Wednesday, May 29, 2024
Home / Rozwój  / Biznes  / Dlaczego najem krótkoterminowy to przeszłość?

Dlaczego najem krótkoterminowy to przeszłość?

czyli z jakim planem inwestować w nieruchomości

Najem

fot. Freepik

Utrzymujący się od dłuższego czasu niski poziom stóp procentowych nie zachęca do lokowania oszczędności na bankowych lokatach. Inwestorzy zostali zmuszeni do poszukiwania alternatyw. Ich uwaga skierowała się m.in. na się złoto, papiery wartościowe, kryptowaluty, a także nieruchomości

 

Rosnące ceny mieszkań kuszą obietnicą dobrze ulokowanego kapitału, a opłata pobierana od najemców sprawia, że zakup może zwrócić się już po kilkunastu latach. Wszystko to sprawia, że już nawet połowa mieszkań nie jest kupowana na własny użytek. Czy jednak rynek najmu – zwłaszcza tego krótkoterminowego – dobrze zniósł zawirowania czasu pandemii? Na to pytanie odpowiedzi będziemy poszukiwać w poniższym artykule.

Niepewne gwarancje

Deweloperzy posiadający w swej ofercie apartamenty przeznaczone na wynajem krótkoterminowy przekonują, że w skali roku możemy liczyć na zysk nawet 9-10%. Czy rzeczywiście realne jest osiągnięcie takich wyników? Wyliczenia te bardzo często opierają się na nierealnym założeniu, że nasze mieszkanie w Białymstoku do wynajęcia lub pokój hotelowy będzie wynajęty przez cały czas, co będzie w zasadzie niemożliwe nawet w najlepszej lokalizacji. Warto też uważać na „gwarantowane zyski” – inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem i nie można mówić o stuprocentowej pewności.

Długoterminowe prognozy

Należy zwrócić uwagę na fakt, że nasza inwestycja – najbardziej optymistyczne prognozy mówią o 10-12 latach – zwróci się dopiero po dłuższym czasie. Przez tak długi okres mogą zdarzyć się miesiące lub też całe lata słabszej koniunktury. Z całą mocą uświadomiła nam to pandemia, podczas której branża hotelarska została niemal całkowicie zamknięta. Nie trzeba jednak wirusa o ogólnoświatowym zasięgu, aby nasz biznes zaczął przynosić straty. Po okresie wielkiego boomu gospodarczego (jaki przeżywamy obecnie) prędzej czy później przyjdzie czas recesji bądź spowolnienia.

 

Zaciskanie pasa zazwyczaj rozpoczynamy właśnie od rezygnacji z najmniej pilnych potrzeb – a za takie wielu z nas uzna wyjazd na weekend nad morze czy w góry. Z uwagi na bardzo dużą konkurencję na rynku najmu krótkoterminowego część obiektów po skończeniu lat prawdziwej prosperity najzwyczajniej przestanie być rentowna. Przy ewentualnym wzroście stóp procentowych bezpieczne formy oszczędzania znów wrócą do łask i ryzykowna inwestycja przynosząca 7% zwrotu w skali roku nie będzie już atrakcyjna.

Regulacje prawne

Kolejnym problemem, z którym mogą borykać się inwestorzy, są zmiany w prawie, których możemy spodziewać się w przeciągu kilku lat. Aktualnie przepisy są nie do końca sprecyzowane, nie rozróżniają bowiem kwestii najmu długo i krótkoterminowego. Sądy wydają sprzeczne ze sobą opinie, nie wskazując jednoznacznie, czy do prowadzenia tego rodzaju działań konieczne jest założenie działalności gospodarczej. W związku z niejasnym statusem najmu krótkoterminowego trwają prace w Ministerstwie Sportu i Turystyki w zakresie wprowadzenia zmian legislacyjnych. W najbliższym czasie ma powstać centralny rejestr tego typu miejsc noclegowych. Niewykluczone, że na właścicieli takich biznesów zostaną nałożone podatki, za czym zresztą silnie lobbuje branża hotelarska, uważając najem apartamentów przez prywatnych inwestorów za nieuczciwą konkurencję.

 

Czy najem krótkoterminowy odchodzi do lamusa? Niekoniecznie, wiadomo jednak, że w najbliższym czasie rynek czekają nieuniknione zmiany związane z prawem, sytuacją ekonomiczną i gospodarczą. Z pewnością wielu inwestorów poradzi sobie w nowych warunkach, jednak aktualny stan rzeczy pozwala przypuszczać, że nie dla wszystkich zainteresowanych inwestycją w najem krótkoterminowy znajdzie się miejsce w tej branży.

Źródło: materiał Partnera MK
Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ