowej Haddock Entertainment. W kwietniu tego roku miała miejsce premiera jej filmu dokumentalnego „UFO: Oni już tu są” opowiadającego o zjawiskach niewyjaśnionych, do których w latach 2000-2006 dochodziło we wsi Wylatowo na Kujawach.

– Podczas licznych wypraw zagranicznych – zarówno związanych z projektami filmowymi, jak i prywatnymi podróżami – przeżyłam ogrom przygód, które ukształtowały mnie i stały się inspiracją dla twórczości artystycznej.
Islandia to kraj, który od lat zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Doświadczyłam tam pełnej palety barw, w które obfituje życie i mam poczucie, że opuszczając wyspę zostawiłam na niej pewną cząstkę, po którą pewnego dnia będę musiała wrócić – mówi.

 

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Jana 11 sierpnia, 2022

    ISLANDÓWKI to dla mnie odkrycie roku. Super napisane, z żartem i dystansem.
    A przepisy wreszcie nauczyły mnie gotować. 🙂

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ