Wednesday, October 21, 2020
Home / Rozwój  / Psychologia  / Fatfobia. Nie rób tego!

Fatfobia. Nie rób tego!

Czy fatfobia prowadzi do śmierci?

fatfobia

Zastanawiałaś się kiedyś, czy cierpisz na fatfobię?

Spoglądasz na Instagramie na kogoś w rozmiarze plus size, kto próbuje rozreklamować swój biznes. Myślisz – nie, jej się to na pewno nie uda. Dlaczego w ogóle próbuje? Dlaczego się oszukuje? Czy ona nie ma lustra? Jeśli myślisz w tych kategoriach o kimkolwiek, lub co gorsza, o sobie samej, natychmiast przestań. Do czego prowadzą takie przekonania i jak je zmienić? Dlaczego oceniamy z góry siebie i innych?

 

Fatfobia – co to takiego?

Fatfobia, czyli stygmatyzacja otyłości, charakteryzuje się dyskryminacją osób w rozmiarze plus size w różnych dziedzinach życia. Może do niej dochodzić w sposób werbalny, seksualny, przez stygmatyzację czy nawet przemoc fizyczną. Nie jest to fobia w znaczeniu lękowym, opisujemy ją raczej jak homofobię – czyli niechęć, uprzedzenie a nawet pogardę do osób, które nie wpisują się w kanon urody utarty w wielu głowach. Wiele osób uważa, że otyłość to problem, który wynika tylko z zaniedbania, dlatego kara w postaci wyśmiewania i poniżania po prostu się takim osobom należy. Dla opamiętania.

Jak wygląda fatfobia w praktyce? 

Aktorka Dominika Gwit już od wielu lat promuje ciałopozytywny trend. Mimo swojego rozmiaru plus size, pokazuje jak ważne jest pozytywne podejście do życia i nie szukanie złych intencji tam, gdzie ich nie ma. Udowodniła to przy okazji afery wokół filmiku Anny Lewandowskiej, która w otyłym kostiumie tańczyła do piosenki Beyonce. Gwit stanęła murem za Lewandowską – jak mówi, wie, że Ania chciała pokazać, że każda kobieta jest piękna. W Internecie możemy przeczytać wiele nieprzychylnych komentarzy temat aparycji przebojowej aktorki: „No to się wypowiedziała. Powinna bronić osób otyłych, a nie bogatych“ czy „Jak ta Dominika wygląda… o rany… i broni osoby, która się z niej wyśmiewa… nie wierzę” – to tylko kilka z wielu komentarzy, z jakimi na co dzień musi mierzyć się Dominika Gwit.

View this post on Instagram

Dzień dobry Kochani!!! Planujecie już urlop? Ja za kilka dni jadę na Mazury! Uwielbiam naszą piękną polską przyrodę. Od zawsze latem jeżdżę po Polsce. A Wy jakie macie plany na te wakacje? Z całego serca namawiam Was, abyście spędzili urlop w Polsce. Zapraszam Was do wejścia na profil @urlopwkraju To przepiękna akcja społeczna, która zachęca do spędzenia wakacji w Polsce. Mamy tak piękny kraj! Tyle cudownych miejsc na odpoczynek! W ramach akcji #urlopwkraju 6. czerwca 16. blogerów ruszy w Polskę, by pokazać nam magiczne miejsca na odpoczynek. Wpadajcie więc na profil @urlopwkraju, śledźcie ich dokonania i ruszajcie zwiedzać naszą Ojczyznę!!! Wspierajmy polską turystykę! ❤ Dajcie znać w komentarzach jakie macie ukochane miejsca w Polsce, w których odpoczywacie , a także, jakie miejsca w naszym kraju chcielibyście odwiedzić😊 Ja w tym roku byłam już na Warmii, Kaszubach , teraz jadę na Mazury, a niebawem na Podlasie oraz do Jury Krakowsko Częstochowskiej💚 #urlopwkraju

A post shared by Dominika Gwit – Dunaszewska (@dominikagwit) on

Przecież to niezdrowe!

Fatfobia nie ma nic wspólnego z troską o zdrowie drugiego człowieka, chociaż często jest tłumaczona w taki sposób przez osoby wyśmiewające się. Jest to łatwe do rozróżnienia przeciwieństwo troski – to zwykłe wyrządzanie krzywdy swoim zachowaniem, słowami czy stawianiem diagnoz bez obejrzenia wyników badań czy szczerej rozmowy. Dyskryminacja ta nie jest wyrazem dbania o drugiego człowieka, a często jedynie chęcią podniesienia własnej samooceny kosztem drugiego człowieka.

Fatfobia prowadzi do śmierci?

Problem jest dużo szerszy, niż mogłoby się wydawać i nie dotyczy tylko kąśliwych spojrzeń na ulicy, śmiechów w pracy i codziennych upokorzeń. Fatfobii ulegają też osoby, od których oczekujemy pomocy. Mowa tu o lekarzach, którzy przekładają wskaźnik BMI (body mass index) nad słuchanie pacjenta i analizowanie rzeczywistych objawów chorób. Współcześnie nie wyklucza się wielu przypadków śmierci z powodu odmowy dalszego leczenia, zrzucając winę symptomów chorobowych na wagę pacjentów. Najnowsze badania wskazują, że 21 procent osób otyłych czuje się ocenianych przez lekarzy, przez co nie chce korzystać z wizyt lekarskich.

Wyjście z fatfobii wymaga pracy

O problemach, jakie spotykają osoby, noszące rozmiar XL i większy, także o tych związanych z wizytami u lekarzy doskonale wie Kaya Szulczewska – prowadząca konto na instagramie cialopozytyw_polska. Z fatfobią spotyka się każdego dnia, jak pisze na swoim Instagramie:

Decydując się na wyjście do ludzi, musisz się liczyć z tym, że na każde twoje zdanie pojawi się sto osób, które uprzejmie ci wytłumaczą, że pi*lisz, że to wymówki, że jesteś zazdrosną idiotką, że weź się zapadnij pod ziemię. 

Stwierdza też, że domyślnie wszyscy jesteśmy fatfobami, a wyjście z tego stanu wymaga od nas pracy nad sobą i swoim postrzeganiem świata.

View this post on Instagram

"Najgorszym i najtrudniejszym dla mnie elementem bycia grubą bez skruchy w przestrzeni publicznej i poruszania kwestii mechanizmów systemowej opresjii jest wieczny gaslighting*.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Decydując się na wyjście "do ludzi", musisz się liczyć z tym, że na każde twoje zdanie pojawi się sto osób, które uprzejmie ci wytłumaczą, że pi*lisz, że to wymówki, że jesteś zazdrosną idiotką, że weź się zapadnij pod ziemię.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ To mnie czasami dotyka, ale dzisiaj już rzadziej niż częściej. To, co niezgadzający się ze mną ludzie uważają za opinię, to na szczęście nie jest moje zdanie, tylko fakty z oparciem w badaniach. Bycie w internecie nauczyło mnie czujności i gromadzenia informacji. Bo wiesz, będąc grubą osobą nie możesz po prostu powiedzieć, że to chujowe, że lekarze nie widzą we mnie pacjenta tylko kilogramy. Nie, jeśli chcesz o tym rozmawiać, a jesteś grubx, od razu musisz mieć przygotowane konkretne statystyki (54% lekarzy w UK uważa, że grubi na równi z palaczami powinni się spotykać z odmową leczenia, jeśli to nie jest nagły wypadek), bo inaczej się użalasz. Nie możesz mówić o tym, że presja pod którą żyjesz ma na ciebie negatywny wpływ, musisz umieć wskazać badanie sankcjonujące wpływ stygmatyzacji z powodu wagi na dobrostan i zdrowie psychiczne (np. The Relationships Between Weight Bias, Perceived Weight Stigma, Eating Behavior, and Psychological Distress Among Undergraduate Students in Hong Kong⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Man Yan Cheng et al., 2018). I tak dalej.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Będąc grubą bez skruchy w przestrzeni publicznej szybko uczysz się, że twoje doświadczenia i uczucia nikogo nie interesują, bo twoim obowiązkiem jest mieć dystans i chcieć schudnąć.⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Cała ta dyskusja o nowoodkrytej fatfobii ma dla mnie gorzki smak. Dlaczego temat nie interesował nikogo, póki mówiłyśmy o nim tylko my, grube osoby? Dlaczego nam się zawsze wierzy trochę mniej, trochę bardziej nie słucha, trochę bardziej ignoruje, gdy w pierwszej osobie mówimy o tym, co nas dotyka?" Tekst i zdjęcie od @galantalala Zachęcam szczególnie do czytania bloga Uli, sama wiele się z niego uczę, jej perspektywa i wiedza są niezastąpione. ❤️ *Gaslighting – def..w komentarzu.

A post shared by CIAŁOPOZYTYW *Kaya Szulczewska (@cialopozytyw_polska) on

Strach przed tłuszczem w produktach spożywczych

Terminu fatfobia używa się też w odniesieniu do strachu przed produktami spożywczymi, które zawierają tłuszcz. Jest to niebezpieczne zjawisko i prowadzi do wielu chorób, zaburzeń odżywiania i niedoboru witamin, które są rozpuszczalne tylko w tłuszczach. Strach ten ma swoje korzenie głównie w niewiedzy – mylnie kojarzy się spożywanie produktów zawierających tłuszcze z przybieraniem na wadze. Tymczasem prawdą jest, że tycie jest spowodowane nadwyżką kalorii w diecie, nie tłuszczami. Brakuje też wiedzy, że tłuszcze wspierają układ hormonalny, więc ich braki w diecie prowadzą do poważnych problemów zdrowotnych. Zdrowy tłuszcz to nasz przyjaciel – zamiast kupować olejki z awokado, po prostu zjedz awokado!

Body talk, czyli mów dobrze o ciele

Stwierdzenie, że im częściej narzekasz na swoje ciało, tym mniej jesteś z niego zadowolona, nie brzmi zbyt odkrywczo. Jednak mimo tej wiedzy, fat talk są codziennością dla ponad 90 procent kobiet na świecie, a jego szkodliwe działanie zostało udowodnione naukowo. Z drugiej strony, mówienie o sobie w superlatywach stanowi dla kobiet dużą trudność. Jak wynika z badań Kontigo, niemal 60 procent kobiet nie powie jednoznacznie o sobie „Jestem niesamowita”. Body talk to szerokie pojęcie i nie odnosi się tylko do pozytywnego mówienia bezpośrednio do swojego ciała. „Hej, dobrze wyglądasz, schudłaś?” W ten sposób tylko przyczyniasz się do utrwalenia stereotypu, że dobry wygląd = bycie szczupłym. Spróbuj nie skupiać się w rozmowie na budowie ciała i wadze, aby przełamywać stereotypy dotyczące piękna. Po czasie sama poczujesz się lepiej ze swoim ciałem, a może poprawisz też samoocenę bliskich ci osób.

Dziennikarka z ambicjami, masą pozytywnej energii i tuzinem pomysłów. Interesuje się modą, psychologią i radiem. Prowadzi media społecznościowe. Otwarta na wszelkie nowości, nie boi się pająków, samotnych podróży ani ciekawych wyzwań.

Oceń artykuł
4 komentarze
  • Avatar
    Anonim 6 października, 2020

    Fajnie gdyby każdy był świadomy ze nie trxeba być szczupłym żeby być szczęśliwym…

  • Avatar
    Aneta 6 października, 2020

    super, że piszecie o takich rzeczach, bardzo aktualne!

  • Avatar
    Rafal 6 października, 2020

    kazdy ma prawo wygladac jak chce. nikt nie ma prawa do komentownia cudzego wygladu!

    • Redakcja MIASTA KOBIET
      Redakcja MIASTA KOBIET 8 października, 2020

      Często zapominamy o braku tego prawa…

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach