Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Dawid Ozdoba: BEZ SPODNI

Dawid Ozdoba: BEZ SPODNI

O gwiazdach, zakonnicach i łobuzach opowiada Dawid Ozdoba – tancerz erotyczny i trener najsłynniejszej grupy chippendales w Polsce – BadBoys.pl

dawid-ozdoba

O gwiazdach, zakonnicach i łobuzach opowiada Dawid Ozdoba – tancerz erotyczny i trener najsłynniejszej grupy chippendales w Polsce – BadBoys.pl

O uwodzeniu, które staje się sztuką, a także o gwiazdach, zakonnicach i łobuzach opowiada Dawid Ozdoba – tancerz erotyczny i trener najsłynniejszej grupy chippendales w Polsce – BadBoys.pl

dawid-ozdoba

O gwiazdach, zakonnicach i łobuzach opowiada Dawid Ozdoba – tancerz erotyczny i trener najsłynniejszej grupy chippendales w Polsce – BadBoys.pl, fot. Karolina Magnowska

MIASTO KOBIET: Rozbieracie się… całkiem?

DAWID OZDOBA: Tak sądzą kobiety.

MIASTO KOBIET: Bo taka informacja widnieje na Waszej stronie internetowej.

DAWID OZDOBA: Napisaliśmy STRIPTIZER, bo tak się pozycjonujemy pod wyszukiwarki. Jednak unikamy tego słowa i podczas występów na pewno nie ściągamy wszystkiego – choć ostatnio mieliśmy okazję jechać metrem bez spodni… z okazji Międzynarodowego Dnia Jazdy Metrem Bez Spodni.

MIASTO KOBIET: Zabrzmiało to bardzo dwuznacznie.

DAWID OZDOBA: Lubimy robić zamieszanie i bierzemy udział w bardzo różnych akcjach. Na Viva Comet pracowaliśmy z Dodzią – chłopaki wnosili ją na scenę niczym boginię. W programie „Tylko Taniec” przebraliśmy się za zakonnice, a pod spodem ku zaskoczeniu jury mieliśmy kostiumy kościotrupów. W filmie „Kac Wawa” gramy gorący epizod, w którym tańczę półnagi na stole, polewany kolorowymi trunkami. Aktorzy byli początkowo nieufni, gdy dowiedzieli się, że przyjadą striptizerzy. A my wpadliśmy na plan i wszyscy nas polubili, bo od razu zaczęliśmy się wydurniać, ubrani zresztą w szkockie kilty.

MIASTO KOBIET: Bez majteczek?

DAWID OZDOBA: A, od razu bez majteczek. Może i w majteczkach, grunt, że wszystkie kobiety chciały zaglądać pod kilty i sprawdzać.

MIASTO KOBIET: Macie swoje specjalne sposoby na podryw?

DAWID OZDOBA: Jeden z kolegów, pseudonim Buźka, cały czas uśmiecha się kokieteryjnie, a jak chce poderwać dziewczynę, podchodzi i mówi: „Buźka jest fajny, Buźka jest słodki, wszyscy kochają Buźkę” – i właśnie z takim tekstem podszedł ostatnio na Viva Comet do Ewy Farny – a ona powtórzyła: „Buźka jest BOSKI”, i jeszcze dostał od niej buziaka!

MIASTO KOBIET: Mówisz, jakbyś się w niej podkochiwał…

DAWID OZDOBA: Ewcia ma w sobie coś takiego, co przyciąga wzrok facetów. Choć szczerze – na początku jej nie rozpoznaliśmy. Widzimy, wchodzi jakaś dziewczyna, tak na luzie, w czapeczce, i w zwolnionym tempie patrzymy po sobie: „Chłopaki, ooo!”. A za chwilę ktoś tam mówi, że to Ewcia. A my: „Wow… to ona!”. Nie potraktowaliśmy jej jak gwiazdy, tylko dostrzegliśmy w niej fajną, skromną dziewczynkę, która mówi: „Ja nie wychodzę na scenę, bo się będę wstydziła”. Ależ to było sympatyczne! Pozytywnie nas zaskoczyła. Mam w głowie taką wizję sesji zdjęciowej: Ewa, jako księżniczka, siedzi, maluje sobie paznokcie – a my dookoła, przygotowani na każde jej skinienie – jeden masuje jej dłonie, drugi prasuje ubrania na wieczór, inny karmi szarlotką…

ewa-farna

Ewcia (Ewa Farna) ma w sobie coś takiego, co przyciąga wzrok facetów. Choć szczerze – na początku jej nie rozpoznaliśmy - przyznaje w wywiadzie dla Miasta Kobiet Dawid Ozdoba, fot. Łukasz Ziętek Magic Records

MIASTO KOBIET: Uważasz siebie za łobuza?

DAWID OZDOBA: To pewien wizerunek, stereotyp łobuza, który szaleje na pokazach, ale potem przychodzi do domu, potrafi zrobić masaż swojej dziewczynie, świece rozstawić, puścić dobrą muzykę – i łobuz zmienia się w słodkiego łobuza.

MIASTO KOBIET: Co za kontrast.

DAWID OZDOBA: W „Mam Talent” wystąpiliśmy przebrani za Szkotów i zatańczyliśmy kankana. To był kontrast! Wysportowani faceci z dystansem do siebie. Ale mamy też swoje zasady i bariery.

MIASTO KOBIET: Na przykład?

DAWID OZDOBA: Proponowano mi udział w kontrowersyjnej sesji zdjęciowej. Naga, zakrwawiona modelka miała wisieć na krzyżu, a ja miałem wbijać gwoździe w jej nadgarstki. Odmówiłem. I nie tylko dlatego, że przez trzy lata byłem ministrantem. Po prostu, krzyż jest dla mnie ważny. Nieraz widziałem jak w programie, przed wejściem na wizję, każdy z chłopaków pochylał głowę i żegnał się, żeby było dobrze. To jest takie naturalne, to jest ochrona. Cały czas czuję, że wszystko, co robię, jest zapisane tam w górze. Nie trzeba od razu co tydzień chodzić na mszę i biegać po pielgrzymkach – wystarczy tym żyć. Nie mówić pod publikę o tym, jakim się jest wierzącym.

MIASTO KOBIET: Ostatnio Frytka, która złożyła takie świadectwo wiary, odmówiła z tego powodu udziału w Mistrzostwach Polski w formule Chippendales.

DAWID OZDOBA: Po pierwsze – w pseudomistrzostwach. Po drugie… to jest trudne. Znam Frytkę kilka lat i nie wiem, co o tym sądzić. Zadzwoniłem do niej, żeby porozmawiać, i nadal nie rozumiem jej zachowania. Ale to jest jej życie.

MIASTO KOBIET: Mogę zadać osobiste pytanie?

DAWID OZDOBA: Jakie?

MIASTO KOBIET: Masz dziewczynę?

DAWID OZDOBA: To jest pytanie standardowe. Nie mam dziewczyny. Byłem w stałym związku, ale teraz jest to niemożliwe. Wyjazdy, treningi, szkolenie nowych tancerzy…

MIASTO KOBIET: To wcale nie jest takie proste.

DAWID OZDOBA: Nie jest. Widuję inne grupy tańca erotycznego. Przychodzi facet, dają mu strój i mówią: „OK, jutro tańczysz”. ŻENUA. My do jednego tańca przygotowujemy się nieraz pół roku, a oni tak po jednym dniu. I tańczy, a później ściąga spodnie, nim zdąży odpiąć pasek, rozrywa koszulkę i stoi jak burak, albo zdejmuje spodnie do kostek i biega po scenie jak pingwin, w panice.
A wiesz, co jest najlepsze? Naszą grupą zajmuje się moja mama. To jest taki dobry człowiek, który załatwia wszystkie pokazy, formalności, odbiera telefony – ona nie bierze za to żadnych pieniążków, po prostu nam pomaga.

dawid ozdoba badboys

"Musimy być kreatywni. To my kierujemy kobietami, ich rękami, decydujemy o tym, której części ciała i jak dotykają – to jest zabawa" - tłumaczy Dawid Ozdoba, fot. materiały BadBoys Team

MIASTO KOBIET: Kumplujecie się w zespole?

DAWID OZDOBA: Do swojego zespołu wybieram chłopaków, którzy zawsze wyglądają na łobuzów i potrafią szaleć, ale mają dobre serca i jak przyjdzie co do czego, zawsze pomogą. Kiedyś jechałem na wieczór panieński, w nocy, przez las, i wpadłem do rowu. Zadzwoniłem do kumpla, a on, chociaż był wtedy ze swoją dziewczyną i mógł powiedzieć: „Sorry, ziom, nie mogę”, to jednak przyjechał, sam zakopał się w lesie, potem błądził nieprzytomnie przez dwie godziny, aż mnie znalazł. Później przyjechał jeszcze drugi kumpel i wyciągali mnie na linkach. Ale była też taka sytuacja, że do kumpla podjechały typki z pałkami. Tylko zadzwonił do mnie i powiedział, gdzie jest – od razu tam byłem.

MIASTO KOBIET: Często się Wam przytrafiają niebezpieczne sytuacje?

DAWID OZDOBA: Byliśmy niedawno w klubie, w którym rzekomo podłożono bombę – z 400 kobiet, które ewakuowano, 350 wróciło po godzinie . Po dwóch tygodniach w tym samym klubie mieliśmy kolejny pokaz i znów komplet.

MIASTO KOBIET: A agresywne fanki?

DAWID OZDOBA: Czasami próbują wyładować na nas swoje kompleksy. To wszystko.

MIASTO KOBIET: Podobno zdarzają się dziewczyny, które Was gryzą?

DAWID OZDOBA: Czy mogę ominąć pytanie?

MIASTO KOBIET: …?

DAWID OZDOBA: No dobra, mieliśmy parę sytuacji tego typu. Dzwoni dziewczyna i zaprasza nas na panieński, ale mówi: „Moja siostra to taka skromna myszka, taka spokojna”. Kiedy to słyszymy, wszyscy patrzymy po sobie, bo już wiemy, co to będzie. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale kobiety, które są w życiu bardzo spokojne, kiedy zaczyna się ich wieczór panieński – bum! – eksplodują i wszystko z nich wychodzi. Mieliśmy takie akcje, gdy nie wytrzymywały i gryzły tancerza w bark, w pośladek, lub w coś innego, albo drapały pazurami do krwi. Musiałabyś zobaczyć te pokazy. Przebieramy się w różne stroje i przyjmujemy jakieś role, np. gangsterów z amerykańskiego filmu. To wywołuje skojarzenia w podświadomości tych dziewczyn, rozpala ich wyobraźnię, i gdy potem ściągamy ubrania i pokazujemy fajne ciała, dziewczyny mają takie myśli i pragnienia, że…

MIASTO KOBIET: …że zdarza im się gryźć.

DAWID OZDOBA: Zdarza się. Wiesz, czego nie cierpię? Kiedy dziewczyna mnie podrapie w czasie pokazu. O Jezu, nienawidzę tego. To jest takie przedmiotowe traktowanie.

MIASTO KOBIET: No ale czy to nie wynika ze specyfiki tańca erotycznego?

DAWID OZDOBA: No nie, bo my jesteśmy ludźmi. Można stanąć na scenie i napinać się jak kulturyści – to jest przedmiotowe. Ale my robimy to artystycznie, musimy być kreatywni. To my kierujemy kobietami, ich rękami, decydujemy o tym, której części ciała i jak dotykają – to jest zabawa. Nie stoimy sztywno jak modele, tylko prowokujemy całą sytuację. A dziewczyna słyszy muzykę i myśli: tak, pamiętam. Albo czuje zapach balsamu, którego używamy. To wszystko jest maksymalnie artystyczne. Nigdy się nie powtarzamy. Przykład? Przychodzimy na pierwszy pokaz, dziewczyny siedzą sobie spokojnie i piją drineczki. Za chwilę robimy drugi pokaz – atmosfera nabrzmiewa… Trzeci pokaz – i jak tylko kończymy, musimy uciekać z klubu! Wtedy właśnie lubię wpuszczać do klubu facetów. Bo kobiety są już tak napalone, że nieważne jaki facet, byle był!

MIASTO KOBIET: I co się dalej dzieje?

DAWID OZDOBA: Tego nie wiem, bo my uciekamy. Uciekamy, bo wiemy, że jest gorąco. Jasne, że czasami, kiedy mamy czas, zostajemy, ale są w grupie chłopaki, którzy mają stałe partnerki i zawsze po pokazie autentycznie idą spać do hotelu. Taniec traktujemy jak pracę, przyjemność, wszystko razem. I to jest super. Wiesz, mamy taki tekst, który zawsze mówimy na zakończenie: BUZIACZKI I TRZY KROPKI. A te trzy kropki… może kiedyś o tym pogadamy. Kochamy Was, dziewczyny. Specjalne pozdrowienia dla czytelniczek „Miasta Kobiet”.

dawid-ozdoba-kac-wawa

Dawid Ozdoba w filmie Kac Wawa, fot. materiały prasowe

www.badboys.pl zapraszamy do nas na www.facebook.com/wieczorpanienski

Dorota Paciorek

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach