Tuesday, October 19, 2021
Home / Ludzie  / Kre-aktywne  / Dojrzewanie czyli jazda bez trzymanki

Dojrzewanie czyli jazda bez trzymanki

Dojrzewanie. Jak ją przetrwać, by szczęśliwie dojechać do celu?

fot. materiał prasowy

Kiedy Twoje dotąd nadzwyczaj spokojne i ułożone dziecię oświadczy wszem i wobec, że ma dość całego świata, wszyscy są głupi, wszystko jest bez sensu, a starzy i tak tego nie zrozumieją, to wiedz, że właśnie zaczął się w życiu Twojego dziecka okres, który dla Ciebie także nie będzie łatwy. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, co do tego, że dostarczy ci wielu wrażeń. Dojrzewanie, bo o nim mowa, to nie są przelewki. Kryzys adolescencji, własny czy cudzy, spada na człowieka jak grom z jasnego nieba i zaczyna się jazda bez trzymanki. Jak ją przetrwać, by szczęśliwie dojechać do celu?

fot. materiał prasowy

fot. materiał prasowy

Dojrzewanie – ostrożnie z krytyką

Nie wykonuj gwałtownych ruchów. Między 12. a 18. rokiem życia człowiek z pączka przemienia się w kwiat i usiłuje dowiedzieć się kim jest. To się nazywa fachowo poszukiwaniem własnej tożsamości. Poszukiwanie jest bolesne – przeszkody pojawiają się co chwila. Nie potępiaj, nie przesadzaj z krytyką, nie doradzaj, kiedy nie ma takiej potrzeby – Pamiętaj, że dobrymi radami piekło jest wybrukowane. Rozmawiaj spokojnie i niech ci nie przyjdzie do głowy zaczynać zdania od: „ja w twoim wieku…„. No, chyba że lubisz steki przekleństw oraz nieustanny dopływ świeżych informacji na temat swojej nieudolności wychowawczej.

Dojrzewanie – tylko spokojnie

Dojrzewanie jest wprawdzie trudne i wyczerpujące, ale potrzebne. Nie zapominaj o tym. Twoje dziecię przetrwa ten okres na pewno bez uszczerbku na ciele i umyśle. Ty też powinieneś się skłaniać ku tej koncepcji. Nie daj się wyprowadzić z równowagi i niech ci się nie uroi, że ulegając emocjonalnym szantażom, tudzież hormonalnym huśtawkom nastoletniego buntownika coś ugrasz. Pamiętaj, take it easy. Unikaj bezpośrednich starć z nastolatkiem, który przecież zawsze musi mieć rację. Nie kłóć się. Niech ma rację. Niech się uczy na własnych błędach. Interweniuj tylko w sytuacji, gdy jest to konieczne. A możesz być pewny, że takich sytuacji w tym okresie życia twojego dziecka nie zabraknie. Nieraz usłyszysz też typowe pytanie: „Ale o co chodzi?”. Oczywiście wiadomo że chodzi o nic, a Ty się bez powodu czepiasz. Kiedy wymaga tego sytuacja, wypełniaj swoje rodzicielskie obowiązki. Jeśli dziecko tego nie rozumie, nie przejmuj się. Kiedyś zrozumie i Ci podziękuje.

Wszystko pod kontrolą

Pamiętaj, by dbać o sprawy, które dla Twojego dziecka przeżywającego okres młodzieńczego buntu, mogą się wydawać nudne i przyziemne. Niech nastolatek będzie sobie emo, nemo czy hipsterem. Niech się bawi, spotyka z przyjaciółmi i korzysta z życia. Ale trzeba się wysypiać, jeść regularnie, dbać o higienę, chodzić do lekarza. No i oczywiście, chodzić do szkoły i się uczyć. Jeśli dziecko sobie z tym radzi, bądźmy dobrej myśli.

Okres dojrzewania nie trwa wiecznie. Być może, teraz w to nie wierzysz. Ale popatrz: ty też przez to przechodziłeś i żyjesz. Ba, na jakiego fajnego człowieka wyrosłeś! Jeśli chcesz sprawdzić również aspekty biologiczne dojrzewania, wejdź na stronę OB i zasięgnij opinii ekspertów.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach