Tuesday, April 13, 2021
Home / Kultura  / Film „Płynące wieżowce” – odkrywanie siebie

Film „Płynące wieżowce” – odkrywanie siebie

19 listopada swój krakowski, przedpremierowy pokaz miał najnowszy film Tomasza Wasilewskiego „Płynące wieżowce” Do kina Kijów Centrum przybyli zaproszeni goście, twórcy produkcji oraz licznie zgromadzona publiczność.

'Płynące wieżowce" / fot. materiał prasowy

'Płynące wieżowce" / fot. materiał prasowy

19 listopada swój krakowski, przedpremierowy pokaz miał najnowszy film Tomasza Wasilewskiego „Płynące wieżowce” Do kina Kijów Centrum przybyli zaproszeni goście, twórcy produkcji oraz licznie zgromadzona publiczność.

'Płynące wieżowce" / fot. Anna Tomczyńska

'Płynące wieżowce” / fot. Anna Tomczyńska

Drugi pełnometrażowy film 33-letniego Tomasza Wasilewskiego, absolwenta reżyserii filmowej i telewizyjnej na Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie opowiada historię Kuby (Mateusz Banasiuk), studenta Akademii Wychowania Fizycznego. Chłopak mieszka z matką (Katarzyna Herman) i swoją dziewczyną Sylwią (Marta Nieradkiewicz), na co dzień trenuje pływanie i przygotowuje się do zawodów. Pozornie nudne życie zmienia się diametralnie, gdy na jednej z imprez Kuba poznaje Michała (Bartosz Gelner).

Mężczyźni zaprzyjaźniają się ze sobą, a ich relacja z czasem przeradza się w coś głębszego. Michał nie ma najmniejszego problemu z akceptacją swojej orientacji seksualnej. Ma poparcie matki (Iza Kuna), która zadowolona, że syn kogoś poznał wypytuje o imię i wygląd potencjalnego partnera swej pociechy. Inne spojrzenie prezentuje ojciec (Mirosław Zbrojewicz), który do końca nie potrafi zaakceptować, że jego syn jest gejem, aczkolwiek go nie odrzuca.

Rodzące się zainteresowanie i namiętność wobec mężczyzny jest dla Kuby zupełnie nowym doświadczeniem. Chłopak jest w trwającym dwa lata szczęśliwym związku z młodą i interesującą dziewczyną, którą jak sam zapewnia kocha. Dlatego też zupełnie nowe uczucie jest czymś co sprawia, że student zaczyna gubić się w swoim życiu. Obserwujemy rozdarcie, a wręcz rozpacz młodego człowieka, który w pozornie szczęśliwym i bezpiecznym domu, a zarazem związku czuje się wyobcowany i bezbronny. Coraz częstsze spotkania z Michałem upewniają go w decyzji, że chce z nim być mimo wszystko.

'Płynące wieżowce" / fot. materiał prasowy

'Płynące wieżowce” / fot. materiał prasowy

„Płynące wieżowce” to bardzo uniwersalna historia o dojrzewaniu, akceptacji siebie i innych oraz tolerancji. Wątek miłości homoseksualnej znajduje się tutaj na drugim planie. Tak naprawdę każdy z bohaterów przechodzi przemianę. Związek Kuby i Sylwii zostaje wystawiony na próbę. Podobnie rzecz ma się z toksyczną relacją pomiędzy głównym bohaterem, a jego matką, która niespełnioną miłość do mężczyzny przelewa na syna.

Siłę filmu upatrywałem w tym, aby był prawdziwy. Żeby był emocjonalny i żeby widza dotykał – powiedział o swoim obrazie Tomasz Wasilewski, jeden z najzdolniejszych reżyserów autorskiego kina. O tym czy zamierzenie twórcy odniosło sukces świadczą polskie i międzynarodowe wyróżnienia. Nagroda Publiczności na MFF T-Mobile Nowe Horyzonty, Nagroda Jury Młodzieżowego dla Tomasza Wasilewskiego i Marty Nieradkiewicz za drugoplanową rolę kobiecą podczas Gdynia Film Festival, Nagroda „East of the West” MFF w Karlowych Warach oraz laury dla Mateusza Banasiuka na festiwalu w Zagrzebiu i Bartosza Gelnera w Los Angeles. To tylko niektóre akcenty triumfu, jaki odnosi obraz, który zrealizowany został pomimo trudności z budżetem.

Ascetyczny scenariusz doskonale uzupełniają zdjęcia, które sprawiają, że widz dotyka bohaterów i ich uczuć. Jest świadkiem ich dylematów, wyborów i podjętych decyzji. Całość produkcji dopełniają mocne brzmienia muzyki, którą specjalnie na potrzeby filmu skomponował BAASCH, warszawski wokalista, kompozytor i producent. „Płynące wieżowce” w polskich kinach zagoszczą już 22 listopada.

Alicja Szyrszeń

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach