Sunday, April 11, 2021
Home / Felietony  / Hanna Bakuła: Safari

Hanna Bakuła: Safari

Na safari w Kenii należy zobaczyć skaczących Masajów i „big five”, czyli piątkę najdzikszych zwierząt, żyjących na swobodzie: lwa, lamparta, słonia, nosorożca i bawoła.

Hanna Bakuła: Safari / ilustracja Andrzej Politowicz

Hanna Bakuła: Safari / ilustracja Andrzej Politowicz

Na safari w Kenii należy zobaczyć skaczących Masajów i „big five”, czyli piątkę najdzikszych zwierząt, żyjących na swobodzie: lwa, lamparta, słonia, nosorożca i bawoła.

Hanna Bakuła: Safari / ilustracja Andrzej Politowicz

Hanna Bakuła: Safari / ilustracja Andrzej Politowicz

Widziałam wszystkie z małych odległości, a lwa się bałam, bo był trzy metry od auta. Wróciłam z ulgą, a tu w Polsce kolejne „big five”, tyle że nie ze względu na dzikość, ale na kubaturę. Dorzuciłam więc hipopotama.

Pierwszy typ to pan albo pani bawół. Mina ponura, cielsko nabite, oko przekrwione. Powstrzymuje agresję i wypatruje zwierzyny, którą można by wziąć na rogi. Może nią być kierowca autobusu, ekspedientka, wesołe dziecko (nie z rodziny), rowerzysta… każdy. Niestrawione resztki jedzenia rozsadzają jelita, uchyłki się uchylają, gazy proszą się o wyjście. A przecież biedne monstrum nic nie je – to tylko genetycznie zła przemiana materii.

Słonie – zwłaszcza małolaty z plecakami, na krótkich nóżkach, z uszami zatkanymi słuchawkami – wykonują energiczny marsz w sobie tylko znanym kierunku. Często występują w stadach. Bardzo niebezpieczne, bo walą na oślep i mogą stratować, nie zauważając człowieka. Groźne dla dzieci i osób starszych. Efektowne zwłaszcza w supermarketach, gdzie plecakami strącają rzeczy z półek i wtedy siarczyście klną. Cały czas coś podżerają – pociechy babuni, ozdoby fauny tramwajowej. Winna genetycznie zła przemiana materii.

Łatwo też spotkać hipopotamicę w ciąży, co właściwie bez znaczenia, bo i tak zawsze wygląda na dziewiąty miesiąc z powikłaniami. Twarz przypomina lalki w stanie wojennym szyte z rajstop i wypychane watą. Z wiszącymi polikami i byczym karkiem, ma ciekawą budowę – najgrubsza jest w talii, i taka sama z przodu, jak i z tyłu. No, chyba że ma monstrualne piersiątka, wtedy wiadomo, w jakim ruszy kierunku. Swoją oryginalną sylwetkę podkreśla wielkimi worowatymi ubraniami, których podstawą jest spódnica na gumę, żeby nie musiała pamiętać o genetycznie złej przemianie materii.

Nosorożec jest w Polsce przeważnie płci męskiej. Z wielkim zadem i małym ogonkiem, ucieleśnia idealnego partnera dla hipopotamicy. Mogą sobie cały czas jeść tłuste karkóweczki i goloneczki, przyniesione w wielkich siatach. Krótkonogi, brzuchaty, łysy, ubrany w nowoczesny kapturek, pan nosorożec uwodzi śliwkowym kolorytem twarzy i jej szlachetnym połyskiem. Agresywny jak cztery smoki wawelskie albo pięciu Tysonów (bokser, choć nie pies). W samochodzie siedzi jak czajnik z podskakującą pokrywką, mega agresywny, a klnąc, pluje jak lama (nie mnich). Testosteron, który produkuje, nawet w kościele rozsadza mu dół osobowości, niebezpiecznie zalewając górę. Istnieje możliwość, że jest kryptogejem, bo szanuje tylko facetów, z którymi żłopie piwo i ryczy. Jego chęć mordu, tak przydatna na safari, spowodowana jest otłuszczeniem mózgu i nie tylko… co wynika wyłącznie z genetycznie złej przemiany materii.

Z moich obserwacji wynika, że lwy i lamparty mało u nas występują, bo należą do zwierząt o genetycznie dobrej przemianie materii, które nie jedzą węglowodanów. Czasem trafi się jakiś pomalowany na brązowo, zasuszony staruszek z gatunku dzikich kotków z lat 70., który w też antycznym kabriolecie trąbi pod modnymi pubami. Interesują go wyłącznie anorektyczki w wieku jego wnuczki, u których ma podobno wielkie branie. Gratulujemy wiary w ludzi i samodyscypliny. Dziadzia nie jest typowym Polakiem, bo nie je tuczących rzeczy. Czasem jest to spowodowane wieńcówką, czasem cukrzycą, więc nie świadczy o genetycznie dobrej przemianie materii.

 Hanna Bakuła

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    bea 29 kwietnia, 2013

    czasem jak czytam Pani teksty, to mam wrażenie, że nienawidzi Pani ludzi.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach