Wednesday, April 14, 2021
Home / Styl życia  / Podróże  / Gdzie w Polsce na weekend? 9 klimatycznych miasteczek, które musisz zobaczyć tej wiosny

Gdzie w Polsce na weekend? 9 klimatycznych miasteczek, które musisz zobaczyć tej wiosny

Może ten czas wykorzystasz na lepsze poznanie Polski?

Zamość

Zamość / fot. Gabriel Gach/Pixabay

Gdzie w Polsce na weekend? To pytanie zadajemy sobie, gdy marzymy o ciekawym i aktywnym wypoczynku. Najczęściej pojawia się ono w piątek i często w ten sam dzień umiera śmiercią naturalną. Bo jak zaplanować udany wyjazd, kiedy nie wiemy, dokąd się wybrać, a jeśli nawet wiemy mniej więcej, w który region chcielibyśmy pojechać, często nie znamy miejsc, jakie moglibyśmy tam zobaczyć? Jeśli masz ochotę na jednodniowy wypad za miasto, to koniecznie zobacz, jakie klimatyczne miasteczka odwiedzić proponuje Katarzyna Węgrzyn, blogerka i autorka książki „Gdzie w Polsce na weekend? 100 gotowych pomysłów na udany wyjazd”

 

Klimatyczne miasteczka na weekend lub jednodniową wycieczkę w Polsce

1. Toruń

Toruń bez wątpienia jest jednym z najpiękniejszych miast w Polsce. Swój urok zawdzięcza w dużej mierze temu, że jako hanzeatyckie miasto handlowe przyciągał bogatych kupców, którzy inwestowali tu w spektakularne budowle: kamienice i budynki użyteczności publicznej. Hanza była związkiem miast handlowych Europy Północnej w średniowieczu i na początku ery nowożytnej. To dzięki niej swoją pozycję zbudował między innymi Gdańsk. Toruń jako jedno z nielicznych miast w Polsce zachował wyjątkowy klimat i architekturę dawnych lat, bo szczęśliwie nie został zniszczony w trakcie wojen światowych.
Choć powszechnie używa się takiego określenia, w Toruniu nie ma „starówki”, a obszar wpisany na listę UNESCO składa się z trzech średniowiecznych jednostek: Starego Miasta, Nowego Miasta oraz zamku krzyżackiego, z których każda stanowiła kiedyś niezależny byt. Szukając noclegu, celujcie w miejsca położone na tym obszarze, dzięki temu wszystko zwiedzicie pieszo. Jednym z najważniejszych zabytków Torunia jest Ratusz Staromiejski, który został wybudowany w XIII wieku. Zgodnie z podaniem wieża symbolizować ma rok, 4 narożne wieżyczki – pory roku, 12 wielkich sal – miesiące, a 365 okien – dni roku. W latach świetności podejmowano tu królów Polski. Dla Jana Olbrachta wizyta zakończyła się tragicznie: król zmarł, podobno ze słabości do pięknych mieszkanek Torunia. Sala, w której miał zakończyć żywot, nosi nazwę Sali Królewskiej. Władca spoczywa na Wawelu, ale jego serce zostało wmurowane w jeden z filarów toruńskiej bazyliki św. św. Janów. Obecnie Ratusz Staromiejski jest siedzibą Muzeum Okręgowego w Toruniu. Na górnych kondygnacjach prezentowana jest wystawa malarska i trochę sztuki współczesnej. Na dole umieszczono za to wystawę archeologiczną, na której można znaleźć sporo perełek! Największe wrażenie zrobiła na mnie część poświęcona historii i rzemiosłu artystycznemu lat 1233– 1793. Bez wątpienia trzeba też wejść na wieżę ratusza, skąd rozciąga się widok na całe miasto oraz Wisłę. Toruń słynie z pierników, warto spróbować tych rozgrzewających ciastek oraz kawy z syropem w trakcie spacerów po mieście. Wyobraźnię pobudza wizyta w Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika. To nie tylko okazja do zapoznania się z dokonaniami największych odkrywców i podróżników, w tym polskich (ze szczególnym uwzględnieniem Elżbiety Dzikowskiej i Tony’ego Halika), ale też dla każdego odwiedzającego ogromna inspiracja do podróży. Przy ulicy Pod Krzywą Wieżą – jak sama nazwa wskazuje – znajdziecie jedną z kilku krzywych wież w Polsce. Została wybudowana w drugiej połowie XIII wieku i pełniła funkcję baszty obronnej. Podobno zaczęła się pochylać już kilkadziesiąt lat później. Krąży kilka legend tłumaczących jej krzywiznę, prawda jest jednak taka, że wieża została zbudowana w pośpiechu i na niezbyt stabilnym gruncie, przez co zaczęła się obsuwać. Obecnie jej odchylenie od pionu to aż 147 centymetrów! Idąc jedną z niegdyś najbardziej reprezentacyjnych ulic Torunia – Żeglarską, można natknąć się na tajemnicze znaki. W okresie nowożytnym ulica stanowiła część Via Regia, czyli Drogi Królewskiej, którą do miasta wjeżdżali królowie Polski. Była to jedna z pierwszych ulic w mieście, mieszkali przy niej bogaci kupcy. Symbole używane przez nich do znakowania towarów można porównać do współczesnych logotypów. Musiały być proste, tak żeby każdy umiał je wykonać. Ich ciąg możecie podziwiać na chodniku. W Toruniu podoba mi się to, że większość atrakcji skupiona jest na małym obszarze. Wychodząc na spacer, wszędzie trafimy na coś wartego zobaczenia, dobre knajpy i liczne ciekawostki. W miejscach o tak bogatej historii warto skorzystać z usług przewodnika, dzięki czemu nie umkną Wam żadne informacje. Najmłodszym proponuję seanse w planetarium, Dom Legend Toruńskich oraz Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy. Dodam, że układ urbanistyczny starej części Torunia, przyciągający tłumy turystów, na liście światowego dziedzictwa UNESCO figuruje od 1997 roku.

Nie przegap:

– Ruiny Zamku Krzyżackiego

– Muzeum Żywego Piernika

– Bunkier Wisła – symulacja ataku bombowego

Jeśli masz więcej czasu, to warto też zobaczyć:

– Niewidzialny Dom

– Dom Mikołaja Kopernika (nowoczesne muzeum poświęcone życiu jednego z najbardziej znanych Polaków na świecie). 

 

2. Lidzbark Warmiński

lidzbark warmiński

Stare miasto w Lidzbarku Warmińskim / fot. materiały prasowe

To małe miasteczko leży nad rzekami Łyną i Symsarną. Jest sercem historycznej Warmii, często błędnie utożsamianej z Mazurami. Osada dawniej zamieszkiwana przez plemię Warmów w XIII wieku została podbita przez Krzyżaków i od tego okresu zaczęła się dynamicznie rozwijać. Już kilkadziesiąt lat później otrzymała prawa miejskie, rozpoczęto budowę zamku oraz kilku innych budowli, które przetrwały do dziś. Po wojnie trzynastoletniej pomiędzy Polską a zakonem krzyżackim Warmia stała się częścią Korony Królestwa Polskiego i pozostała w niej aż do czasu rozbiorów. Późniejsze lata nie były dla Lidzbarku zbyt łaskawe: najpierw miasto straciło na znaczeniu, następnie nawiedzały je pożary, a kropkę nad i postawiły zniszczenia wojenne, pochłaniając 80 procent zabudowy. Niestety po wojnie podjęto decyzję o jej nieodbudowywaniu, na miejscu historycznej architektury stanęły komunistyczne budowle bez wyrazu. Na szczęście niektóre ślady przeszłości przetrwały. Spacerując po Lidzbarku Warmińskim, natkniecie się na wiele pojedynczych zabytków, takich jak gotycka brama czy okazałe pozostałości murów miejskich. To ogromne pole dla wyobraźni, można się domyślić, jak wyglądało to miasto w swoich najlepszych czasach. Jeśli lubicie wyszukane miejsca noclegowe w zabytkowych wnętrzach, rozważcie hotel Krasicki; znajduje się w nim nawet obserwatorium astronomiczne! Klimatyczne miasteczko otoczone jest piękną przyrodą. Zamek został wybudowany w drugiej połowie XIV wieku jako siedziba biskupów warmińskich przeniesionych tu z Ornety. Wzniesiono go w stylu gotyckim (to jeden z najcenniejszych w Polsce zabytków z tego okresu) na planie czworoboku o wymiarach 48,5 na 48,5 metra i zwieńczono trzema wieżyczkami na konsolach oraz wysoką wieżą w północno -wschodnim narożu. Dziś w zamku znajduje się siedziba Muzeum Warmińskiego i punkt widokowy. Obiekt robi ogromne wrażenie zarówno z zewnątrz, jak i w środku. Z uwagi na oryginalne krużganki jego dziedziniec bywa porównywany z wawelskim. W zamku zachowało się sporo detali, takich jak freski z XIV wieku. Ekspozycja obejmuje dawną broń, wystawę malarstwa oraz pamiątki po biskupach warmińskich. Ogromną atrakcją jest sama możliwość chodzenia po zamku, jako że jest to na pewno jeden z najładniejszych średniowiecznych obiektów w Polsce. Pierwsze drewniane kościoły stanęły tu na
początku XIV wieku (najwcześniejszy z nich został przypuszczalnie spalony przez litewskiego księcia). Zaskakiwać może więc fakt, że budowę murowanej świątyni zakończono już w drugiej połowie XIV stulecia. Miała ona formę trójnawowej, pięcioprzęsłowej hali. W nawie głównej kościoła zobaczymy sklepienia gwiaździste z końca XIV wieku. Liczne pożary nie oszczędziły kolegiaty, niszcząc wiele elementów wyposażenia, mimo to w środku znajdziecie kilka zachowanych cennych elementów wyposażenia.

Nie przegap:

– Zamek Biskupów Warmińskich

– Kościół Farny św. św. Apostołów Piotra i Pawła

Jeśli masz więcej czasu w okolicy warto zobaczyć:

– Leśny Park Uzdrowiskowy Doliny Symsarny (obszar parku krajobrazowego przekształcony w nowoczesny park uzdrowiskowy
z alejkami, wiatami i obiektami terapeutycznymi);

– Termy Warmińskie (pierwszy ośrodek termalny na północy Polski). 

3. Sandomierz

sandomierz

Stare Miasto w Sandomierzu / fot. materiały prasowe

To urocze miasto w ostatnich latach zyskało na popularności dzięki temu, że toczy się w nim akcja serialu „Ojciec Mateusz”. Nie dziwię się twórcom, że wybrali taką lokalizację. Położone na siedmiu wzgórzach nad Wisłą, znajduje się na styku dwóch krain geograficznych: Wyżyny Kielecko-Sandomierskiej i Kotliny Sandomierskiej.
Przez setki lat Sandomierz miał rangę miasta królewskiego, a Gall Anonim zaliczał go do trzech głównych grodów Królestwa Polskiego, obok Wrocławia i Krakowa. Prawa miejskie zyskał już w pierwszej połowie XIII wieku. Przez lata budował swoją pozycję, leżąc na szlaku handlowym pomiędzy Polską a wschodem Europy. Okres rozbiorów nie był dla niego łaskawy – miasto straciło na znaczeniu, za to szczęśliwie nie ucierpiało podczas II wojny światowej, dzięki czemu możemy dziś podziwiać jego wyjątkową, zabytkową architekturę. Historyczny pochyły Rynek z XIV-wiecznym ratuszem otoczony jest kolorowymi kamienicami. Jeśli zaliczycie już spacer po Starym Mieście i nad Wisłą, nie musicie martwić się o dalsze plany, bo w granicach miasta znajduje się również rezerwat Góry Pieprzowe (które zbudowane są z brunatnoszarych łupków). Miłośnicy historii z pewnością docenią bogactwo eksponatów w Zbrojowni Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej, po której turystów oprowadzają rycerze. Zwiedzanie Sandomierza warto rozpocząć w najbardziej rozpoznawalnym – obok budynku ratusza miejskiego – punkcie, czyli przy Bramie Opatowskiej. Ma ona ponad 650 lat. Jest to dawna brama wjazdowa do miasta (jedna z czterech; pozostałe – Zawichojska, Lubelska i Krakowska – nie zachowały się). Po pokonaniu 130 schodów można podziwiać z niej panoramę Sandomierza. Na dziedzińcu jednej z kamienic stojących przy sandomierskim Rynku znajduje się wejście do Podziemnej Trasy Turystycznej. To system dawnych (XIV-, XV-wiecznych) kilkukondygnacyjnych piwnic, które służyły jako magazyny kupieckie, głównie do przechowywania wina, śledzi oraz soli. Zgodnie z miejscowymi przekazami system tuneli miał prowadzić między innymi nad brzeg Wisły oraz aż do Opatowa. Część wyrobisk musiała zostać zlikwidowana ze względów bezpieczeństwa, a ich mały fragment postanowiono udostępnić turystom. Na 470-metrowej trasie można poznać historię miasta, jego tajemnice i legendy. Wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego zamek królewski został zniszczony podczas potopu szwedzkiego, przetrwało tylko jedno jego skrzydło. Do 1959 roku funkcjonowało w nim więzienie, obecnie jest to siedziba Muzeum Okręgowego prezentującego eksponaty związane z archeologią, etnografią, sztuką, historią i literaturą Sandomierszczyzny. Atrakcją Sandomierza jest również fenomenalna przyroda, znajdziecie tutaj jeden z najpiękniejszych wąwozów lessowych w Polsce – Wąwóz Świętej Królowej Jadwigi. Legenda głosi, że pewnej surowej zimy karoca królowej utknęła w śniegu. Pomogli jej miejscowi chłopi, którym władczyni obiecała wykupienie z pańszczyzny. Jako gwarancję dotrzymania obietnicy zostawiła im swoje rękawiczki. Obietnicę spełniła, a rękawiczki można dziś oglądać w muzeum diecezjalnym mieszczącym się w zabytkowym Domu Długosza.

Nie przegap:

– Brama Opatowska

– Podziemna trasa turystyczna

– Zamek Królewski

Jeśli masz więcej czasu, w okolicy warto zobaczyć:

– Dom Długosza (muzeum diecezjalne mieszczące się w XV-wiecznym budynku ufundowanym przez Jana Długosza)

– Ucho Igielne (zachowana jedna z dwóch furt prowadzących do miasta, która swą nazwę wzięła od kształtu – jest wysoka i bardzo wąska)

– Katedrę (w jej wnętrzu znajdują się obrazy przedstawiające śmierć sandomierskich męczenników – obrazów jest 12, tak jak miesięcy w roku, a każdy przedstawia wielu ginących świętych, przy których dopisano liczby oznaczające dzień ich śmierci; podobno jeśli znajdziemy wśród nich datę naszych urodzin, zginiemy taką śmiercią jak dany męczennik)

 

Przejdź na drugą stronę, klikając w 2.↓

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    Hoppis 8 kwietnia, 2021

    My rownież raczej zostajemy w Polsce. Mielismy nadzieję na wycieczkę za granicę. Jednak z tego co orientowałam się to obostrzenia nie zostaną tak szybko zdjęte 🙂 Tak wieć trzeba będzie się raczje pogodzic z zostaniem w kraju.

    Ze swojej strony dorzucę jeszcze do pomysłów Bory Tucholskie:
    hanzapalac.pl/177/b,30/blog/co_to_znaczy_wellness_informacje_o_spa__wellness

    A konkretnie to spa. Bardzo dobrze nam się tam wypoczywało.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach