Monday, September 20, 2021
Home / Moda  / Trendy  / Płaszcz z billboardu

Płaszcz z billboardu

Lokalna projektantka, Elena Ciuprina stworzyła niebieski oversize’owy płaszcz Royal Blue. Poznajcie ją bliżej!

fot.

Myli się ten, kto myśli, że płaszcz, wykorzystany na rozstawionych po mieście billboardach reklamujących Galerię Krakowską, można kupić w którejś z sieciówek. Niebieski oversize’owy płaszcz Royal Blue powstał bowiem w pracowni lokalnej projektantki, Eleny Ciupriny.

fot.

Modelka: Justyna Biednarska, Fashion Color Models Agency / fot. Anna Ciupryk, www.annaciupryk.com

Pracownia Ciupriny znajduje się w centrum Krakowa, na czwartym piętrze jednej ze starych kamienic przy ul. Ujejskiego. Elena mieszka w Polsce od kilku lat. Decyzję o opuszczeniu Mołdawii podjęła jeszcze w szkole średniej. Skłoniły ją do tego głównie słabo rozwinięta branża oraz uboga oferta dydaktyczna stołecznego Kiszyniowa. Z początku myślała o wyjeździe do Mediolanu, ale plany pokrzyżował jej zakaz wjazdu obywateli Mołdawii do Włoch. Kiedy więc któregoś dnia tata zaproponował jej krótką wycieczkę do Krakowa, chętnie przystała na propozycję. – Przyjechałam i… przepadłam! Zachwyciła mnie architektura tego miasta, tak różna od postkomunistycznej zabudowy Kiszyniowa. Kolejnym powodem, dla którego zdecydowałam się tu zostać, była wystawa prac SAPU. Każdy projekt był inny, kolorowy, jedyny w swoim rodzaju – mówi Elena. Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru, do której później sama się zapisała, dała jej wiedzę z zakresu konstrukcji odzieży, projektowania i szycia, czyli wszystkiego, co potrzebne do tworzenia własnych kolekcji.

fot.

fot. Anna Ciupryk, www.annaciupryk.com

Niebieski płaszcz Royal Blue jest pierwszym płaszczem, jaki kiedykolwiek zrobiła. Do użycia mocnego kolorystycznego akcentu zainspirowały ją prace H. Matisse’a, które pokochała już podczas studiów na ASP. Dlaczego wełniany Royal Blue wygląda tak, jak wygląda? Ponieważ oprócz twórczości H. Matisse’a Elena kocha również niestandardowe konstrukcje. – Baza zrobiona jest z jednego kawałka materiału, który nacina się i składa na zasadzie origami, uzyskując formę kokonu – tłumaczy projektantka. Fascynacja technikami haute couture sprawiła, że zdecydowała się też na czasochłonne, ale efektowniejsze ręczne wyszywanie, zbliżając swój produkt do najlepszych pod względem wykończenia płaszczy na świecie.

Grupą docelową Eleny Ciupriny są kobiety mające sporą wiedzę na temat mody, które lubią się wyróżniać, ale nie lubią krzyczeć swoim ubiorem. Dlatego unika cekinów, printów i innych ozdobników, stawiając na minimalizm i elegancję. Na razie swoją markę rozwija sama, z niewielką pomocą męża. Ma jednak w planach stworzenie pracowni z prawdziwego zdarzenia, gdzie wraz z zespołem będzie tworzyć kolejne kolekcje. Bo dla Eleny najważniejszy jest rozwój. Nieważne, czy jej ubrania pojawią się w 50 sklepach czy na wybiegach Paryża. Ważne, aby nazwisko Ciuprina kojarzone było z jakością, pasją, a przede wszystkim z miłością do mody.

Paulina Krawiec

Artykuł pochodzi z nr 5/2015. Zobacz, gdzie możesz dostać magazyn drukowany [DYSTRYBUCJA MK]

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "Miasta Kobiet"

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru „Miasta Kobiet”

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach