Monday, September 7, 2026
Home / Ludzie  / Dlaczego zawsze dobrze wyglądamy na scenie? Bo ubiera nas Agata Piotrowska

Dlaczego zawsze dobrze wyglądamy na scenie? Bo ubiera nas Agata Piotrowska

Agata Piotrowska jest z „Miastem Kobiet” od początku

Od lewej: Agna Karasińska, Basia Fijał, Agata Piotrowska i Aneta Pondo / fot. B. Bogacka

Są takie osoby, które pojawiają się w historii marki nie na chwilę, nie przy okazji jednego projektu czy jednej kampanii. Są z nią tak długo, że z czasem trudno wyobrazić sobie bez nich kolejne rozdziały. Dla „Miasta Kobiet” jedną z takich osób jest Agata Piotrowska – doradczyni wizerunku i partnerka marki Patrizia Aryton.
Od 22 lat jest blisko nas. Towarzyszy nam podczas ważnych wydarzeń, jubileuszy i spotkań Klubu Miasta Kobiet. Ubiera zespół redakcyjny: Basię, Agnę, Anetę wtedy, gdy trzeba wyjść na scenę, stanąć przed publicznością, zrobić zdjęcia i… po prostu dobrze się czuć

 

Co znajdziesz w artykule?

Od 22 lat Agata Piotrowska dba o wizerunek zespołu „Miasta Kobiet” – ubiera nas na gale, jubileusze, Kluby i pokazy mody. W jej stylizacjach wychodzimy na scenę pewne siebie i zawsze słyszymy od uczestniczek: „Skąd macie te ciuchy?”. Poznajcie historię naszej wieloletniej współpracy z Agatą – doradczynią wizerunku i partnerką marki Patrizia Aryton. 

Zaczęło się razem z „Miastem Kobiet”

Historia Agaty Piotrowskiej i „Miasta Kobiet” jest niemal tak długa jak historia samej marki. Basia Fijał wspomina, że Agata była jej pierwszą klientką jeszcze przy pierwszym wydaniu „Miasta Kobiet”. Przez lata ta relacja wyrosła daleko poza klasyczną współpracę biznesową.

– Dziś, po ponad dwóch dekadach, możemy powiedzieć: przeszłyśmy razem kawał drogi

– mówi Basia.

Przeczytaj:
20 lat minęło! – relacja z jubileuszu „Miasta Kobiet”

 

Były pierwsze wydarzenia, pierwsze sceny i pierwsze stylizacje. Były 3. urodziny „Miasta Kobiet”, później 10. urodziny, a wreszcie wielka gala z okazji 20-lecia marki. Były dziesiątki innych spotkań – w tym kolejne edycje Klubu Miasta Kobiet, podczas których Agata dbała o to, żebyśmy jako organizatorki wyglądały nie tylko elegancko, ale przede wszystkim jak my.

Od lewej: Aneta Pondo, Barbara Fijał i Agna Karasińska. Organizatorki ubrała Agata Piotrowska, Patrizia Aryton / fot. B. Bogacka

 

Podczas jubileuszu 20-lecia „Miasta Kobiet” znów to właśnie Agata ubrała organizatorki wydarzenia. Na zdjęciach z gali jest z nami jako doradczyni wizerunku partnerskiego salonu Patrizia Aryton.
I chyba właśnie to najlepiej pokazuje, na czym polega jej nieoceniona rola.
Agata nie przychodzi, żeby nas „przebrać”.
Ona nas ubiera. Dlaczego to ważne? Bo lata mijają, a my dalej dobrze czujemy się w stylizacjach przygotowanych przez naszą gurzycę krakowskiej elegancji.

– Zawsze gdy „nie wiem, w co się ubrać”, wyciągam z szafy kombinezon, sukienkę lub garnitur od Agaty i Patrizi Aryton. Te ubrania dodają mi pewności siebie i poczucia adekwatności do okazji – prowadzenia eventu, występu w telewizji, czy podczas ważnej uroczystości rodzinnej. Może trudno w to uwierzyć, ale mam na myśli rzeczy, które mają nawet po 7, 8 lat, a nadal wyglądają jak nowe

– mówi Agna Karasińska, który ma ogromny sentyment do każdej rzeczy z metką Patrizia Aryton.

CZYTAJ TAKŻE:  Hit lata! Kostiumy kąpielowe, które korygują sylwetkę

– Doskonale pamiętam, że w czekoladowym garniturze prowadziłam najważniejszy wywiad w swoim zawodowym życiu, w cekinowych spodniach witałam Nowy Rok, a w ulubionej szmizjerce przyjmowałam oświadczyny w Rzymie – dodaje.

Agata nie przebiera kobiet. Ona je ubiera

KMK

Testowanie jesiennych trendów na sobie / fot. Barbara Bogacka

 

To zdanie, które pojawiało się już w naszych rozmowach z Agatą, bardzo dobrze opisuje jej filozofię. Moda może być inspiracją, ale nie powinna przykrywać człowieka.
Bo można założyć najmodniejszy fason sezonu i nadal wyglądać jak ktoś inny. Można też wybrać prostą sukienkę, świetnie skrojony garnitur czy płaszcz i wyglądać jak najlepsza wersja siebie.
Agata należy do tych doradczyń wizerunku, które widzą różnicę. To dlatego dla wielu krakowskich prezesek, urzędniczek, czy po prostu kobiet, dbających o swój zawodowy wizerunek ulica Szpitalna 34 jest pierwszym adresem, który odwiedzają kobiety, stojące przed wyzwaniem ubrania się na ważne okazje.
Kiedy przygotowuje nas na wydarzenie, nie zaczyna od pytania: „Co jest teraz modne?”. Zaczyna od człowieka. Od tego, kto ma wyjść na scenę, co będzie robił, jakie jest wydarzenie, jaka będzie publiczność, światło, charakter spotkania.
Inaczej ubiera się kobietę prowadzącą debatę, inaczej gospodynię gali, a jeszcze inaczej organizatorkę klubowego spotkania, która przez kilka godzin będzie biegać między sceną, gośćmi i kulisami.
Liczy się nie tylko efekt na zdjęciu. Liczy się również to, jak kobieta czuje się w ubraniu.
Agata mówiła kiedyś na łamach „Miasta Kobiet”, że ubranie powinno być zgodne z osobowością, a kobieta powinna czuć się dobrze ubrana, a nie przebrana.
I właśnie dlatego tak dobrze nam się z nią współpracuje.

Przymiarki, rozmowy i to charakterystyczne: „Spróbuj tego”

28 klub miasta kobiet

Organizatorki 28KMK czuły się doskonale w kreacjach z najnowszej kolekcji Patrizia Aryton / fot. Barbara Bogacka

 

Każda wizyta u Agaty ma swój rytuał.
Jedziemy na ulicę Szpitalną 34, w Krakowie – vis-à-vis Teatru im. Juliusza Słowackiego. Samo miejsce ma w sobie coś wyjątkowego. Salon Patrizia Aryton mieści się w pięknym otoczeniu, w samym sercu miasta, a po przekroczeniu progu zaczyna się zupełnie inna część przygotowań do wydarzenia.
Niby chodzi „tylko” o wybieranie ubrań. Ale tak naprawdę wszystko zaczyna się od rozmowy. Jest przymierzanie. Jest spojrzenie Agaty, które potrafi zatrzymać się na szczególe, którego same nie zauważamy. Czasem pada: „A może spróbujmy inaczej?”. Czasem rzecz, po którą same nigdy byśmy nie sięgnęły, nagle okazuje się strzałem w dziesiątkę. Dobry doradca wizerunku nie tylko zna ubrania – ich skład, pochodzenie, strukturę, to, jak się układają na sylwetce. Prawda jest taka, że oprócz tego, dobry doradca zna ludzi.
A Agata zna nas naprawdę dobrze.
Wie, że Basia ma swój styl. Wie, co lubi Agna. Wie, w czym Aneta czuje się swobodnie. Pamięta, że ubranie na scenę musi wyglądać dobrze również w ruchu. Że podczas gali potrzebujemy czegoś bardziej wyrazistego, a podczas Klubu Miasta Kobiet – elegancji, która nie odbiera nam naturalności.
I właśnie dlatego stylizacje wyglądają autentycznie i budzą ciekawość innych kobiet.

CZYTAJ TAKŻE:  Zachwyca w filmie „Czas Krwawego Księżyca”. Czy Lily Gladstone otrzyma Oscara?

Klub Miasta Kobiet? Agata już wie, co zrobić

W archiwum „Miasta Kobiet” można znaleźć wiele dowodów na tę wieloletnią współpracę.
Podczas 34. spotkania Klubu Miasta Kobiet organizatorki wystąpiły w stylizacjach przygotowanych przez Agatę Piotrowską.

Barbara Fijał, Agna Karasińska, Aneta Pondo (wszystkie w kreacjach Patrizii Aryton) z Agatą Piotrowską / fot. Barbara Bogacka

 

Na kolejnym spotkaniu – 38. Klubie Miasta Kobiet – znów to Agata zadbała o nasz wygląd. Przygotowała kilka stylizacji, pokazując, jak można łączyć trendy z indywidualnym poczuciem wygody i dopasowania. Były płaszcze, warstwy, jesienne kolory i charakterystyczna dla Patrizia Aryton klasyka z nowoczesnym twistem.

Klub Miasta Kobiet, organizatorki

Na klub ubrała nas Agata Piotrowska, doradczyni wizerunku. Od lewej: Agna Karasińska, Barbara Fijał, Agata Piotrowska, Aneta Pondo, / fot. Barbara Bogacka

 

To zresztą jedna z rzeczy, które cenimy najbardziej.
Agata potrafi powiedzieć: „To jest modne”, ale zaraz potem dodaje w domyśle: „Tylko zobaczmy, czy to jest twoje”.

– Trendy są wskazówką, ale nie instrukcją obsługi kobiety

– żartuje.

Styl, który nie krzyczy

Organizatorki ubrała Agata Piotrowska – doradca wizerunku Patrizia Aryton / fot. B. Bogacka

 

Patrizia Aryton dobrze pasuje do tej filozofii.
Marka od lat buduje swój styl wokół jakości, szlachetnych tkanin, wyrafinowanych kolorów i nowoczesnej klasyki. W kolekcjach pojawiają się m.in. wełna, kaszmir, alpaka czy baby camel, a ich siłą są fasony, które nie muszą krzyczeć, żeby robić wrażenie.
Agata Piotrowska jako partnerka marki i doradczyni wizerunku potrafi tę filozofię przełożyć na konkretną kobietę. Wychodzi z założenia nawet najlepsza tkanina i najpiękniejszy fason nie wystarczą, jeśli ubranie nie współgra z osobowością.
Dlatego w jej podejściu tak ważne są prostota, elegancja, naturalność, minimalizm, odwaga, luz i poczucie humoru – wartości, które sama wymieniała w rozmowie o stylu, i które doskonale opisują jej osobowość.

CZYTAJ TAKŻE:  W korporacji życie bywa proste czyli 200 procent normy

Przez 22 lata zmieniały się kolekcje. My też

Patrizia Aryton

Pokaz jesiennej kolekcji Patrizia Aryton podczas FRK2018 / fot. B. Majka

 

Kiedy myślimy o tych wszystkich latach, uderza nas jeszcze jedno: ile rzeczy się w tym czasie zmieniło.
Zmieniały się trendy. Zmieniały się fasony. Zmieniały się kolory i długości spódnic. Zmieniały się wydarzenia, sceny, miejsca i formaty „Miasta Kobiet”.
Zmieniałyśmy się także my.
A Agata za każdym razem potrafiła znaleźć dla nas coś nowego, nie odbierając nam tego, co nasze.
To chyba największa sztuka w doradztwie wizerunkowym: nie zatrzymać kobiety w jednym stylu, ale pomóc jej zobaczyć siebie na nowo.
Dlatego po tylu latach wciąż kochamy wracać na Szpitalną 34, w Krakowie.

Salon przy Szpitalnej 34 – miejsce, gdzie zaczyna się pewność siebie

Zespół redakcyjny MK na 20. urodziny ubrała Agata Piotrowska (w środku) / fot. B. Bogacka

 

Są miejsca, które zapamiętuje się nie tylko dlatego, że mają piękne wnętrza.
Zapamiętuje się je przez ludzi.
Salon Patrizia Aryton przy Szpitalnej 34 w Krakowie, naprzeciwko Teatru Słowackiego, jest dla nas właśnie takim miejscem. To tutaj niejednokrotnie zaczynały się przygotowania do ważnego wieczoru.

Najpierw: „Co ubieramy?”.
Potem: „Może to?”.
Przymiarka.
Spojrzenie w lustro.
„Tak, to jest to”.

A później już scena, światła, adrenalina, publiczność i zdjęcia. I ten moment, kiedy wychodzimy przed ludzi.

– Bardzo cenię sobie to, że w dniu imprezy zamiast myśleć o tym, czy dobrze wyglądamy, możemy skupić się na tym, po co tam jesteśmy. To zasługa Agaty Piotrowskiej, która jako autorytet w dziedzinie mody, przejmuje na siebie ciężar odpowiedzialności za strój, po to bym mogła skoncentrować się wyłącznie na swoim rozmówcy

– mówi Aneta Pondo.

To właśnie jest największa wartość dobrego doradztwa wizerunkowego. Nie chodzi o to, żeby wszyscy zauważyli ubranie. Chodzi o to, żeby zauważyli kobietę, a my mogły skupić się na swojej pracy.

Nasza Agata Piotrowska

Agata Piotrowska, doradca wizerunkowy krakowskiego salonu marki Aryton / fot. archiwum prywatne

Wybierz się na spacer, odwieź butik Patrizia Aryton przy ul. Szpitalnej 34 / fot. archiwum prywatne

 

Agata Piotrowska jest z „Miastem Kobiet” od początku. Przez 22 lata ubierała nas na małe i wielkie wydarzenia. Na jubileusze, gale i Kluby. Na scenę i do zdjęć. Towarzyszyła nam, kiedy marka dopiero zaczynała swoją historię, i wtedy, gdy świętowała już 20 lat.

– Mamy ogromny szacunek do kobiet, które przychodzą na organizowane przez nas spotkania. Z wdzięcznością chcemy to okazywać również poprzez strój. Wiemy, że też to doceniacie, bo komplement od innej kobiety jest zawsze najcenniejszy!

– mówi Basia Fijał

Jeśli czasem patrzycie na zdjęcia z naszych wydarzeń i myślicie: „Dziewczyny z „Miasta Kobiet” zawsze świetnie wyglądają”, odpowiedź jest prosta.
Za tym stoją nasze godziny pracy, emocje, stres przed wejściem na scenę…
Ale jest też Agata.
Jej oko.
Jej doświadczenie.
Jej wyczucie.
I jej słynne: „Przymierz to”.
Bo przez te wszystkie lata nauczyła nas jednej ważnej rzeczy: dobrze ubrana kobieta to nie ta, która wygląda jak z katalogu. To ta, która wygląda jak ona – tylko jeszcze bardziej sobą.
I może właśnie dlatego po 22 latach nadal chętnie chodzimy na Szpitalną 34, w Krakowie do Agaty Piotrowskiej – doradcy wizerunku krakowskiego salonu marki Patrizia Aryton.
Bo wiemy, że Agata nas nie przebierze. Agata nas ubierze.

TAGI
top

Koordynatorka ds. sprzedaży, współproducentka projektów marki Miasto Kobiet, członkini Fundacji Miasto Kobiet, aktywistka i hedonistka

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ