Home / Moda  / Trendy  / Hot trend wszystkich IT-girls, czyli powrót siatek z PRLu

Hot trend wszystkich IT-girls, czyli powrót siatek z PRLu

Czy przyjmie się na polskich ulicach?

PRLw siatkach wraca do mody! / fot. Piotr Malec

Odkąd od stycznia 2018 r. weszła w życie nowa ustawa regulująca ilość zużywanych toreb plastikowych na zakupy i pojawiła się tzw. opłatą recyklingowa, to wraz z nią pojawiły się znacznie wyższe ceny siatek-reklamówek. Jeśli potrzeba jest matką wynalazców, to przymus jest ojcem mody!

PRLw siatkach wraca do mody! / fot. Piotr Malec

Obecnie na cenę reklamówki składa się kwota za siatkę oraz opłata recyklingowa, co w sumie daje średnio od 0,30 groszy do 1 zł jednorazowo za siatkę w każdym sklepie. Opłata recyklingowa obejmuje lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego o grubości do 50 mikrometrów, czyli te spotykane najczęściej. Z opłaty wyłączone są tylko siatki używane wyłącznie ze względów higienicznych o grubości do 15 mikrometrów np. do pakowania żywności sprzedawanej luzem (warzywa, owoce, mięso).

Zbadaliśmy temat w krakowskich marketach i sklepach osiedlowych i wychodzi na to, że najdrożej bywa w małych sklepikach, tutaj nawet cena za siatkę dochodzi do 0,80 zł. Sprzedawcy widocznie starają się przy okazji dorobić. Niewiele niższa cena jest w Carrefurze na Zakopiańskiej, ostatnio było to 0,70zł. Trochę taniej kupimy reklamówki w Biedronce i Lidlu, jakieś 0,30gr, w Jubilacie za 0,35zł.
Ustawa narzuciła na sprzedawców obowiązek odprowadzania opłaty recyklingowej, wynosi ona 0,20 zł za siatkę + VAT 23%, sprzedawca nie może więc jej sprzedać taniej niż za 0,25zł i to od niego zależy ile jeszcze chce na tej siatce zarobić. Stąd takie różnice w cenach siatek w sklepach.
Możemy więc zapomnieć o cenach 8 groszy za siatkę, które obowiązywały jeszcze w zeszłym roku.
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, wyższe ceny za siatki spowodowały wzrost świadomości konsumentów na temat ochrony środowiska. Klienci zaczęli bardziej uważnie podchodzić do tematu marnowania i produkowania dużej ilości śmieci, cena spowodowała, że zaczęli po prostu zabierać na zakupy siatki z domu, a część z osób zaopatrzyła się w siatki wielorazowe. Na ulicach Krakowa jakby zmniejszyła się ilość „fruwających reklamówek”, teraz foliówki są „w cenie”.

Siatki bawełniane, plecione, tzw. siatki PRL, identyczne jak w latach 80. miał każdy Polak / fot. Beata Zielińska

Wprawdzie widuje się już w sklepach osoby, które przychodzą z własnymi, ekologicznymi siatkami, ale jest ich wciąż za mało. Większość z nas korzysta z reklamówek, bo nie pamięta o zabraniu siatki lub nie chce jej ze sobą nosić, bo zabiera za dużo miejsca w torebce.
Dobrym rozwiązaniem są płócienne siatki, które można wyprać i używać wielokrotnie. Bardzo ciekawe są też siatki bawełniane, plecione, tzw. siatki PRL, identyczne jak w latach 80. miał każdy Polak.

Wciąż konsumujemy za dużo, starajmy się więc ograniczyć liczbę odpadów, a możemy zacząć to od prostych kroków – zabierając codziennie do sklepu własną wielorazową siatkę / fot. Piotr Malec

Teraz moda na nie powraca, ma je w ofercie np. sklep: https://it-girl.com.pl. Siatka PRL, zwana też paryżanką, jest zrobiona z bawełny, zajmuje znacznie mniej miejsca w torebce niż duża torba płócienna, da się ją zwinąć w kulkę, waży zaledwie 60 g, i rozciąga się tak, że pomieści sporo zakupów. Oto kilka naszych propozycji siatek PRL.

Siatka paryżanka! / fot. Beata Zielińska

Modna stała się także filozofia ZERO WASTE oznaczająca przeciwdziałanie marnowaniu. Dotyczy ona ograniczenia przesadnego konsumowania dóbr, kupowania zbyt dużej ilości rzeczy w opakowaniach, które rozkładają się wiele lat i zanieczyszczają środowisko, a także marnowania jedzenia – w dzisiejszych czasach zbyt mało zastanawiamy się co zrobić z resztkami – po prostu wyrzucamy je do kosza. Filozofia zero waste pokazuje co np. możemy ugotować z resztek, jak zagospodarować zużyte opakowania, aby nie powiększać stert śmieci. Zero waste to kuchnia kreatywna i pomysłowy recykling – bo dlaczego nie wykorzystać pustych opakowań po jajkach jako doniczek na sadzonki?

Zero Waste, recykling, powtórne użycie – to hasła bliskie naszemu sercu, prawda jest taka, że wciąż konsumujemy za dużo, starajmy się więc ograniczyć liczbę odpadów, a możemy zacząć to od prostych kroków – zabierając codziennie do sklepu własną wielorazową siatkę.

Zapraszamy do komentowania, napiszcie ile płacicie za reklamówki w sklepie?

Agnieszka Frankowska

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    Pretka Czerwiec 1, 2018

    Fajnie to wygląda, jednak nie wiem czy rzeczywiśćie bedzie to takie wygodne na co dzień jak tutaj piszecie. Szczególnie,że taka siatka ma duże dziurki tak wiec jeśli kupimy na zakupach coś mniejszego to moze to wylecieć.
    Osobiscie o wiele bardziej wolę torebki tego typu:
    https://www.megakoszulki.pl/torby-c4.html

    Wygodne, bawełniane, naturalne. Ostatnio nawet na takiej projektowałam napis jaki mi sie podobał 🙂

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach