Monday, August 2, 2021
Home / Kultura  / TOP 4: kobiecym okiem

TOP 4: kobiecym okiem

Widziałaś już wszystkie filmy?

Tomb Raider

Tomb Raider / fot. materiały prasowe

Wiosna to dobry czas dla kinomanek. Na ekrany wchodzą kolejne oscarowe tytuły i rodzime nowości, a pogoda nie skłania jeszcze zanadto do przesiadywania w plenerze. Nadchodzące miesiące zapowiadają się szczególnie ciekawie dla wielbicielek kobiecych historii. Tych, które poszukują artystycznych wrażeń, i tych, które czekają na blockbustery spod znaku Girl Power

 

Wieża. Jasny dzień

Wieża. Jasny dzień

Wieża. Jasny dzień / fot. materiały prasowe

Istnieje co najmniej kilka sposobów na opowiedzenie i interpretację tej historii. Ja wybieram ramy baśni, mrocznej opowieści pełnej symboli, ale bez jednoznacznego morału. Za górami, za lasami, w dyskretnie malowniczych plenerach Kotliny Kłodzkiej spotykają się dwie siostry. Starsza, Mula, reprezentuje to, co przyziemne, stabilne i przewidywalne. Młodsza, Kaja, która zniknęła z życia rodziny na kilka lat, jest nieuchwytnym zjawiskiem, uśpionym żywiołem, chodzącą tajemnicą. Kobiety oprócz więzi krwi łączy sekret: Mula wychowuje porzuconą przez Kaję córkę. Nina nie wie, kto jest jej prawdziwą matką i nie ma się tego dowiedzieć.
Siostry i pozostali członkowie rodziny spotykają się z okazji pierwszej komunii dziewczynki. Mula od razu konfrontuje Kaję z zasadami, których jej siostra musi przestrzegać. Choć to ona jest tytułową wieżą i to ona nadaje rytm pierwszej części filmu, stopniowo traci siłę na rzecz enigmatycznej przybyszki. Aż nadchodzi jasny dzień, z wydarzeniami, których nikt nie byłby w stanie przewidzieć, a wokół ekranowej rodziny zaczynają dziać się dziwne rzeczy: obłożnie chora matka Muli i Kai niespodziewanie wraca do zdrowia, w domu słychać niewytłumaczalne dźwięki, wieje silny wiatr, który – jak mówią zabobonni mieszkańcy okolicy – budzi dusze zmarłych, a pies Taxi zrywa się ze smyczy.
Reżyserka filmu, Jagoda Szelc, jest debiutantką, właściwie jeszcze studentką. Sprawia wrażenie, jakby nie było dla niej rzeczy niemożliwych. Zdecydowała się nakręcić filozoficzny, wielogatunkowy film z rozpadem zamiast zakończenia i postawiła na swoim. Wyobraziła go sobie sfotografowanego niczym dokument National Geographic i zmontowanego w eksperymentalnym stylu Davida Lyncha. Wymyśliła, że do współpracy zaprosi zdolnych, ale nieopatrzonych aktorów i stworzyła zespół-organizm (dla mnie szczególnym odkryciem jest Anna Krotoska grająca Mulę). A nade wszystko postanowiła, jak na trickstera, mitologicznego mąciciela przystało, zachwiać metafizycznym porządkiem bohaterów i widzów.
Ostatni festiwal w Gdyni obfitował w dojrzałych debiutantów, ale nawet na ich wyrazistym tle Jagoda Szelc zapowiada się jako jeden z najoryginalniejszych i najbardziej osobistych głosów w polskim kinie.

Lady Bird

lady bird

Lady Bird / fot. materiały prasowe

Greta Gerwig, czyli postrzelona Frances Ha z komediodramatu Noah Baumbacha, po raz pierwszy (samodzielnie) stanęła po drugiej stronie kamery i od razu doczekała się oscarowych nominacji za najlepszy scenariusz i reżyserię. W „Lady Bird” opowiada z pozoru zwykłą historię normalnej dziewczyny, trochę zbuntowanej uczennicy katolickiego liceum. Krytycy piszą, że w jej filmie brak fałszywych tonów, zgodnie chwaląc aktorski duet Saoirse Ronan (dojrzewającej na oczach widzów od czasów „Pokuty” i „Nostalgii anioła”) i Laurie Metcalf.

Marlina: Zbrodnia w czterech aktach

marlina

Marlina: Zbrodnia w czterech aktach / fot. materiały prasowe

Swoją historię jako zupełnie zwyczajną traktuje też Mouly Surya. Nie dajcie się jednak zwieść zapierającym dech w piersiach pejzażom i powolnemu tempu opowiadania. Ten dramat (a miejscami czarna komedia) zaczyna się od trzęsienia ziemi, jak u Alfreda Hitchcocka: tytułowa Marlin morduje pięciu mężczyzn napadających na jej samotnię, a potem wędruje z głową jednego z nich w poszukiwaniu sprawiedliwości. Quentin Tarantino spotyka Kim Ki-duka, a indonezyjska reżyserka pokłada nadzieję w sile i solidarności kobiet.

Tomb Raider

Tomb Raider

Tomb Raider / fot. materiały prasowe

Lara Croft zaczynała podbój popkultury, będąc bohaterką gier komputerowych. Następnie trafiła na wielki ekran w seksownym ciele samej Angeliny Jolie. Od tamtej pory wracała kilkakrotnie jako postać filmowa, serialowa i literacka, dla jednych stając się kobiecą ambasadorką świata graczy, dla drugich – wątpliwym (bo zbyt erotycznym) wzorcem do naśladowania dla dziewcząt. Ciekawe, jak z postacią ponętnej archeolożki i podróżniczki poradzi sobie Alicia Vikander?

Ewa Szponar

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach