Tuesday, June 22, 2021
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / DOMINIKA ROBI CUDA

DOMINIKA ROBI CUDA

„Wszystko, czego potrzebujesz, jest już w tobie”. Zobacz emocje i nagość sportową w obiektywie Dominiki Cudy.

Acrojoga1 MARTA WITECKA i JURI KUSSMAUL: ona z Warszawy, on z Berlina. Ich drogi połączyła acroyoga, której wspólnie nauczają. Dzięki Marcie dowiecie się, jak pracować nad balansem własnego ciała, stojąc na rękach / fot. D. Cuda MARTA WITECKA i JURI KUSSMAUL: ona z Warszawy, on z Berlina. Ich drogi połączyła acroyoga, której wspólnie nauczają. Dzięki Marcie dowiecie się, jak pracować nad balansem własnego ciała, stojąc na rękach / fot. D. Cuda

Aby stanąć przed kimś rozebranym do rosołu, należy mu zaufać w stu procentach. Dopiero podczas sesji okazuje się, że nagość pozostaje na dalszym planie.

Dominika_Cuda

DOMINIKA CUDA: fotografka sportowa. W młodości uprawiała biathlon, dziś uwielbia wszelkie formy aktywności / fot. materiały prasowe

Dominika Cuda jest fotografką, która tworzy nietypowe sesje sportowe. Jej modeli – zawodowych sportowców i sportsmenki – oglądamy w typowej dla nich scenerii. Na siłowni, basenie lub na korcie. Wyjątkowość zdjęć polega na tym, że sportowcy są całkowicie nadzy. Kalendarz, w którym fotografie są opublikowane, ma tytuł: „Wszystko, czego potrzebujesz, jest już w tobie”. I o tym właśnie rozmawiamy z autorką zdjęć

KATARZYNA WOLSKA: znana z bloga Wolska Trenuje, była baletnica, organizatora Dziewczyńskich Poranków, w ramach których zjeżdża Polskę wzdłuż i wszerz, by pobiegać o poranku z grupą aktywnych dziewczyn. Współinicjatorka akcji Watch Your Boobs, w ramach której porusza problematykę nowotworu piersi i namawia do badań profilaktycznych / fot. D. Cuda

KATARZYNA WOLSKA: znana z bloga Wolska Trenuje, była baletnica, organizatora Dziewczyńskich Poranków, w ramach których zjeżdża Polskę wzdłuż i wszerz, by pobiegać o poranku z grupą aktywnych dziewczyn. Współinicjatorka akcji Watch Your Boobs, w ramach której porusza problematykę nowotworu piersi i namawia do badań profilaktycznych / fot. D. Cuda

 

modelka: KATARZYNA WOLSKA / fot. D. Cuda

modelka: KATARZYNA WOLSKA / fot. D. Cuda

Kaśka Paluch: Czy sportowców fotografuje się łatwiej? Bardziej niż inni sąświadomi własnego ciała?

Dominika Cuda: Fotografia to szeroko rozwinięta dziedzina. Moim konikiem jest fotografia sportowa, zatem świadomość osób fotografowanych bywa niezwykle pomocna. Gdyby w podobnej sytuacji postawić fotografa specjalizującego się w fotografii mody, pewnie potraktowałby sprawę jako spore wyzwanie.

Fotografujesz sportowców w znanym im otoczeniu, ale sytuacja jest dość nietypowa. Czy zdarza się, że z takich spotkań powstaje coś nowego, modele odkrywają coś w sobie albo ty w nich?

Dominika Cuda: Czy powstaje coś nowego? Tak, rodzą się przyjaźnie. Aby stanąć przed kimś rozebranym do rosołu, należy mu zaufać w stu procentach. Dopiero podczas sesji okazuje się, że nagość pozostaje na dalszym planie. Ludzie uświadamiają sobie, że ich wyobrażenia na temat współpracy przy tym projekcie nie spotykają się z rzeczywistością. Co więcej, to, co od lat stanowiło największy kompleks, przybiera całkiem fajną formę. Rodzi się dystans do siebie samego. To istotna kwestia.

Cały pomysł sesji jest twój – czy również fotografowani współtworzą tę historię?

Dominika Cuda: Oczywiście, że przed sesją budujemy koncept, omawiamy nasze możliwości, scenerię i wszelkie detale, które mogą mieć wpływ na realizację zdjęć. Nie mamy jednak wypunktowanych rzeczy do zrobienia, sztywnego szablonu. Pozostawiamy miejsce na współpracę, zabawę, potknięcia i przerwę na kostkę czekolady. (Śmiech) To my tworzymy coś wspaniałego i inspirującego. Na tym polega piękno tego projektu. Nikt niczego nie kreuje i nie udaje. Robimy to, co potrafimy najlepiej.

KATARZYNA DZIURSKA: mistrzyni świata w kategorii Miss Figure mistrzostw świata w fitness i kulturystyce. Wieloletnia tancerka oraz miłośniczka sportu. Trenerka personalna / fot. D. Cuda

KATARZYNA DZIURSKA: mistrzyni świata w kategorii Miss Figure mistrzostw świata w fitness i kulturystyce. Wieloletnia tancerka oraz miłośniczka sportu. Trenerka personalna / fot. D. Cuda

Fotografowani kobiety i mężczyźni nie są zawodowymi modelami – ci do wielu wyzwań są przyzwyczajeni. Podczas twoich sesji zdarzało się, że coś szło nie tak?

Dominika Cuda: Stawiam na człowieka, nie na zadanie. Niezwykłą wagę przykładam do kontaktu z ludźmi. Bez nich nie robiłabym tego, co robię, zatem nie wyobrażam sobie sytuacji, w której dochodzi do tego, że ktoś z ekipy czuje się niekomfortowo. Po sesji człowiek oddycha głęboko i uświadamia sobie, że wszystkie jego największe wartości okryte są wyłącznie ciałem. Nie należy traktować go jako temat tabu. Ciało to mapa naszego życia. Jesteś wysportowany? To oznacza, że dbasz o siebie i szanujesz swoje zdrowie. Masz mnóstwo blizn albo potreningowych siniaków? Fajnie! Widać, że się nie oszczędzasz i robisz wszystko na sto procent. A może plastyka twojego ciała pozostawia wiele do życzenia? Być może jesteś ciasteczkowym potworem i czas wpleść w dietę kilka omletów?! (Śmiech)

Właśnie, sport zawodowy zmienia ciało. To jest dla ciebie istotne?

Dominika Cuda: Paradoksalnie nie o wygląd chodzi. Nie o to, by jak najwięcej ukryć, a z kolei jak najwięcej pokazać, skupiając się wyłącznie na aspekcie sportowym. Każdy mięsień jest dla mnie istotny. Powszechnie uznawane za mankamenty detale, jak blizny, siniaki, nieopalone miejsca na ciele, czy zróżnicowana budowa sylwetki są dla mnie niezwykle ważne i to dzięki nim opowiadam historię fotografowanej osoby. To jej charakter, którego nie sposób pominąć! To jest mój bohater, którego chcę pokazać światu, bo to, co robi, zasługuje na uwagę!

Jaka jest naczelna idea, główne przesłanie twoich zdjęć?

Dominika Cuda: Posłużę się ulubionym cytatem jednej z moich kalendarzowych bohaterek: „Ciało jest plasteliną w rękach ludzkiej woli”. Ponadto chcę głośno powiedzieć, że zarówno ja, jak i ty mamy możliwość zmieniać świat na lepsze, dając coś od siebie. Korzystaj z tego, co masz. Ja mam swoją fotografię.

cUDA2

fot. archiwum prywatne Dominiki Cudy

 

 

Acrojoga1 MARTA WITECKA i JURI KUSSMAUL: ona z Warszawy, on z Berlina. Ich drogi połączyła acroyoga, której wspólnie nauczają. Dzięki Marcie dowiecie się, jak pracować nad balansem własnego ciała, stojąc na rękach / fot. D. Cuda MARTA WITECKA i JURI KUSSMAUL: ona z Warszawy, on z Berlina. Ich drogi połączyła acroyoga, której wspólnie nauczają. Dzięki Marcie dowiecie się, jak pracować nad balansem własnego ciała, stojąc na rękach / fot. D. Cuda

MARTA WITECKA i JURI KUSSMAUL: ona z Warszawy, on z Berlina. Ich drogi połączyła acroyoga, której wspólnie nauczają. Dzięki Marcie dowiecie się, jak pracować nad balansem własnego ciała, stojąc na rękach / fot. D. Cuda
MARTA WITECKA i JURI KUSSMAUL: ona z Warszawy, on z Berlina. Ich drogi połączyła acroyoga, której wspólnie nauczają. Dzięki Marcie dowiecie się, jak pracować nad balansem własnego ciała, stojąc na rękach / fot. D. Cuda

modele: Marta Witecka&Juri Kussmaul / fot. D. Cuda

modele: Marta Witecka&Juri Kussmaul / fot. D. Cuda

model: Marta Witecka&Juri Kussmal / fot. D. Cuda

model: Marta Witecka&Juri Kussmaul / fot. D. Cuda

 

 

DOMINIK KRUZEL: obecnie trener personalny z Katowic, dawniej tenisista. To właśnie ta dyscyplina sportu jako pierwsza nauczyła go cierpliwości, wytrwałości i zamiłowania do ciężkiej pracy / fot. D. Cuda

DOMINIK KRUZEL: obecnie trener personalny z Katowic, dawniej tenisista. To właśnie ta dyscyplina sportu jako pierwsza nauczyła go cierpliwości, wytrwałości i zamiłowania do ciężkiej pracy / fot. D. Cuda

model: DOMINIK KRUZEL / fot. D.Cuda

model: DOMINIK KRUZEL / fot. D.Cuda

 

KATARZYNA BIGOS: instruktorka fitness i pole dance. Swoją muskulaturą motywuje tysiące kobiet w Polsce. Mistrzyni Europy Pole Sport w kat. duety, złota medalistka mistrzostw Polski oraz Pole Art Spain, kat. duety. Na co dzień również dziennikarka i blogerka portalu Fitness w wielkim mieście / fot. D. Cuda

KATARZYNA BIGOS: instruktorka fitness i pole dance. Swoją muskulaturą motywuje tysiące kobiet w Polsce. Mistrzyni Europy Pole Sport w kat. duety, złota medalistka mistrzostw Polski oraz Pole Art Spain, kat. duety. Na co dzień również dziennikarka i blogerka portalu Fitness w wielkim mieście / fot. D. Cuda

modelka: KATARZYNA BIGOS / fot. D. Cuda

modelka: KATARZYNA BIGOS / fot. D. Cuda

 

 modelka: KATARZYNA DZIURSKA / fot. D. Cuda


modelka: KATARZYNA DZIURSKA / fot. D. Cuda

modelka: AGATA BIERNAT: od zawsze tancerka. Od kilku lat instruktorka pole dance./ fot. D. Cuda

modelka: AGATA BIERNAT: od zawsze tancerka. Od kilku lat instruktorka pole dance./ fot. D. Cuda

 

Dominika Cuda i jej kalendarz

Fotografka sportowa. W młodości uprawiała biathlon, dziś uwielbia wszelkie formy aktywności. Zaangażowana w pomoc młodym sportowcom. Cały dochód ze sprzedaży kalendarza przeznaczony jest na zakup odzieży, obuwia i sprzętu sportowego dla najlepszych atletów w Polsce do 18 roku życia.

fot. materiały prasowe

fot. materiały prasowe

O kalendarzu zaczęła myśleć już dawno temu, jeszcze w czasach, gdy jak mówi, „nowa para butów do biegania kojarzyła się bardziej z prestiżem, niż uzasadnionym narzędziem do budowania formy”.

Kalendarz można kupić w wersji dla kobiet i dla mężczyzn. Za pomocą aplikacji Tap2c można skanować zdjęcia i poznawać dodatkowe treści (np. zdjęcia sylwetek męskich). Cena 129 zł

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach