Home / Miasto Podróży  / Rodzinny wypad na Dolny Śląsk: co warto zobaczyć i gdzie się zatrzymać na 3 dni

Rodzinny wypad na Dolny Śląsk: co warto zobaczyć i gdzie się zatrzymać na 3 dni

Dowiedz się, jakie atrakcje warto zobaczyć na Ziemi Kłodzkiej

Nie śpij, zwiedzaj Polskę / fot. archiwum prywatne

Nareszcie! Wyczekany długi weekend. Już pierwszego dnia majówki pakuję rodzinkę do samochodu i jedziemy na Dolny Śląsk – do Hotelu Dwór Elizy w Długopolu Zdrój, według wielu, najlepszego SPA Medical w regionie. To zaledwie 300 km od Krakowa – aż do Opola mamy autostradę. Za oknem niezwykle barwne są majowe pejzaże pól – olbrzymie żółte prostokąty, wielokąty i kwadraty rzepakowych upraw rozzłacają krajobraz. Rzepakowe pola przeplecione soczystą majową zielenią wyglądają bardzo malowniczo, istne widowisko kolorów i światła., i co, aż zaśpiewaliśmy: Rzepakowe, pola rosną wokół nas… I od razu wiosenne chłody przestają mieć znaczenie

 

Dzień 1

Wszystkie sudeckie szczyty gwarantują niezapomniane widoki, ale tuż za czeską granicą powstała konstrukcja, która podziwianie górskiej panoramy przenosi do innego wymiaru / fot. materiały prasowe

Ledwo co dojechaliśmy, a już pojawia się niezapowiadany przez synoptyków gość! Wita nas słońce i ptasie śpiewy prosto z leżącego naprzeciwko parku zdrojowego. Pierwszy rzut oka na hotel: wygląda imponująco, bo położony jest przy rzece, Nysie Kłodzkiej. Zabytkowa willa z ponad 140 letnią tradycją, przez lata pełniła funkcję sanatorium. W 2005 roku została sprzedana prywatnemu inwestorowi. Obiekt został rozbudowany, przeszedł generalny remont i obecnie mieści się tu luksusowy hotel SPA Medical z zapleczem rekreacyjnym: basenem i kompleksem saun, przestrzenią dla dzieci.

Dolny Śląsk oferuje wiele atrakcji dla dorosłych i dla dzieci / fot. archiwum prywatne

Meldujemy się i idziemy do naszego pokoju z widokiem na park. Nasza trójca z radością aprobuje zakwaterowanie, więc niemal w podskokach udajemy się na kolację – a ta, jak na majówkę przystało – podana jest w formie grilla. Do wyboru: mięsa, kiełbasy, kaszanki, ziemniaczki pieczone i duszone w foli, a jako uzupełnienie różnego rodzaju sałatki i sałaty. Jest też niestandardowy deser: smoothie z jarmużu i zielonego ogórka – przyznam, ze podchodzę sceptycznie do tego typu kulinarnego finiszu, wszak jestem miłośniczką słodyczy, ale szacun, pomysł doskonały i w stu procentach zaspokaja moją potrzebę na słodkie.
Biesiadujemy przy ognisku, i jak za starych, dobrych czasów – smażymy na patyku kiełbaskę.

Po tak obfitym posiłku trzeba się poruszać. Wskakujemy w stroje kąpielowe i idziemy na basen i sauny. Aż do godzinny 22, pływamy, moczymy tyłeczki w jacuzzi. Do pokoju wracamy pod wpływem endorfin. Śpimy jak dzieci.

Dzień 2

Wodospad Wilczki w Międzygórzu / fot. archiwum prywatne

Dzień drugi, jemy pożywne i pyszne śniadanie i ruszamy na wycieczkę. Pędzimy pod wodospad Wilczki w Międzygórzu. Zza okna samochodu chłonę krajobrazy: małe miasteczka, Granice w tych regionach falowały, mieszało się dziedzictwo, architektura – i wszystko to widać, słychać i czuć. Jest inaczej, jest przepięknie.

Wodospad Wilczki to istny cud przyrody – drugi pod względem wysokości w Sudetach wodospad, tworzy go rzeka Wilczka, załamując się na gnejsowym progu, następnie z hukiem spada w dół aż 22 metry! 200 lat wcześniej zachwyciła się nim sama księżna Marianna Oriańska, budując tam infrastrukturę dla kuracjuszy. W ostatnim okresie została wykonana rewitalizacja całej infrastruktury, efekt jest niesamowity, warto posłuchać szumu wodospadu oglądając go niemalże z różnych kondygnacji ciągów pieszych. Koniecznie trzeba zwiedzić też park, idziemy w las.

Ziemia Kłodzka może pochwalić się uroczymy zakątkami. Jedziemy do miasteczka – z małymi sklepikami i galeriami. To baza wypadowa na Śnieżnik. W jednej galerii dowiedzieliśmy się, że jest dzień pszczoły, i nasza dziecko wyciągnęło nas na piknik. Nie żałuje, wszak o życiu lasu i pszczół dowiaduje się wiejcie niż dawniej w szkole. Spędzamy cudowny rodzinny czas. Na Śnieżnik nie docieramy, ale robimy sobie cudowny spacer w głąb lasu dziką ścieżką nie uczęszczaną przez nikogo. Słuchamy ciszy.
Wracamy do hotelu na kolację, jak przystało na Dwór Elizy, stoły czekają suto zastawione, do wyboru dwa rodzaje zupy, pięć głównych dań i kilka deserów. Oczywiście jest też smoothie – dzisiaj inne smaki. Doskonałe!

Dzień 3

Mąż autorki tekstu zapędzony do kieratu / fot. archiwum prywatne

I dzień trzeci, wracamy do Krakowa. Jednak przed nami cały dzień, w drodze powrotnej zrobimy ciąg dalszy obcowania z Ziemia Kłodzką. Jedziemy, docieramy do Kłodzka. To piękne stare, poniemieckie miasto z unikatową Twierdzą Kłodzko. Maszerujemy na samą górę, wielka budowla musiała w przeszłości spełniać doskonale swoją funkcje obronną – dla mnie, z samej góry panorama jest przepiękna. Spacerujemy po miasteczku, jemy w rynku lody, i ruszamy do Złotego Stoku. Miasteczko z powodzeniem mogłoby udawać scenografię do serialu Stranger Things. Chłoniemy nastrój, ruszamy trochę dalej do Kopalni Złota pod miasteczkiem, tu można zwiedzić kopalnię, sztolnię i średniowieczną osadę, w której nawet męża zapędzam do kieratu. Jest już późno więc pakujemy się do samochodu, ale jesteśmy głodni. Po drodze zatrzymujemy się w malutkim miasteczku już na Opolszczyźnie, tuż u podnóża zamku, w Niemodlinie, wzniesionego przez rodzinę książęcą Bolesława I, ponad 700 lat temu. Jest tylko jedna restauracja z pizzą. Zasiadamy, zamawiamy i pożywiamy się. Jesteśmy napełnieni, nie tylko jedzeniem, w doskonałych humorach wracamy do domu szczęśliwi i wypoczęci.

Nie śpij, zwiedzaj Polskę. Kto by pomyślał, że tak niewielka Ziemia Kłodzka kryje tyle ciekawych miejsc i atrakcji. Jest niedosyt, zobaczyliśmy przecież niewiele. Po drodze możesz zwiedzić jeszcze Jaskinię Niedzwiedzia w Kletnie, Wambierzyce – najpiękniej podświetloną bazylika, wracając do Międzygórza, zajrzyj do Ogrodu Bajek oraz Sanktuarium Matki Boskiej Śnieżnej. A dla miłośników wypraw w góry Kotlina Kłodzka jest przecież otoczona przez pasma Sudetów Środkowych i Wschodnich – więc można stąd ruszać śmiało na szlaki.
A jeśli jesteś wymagający, to Dwór Elizy może stanowić dla ciebie doskonałą bazę wypadową w Długopolu Zdrój które jest uzdrowiskiem, usytuowanym w pięknej otoczonej lasami dolinie Kłodzkiej.

Dorośli goście będą mogli odprężyć się w zaciszu Centrum SPA, gdzie czekać na nich będzie odprężający masaż a wieczorem wspólny rytuał saunowy pod opieką doświadczonego saunmistrza / fot. materiały prasowe

Barbara Fijał

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach