Thursday, July 18, 2024
Home / POLECAMY  / Emocje a zmarszczki. Czy złość, smutek i wstyd sprzyja starzeniu?

Emocje a zmarszczki. Czy złość, smutek i wstyd sprzyja starzeniu?

Jak emocje wpływają na skórę i procesy starzenia

kobieta przed lustrem

Zmarszczki to naturalny element upływu czasu, warto się z nimi zaprzyjaźnić / fot. Adobe Stock

„Tu nie chodzi o zmarszczki, tylko o twoją relację z nimi” – powiedział na jednym z wykładów psycholog, konsultant biznesowy, przedsiębiorca i nauczyciel akademicki Mateusz Grzesiak, dla wielu autorytet w dziedzinie świadomego postrzegania emocji i pracy nad sobą – „Możesz kupić sobie krem przeciwzmarszczkowy, bo się kochasz lub zrobić to samo, bo się nienawidzisz i przykryć nienawiść tylko na krótką chwilę”.

Upływ czasu dotyczy każdego, a zmarszczki są naturalnym skutkiem nieuniknionego procesu starzenia się. Ich obecność często traktujemy jako stan niepożądany, tymczasem wiek i przemijanie to zjawiska neutralne, podobnie jak zmarszczki. To emocje, których doświadczamy nadają im znaczenie.

U źródła złego samopoczucia w związku z upływem czasu, nie leżą zmarszczki lecz… utrata. W świecie gdzie młody wygląd i gładka skóra są w wielu sferach gratyfikowane, utrata młodego wyglądu bywa bolesna. Boli, gdy tracimy zainteresowanie płci przeciwnej. Boli, gdy tracimy możliwość objęcia stanowiska, bo wygrywa młodszy. Boli, gdy przegrywamy w społecznej grze, porównując się do bardziej atrakcyjnych. 

Akceptacja starzenia się może być trudna. Jednak jej brak prowadzi do zbyt dużego skupiania się na wyglądzie i problemów emocjonalnych. Tuż za tym może iść zwiększony poziom stresu i odczuwanie niepokoju związanego z konsekwencjami upływu czasu. A stąd już całkiem niedaleko do problemów natury psychicznej, jak np. lęki czy nawet depresja. Coraz powszechniejsze jest również zjawisko dysmorfofobii, czyli braku akceptacji swojego wyglądu.

Zobacz też:
Na to zaburzenie cierpieli Andy Warhol, Sylvia Plath, Kim Kardashian. Na czym polega dysmorfofobia?

Społeczne normy piękna bywają okrutne. Kultura mocno kształtowana jest przez media społecznościowe. Promuje się w nich wyidealizowane obrazy i nieosiągalne standardy piękna. Presję odczuwają nie tylko młodzi, ale i starsi, którzy wraz z wiekiem tracą poczucie atrakcyjności i własnej wartości.

Szukając mądrych rozwiązań każdy z nas może w indywidualny sposób przeżywać doświadczenie procesu starzenia. To, jaki wpływ będzie mieć pojawienie się zmarszczek na naszą kondycję psychiczną, zależy w dużej mierze od nas. Ważne jest, by podchodzić do starzenia z empatią wobec siebie i innych, a także, by promować zdrowe postrzeganie piękna i wartości osobistej bardziej niż aspekty estetyczne.

Duży wpływ na skórę i procesy starzenia mają emocje. Nad czym zatem warto pracować?

1. Śmiech to zdrowie

Powiedzenie „śmiech to zdrowie” ma uzasadnienie, gdyż śmiech aktywuje mięśnie twarzy, a to poprawia krążenie krwi i elastyczność skóry – wydzielają się endorfiny i wspomagana jest produkcja potrzebnego dla odbudowy skóry kolagenu.

2. Stres – starzenie w pigułce

Stres jest największym wrogiem witalności i młodości. Może pogorszyć stan skóry szybciej niż czas. Stymuluje wydzielanie hormonu zwanego kortyzolem, wpływającego na cały organizm. Kortyzol osłabia naczynia krwionośne i spowalnia odnowę komórek aż o połowę.

Jak twierdzi dr Amy Wechsler z Cornell Medical College, „stres to starzenie skóry w pigułce”.

W stresie często sięgamy po niezdrowe przekąski czy alkohol oraz pijemy za mało wody. Odwodnienie i niewłaściwa dieta w połączeniu z nieodpowiednią pielęgnacją skóry uwydatnia zmarszczki i może wywołać niepożądane zmiany skórne.

 

3. Złość gojeniu szkodzi

Kiedy się złościmy, mięśnie twarzy napinają się, co sprzyja powstawaniu zmarszczek. Uczucie złości ma również wpływ na przebieg procesów regeneracji w skórze. W magazynie „Brain, Behaviour, Immunity” opisano eksperyment, w którym podzielonym na dwie grupy uczestnikom, zrobiono małą ranę na skórze. W jednej grupie znajdowały się osoby, które łatwo ulegały złości, w drugiej – osoby o łagodniejszym temperamencie.

U pacjentów mniej skorych do złości, proces gojenia zachodził o wiele szybciej niż u osób o bardziej wybuchowym usposobieniu.

Badacze wywnioskowali, że złość zwiększa poziom kortyzolu w organizmie, co spowalnia produkcję kolagenu odpowiedzialnego za gojenie się skóry i jej młody wygląd.

4. Napięcie w smutku

W smutku, podobnie jak w złości, napinamy mięśnie twarzy, wskutek czego łatwiej powstawają zmarszczki. Układ mięśni twarzy nie tylko obrazuje nasz nastrój, ale wpływa również na nasze samopoczucie.

5. Rumieńce wstydu

Gdy receptory neuropeptydowe skóry otrzymają informację od mózgu o uczuciu wstydu – na skórze pojawia się zmiana w postaci zaczerwienienia. To, jak często i jak bardzo się czerwienimy, zależy od indywidualnego systemu nerwowego. Jeśli taki stan pojawia się często, może prowadzić do przewlekłej choroby skóry, objawiającej się stałym obrzękiem naczyń krwionośnych, znanej powszechnie jako trądzik różowaty.

6. Blady strach

Mózg wysyła sygnał do gruczołów nadnerczy odpowiedzialnych za produkcję adrenaliny również wtedy, gdy czujemy strach i zagrożenie. Serce bije wówczas szybciej, zwiększając ukrwienie najważniejszych mięśni i przygotowując organizm do stanu gotowości do ucieczki.

Adrenalina odprowadzająca krew ze skóry, powoduje zwężenie naczyń krwionośnych, by w razie zranienia zmniejszyć krwawienie i żeby łatwiej było je zatamować. To dlatego, gdy się boimy, wyglądamy blado.

Kiedy następnym razem będziesz złościć się na zmarszczki, zadaj sobie pytanie: czy to one są istotą twojego emocjonalnego bólu? Pamiętaj, że zmarszczki są tylko symptomem upływu czasu, a prawdziwy powód emocjonalnego bólu jest inny. Upływ czasu stawia wszystkich na równi pochyłej, bo jego konsekwencje nie są do uniknięcia. Dlatego przywitaj już dzisiaj akceptację jako nieodłączną część swojego życia, a wtedy zdrowe spojrzenie na przemijanie stanie się kluczem do drzwi twojej właściwej relacji ze zmarszczkami.

Właścicielka salonu Beauty, trenerka, linergistka. Autorka publikacji o tematyce psychologiczno-społecznej. Prowadzi blog www.na-nowo.pl. Ukończyła m.in. Psychologię Przywództwa i Beauty Coach Academy. Studentka psychologii na WSB National Louis University. Uwielbia pracę z ludźmi. Szczęśliwa mama i babcia. Fascynatka podróży i kuchennych wariacji.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ