Thursday, October 28, 2021
Home / PARTNER MK  / Dalekie podróże czy polskie morze, czyli co inspiruje Katarzynę Zawadzką?

Dalekie podróże czy polskie morze, czyli co inspiruje Katarzynę Zawadzką?

Katarzyna Zawadzka, prezes polskiej marki modowej HEXELINE. Zapraszamy do lektury wywiadu.

fot. materiał prasowy

Zbliżający się koniec roku to dobry moment na podsumowanie. Czy Katarzyna Zawadzka dzisiaj różni się od tej z poprzedniego roku?
Oczywiście. Każdy rok to kolejne doświadczenia życiowe, nowe sytuacje, nowe osoby, zmieniające się otoczenie. To wszystko nie tylko wzbogaciło mnie wewnętrznie, ale także wpłynęło na to jak postrzegam świat i otaczających mnie ludzi. Bagaż doświadczeń i przeżyć powoduje, że każdego roku moja ocena świata nieco się zmienia, a to oznacza, że ja też nie jestem dokładnie tą samą osobą, którą byłam rok temu. Nie mniej jednak uważam, że to co było dla mnie pryncypialne rok temu nadal znajduje się na tym samym miejscu.

Katarzyna Zawadzka - brand manager & prezes zarządu HEXELINE / fot. materiał prasowy

Katarzyna Zawadzka – brand manager & prezes zarządu HEXELINE / fot. materiał prasowy

W grudniu ukazała się książka ”Sukces jest kobietą”, w której opublikowany został wywiad z Panią i Pani mamą Halina Zawadzką, w którym opowiadacie, o swojej pracy i życiu oraz o tym jaki wpływ na codzienność ma praca w rodzinnej firmie Hexeline. Czy ta bliskość w pracy i w życiu osobistym nie jest nieco męcząca?
Relacje, które łączą ze sobą ludzi, jak wiadomo, nie zawsze, są łatwe i proste. Gdy dodatkowo pracuje się wspólnie z członkami swojej rodziny ten bliski kontakt przez niemalże 24 godziny na dobę może być męczący ale przecież nie musi. Wszystko zależy od tego jako ułożymy sobie wspólne relacje i współpracę. W naszym wypadku, określenie męcząca bliskość jest raczej nieadekwatne. Pracujemy razem, dbamy o dobro firmy i rodziny, ale jednak na co dzień zajmujemy się nieco innymi rzeczami. Mamy bardzo jasno określony podział obowiązków, który powoduje, że nasze kompetencje nie nakładają się na siebie. Jest jasno określone kto jest za co odpowiedzialny. Taki system zarządzania firmą powoduje, że zamiast konfliktów mamy jedynie codzienne burze mózgów, które są dla wszystkich jedynie inspirujące, a na pewno nie destrukcyjne, zarówno dla firmy jak i dla rodziny,

Czy zgadza się Pani z tezą, że kobiety znacznie lepiej radzą sobie w relacjach rodzinnych, także tych w pracy?
Nie wiem jak radzą sobie mężczyźni. Nie jestem w stanie stwierdzić jakie są różnice pomiędzy postrzeganiem tego rodzaju relacji przez kobiety i mężczyzn. Zawsze staram się oceniać ludzi według tego kim są i co sobą reprezentują. Nie stosuję kryterium płci. Dlatego też sądzę, że wszystko zależy od charakteru, osobowości człowieka, dojrzałości emocjonalnej. Jedni radzą sobie lepiej inni gorzej.

Zbliżające się święta, czy oznaczają dla Pani domowe zacisze czy może daleką wyprawę i całkiem inne klimaty?
Święta to zdecydowanie Polska, dom i odpoczynek w rodzinnym gronie. Preferuje taki całkiem tradycyjny sposób na spędzenie tego czasu. A wyjazdy już po świętach, chociaż nie mam w najbliższym czasie takich planów. Właśnie wróciłam z długiej podróży po Azji.

To znaczy, że lubi Pani podróżować. Czy te doświadczenia z dalekich wypraw, wyjazdów przenoszą się w jakiś sposób na kolekcje Hexeline?
Tworzeniem kolekcji Hexeline zajmuje się mama. Ja tworzę tło do tych kolekcji, przygotowuję kampanie wizerunkowe i w nich na pewno widać moje inspiracje, które czerpię także z dalekich podróży. Uważam, że podróżowanie rozwija horyzonty, zmienia mnie jako osobę, wpływa więc także na to jakie mam pomysły na kampanie Hexeline.
W wiosennej odsłonie wizerunkowej marki, będzie można na przykład obejrzeć klimatyczne zdjęcia, inspirowane indyjskimi klimatami. A tłem kampanii jest przedział pociągu, który mknie przez Indie. Na zdjęciach zobaczymy więc nie tylko stroje z kolekcji Hexeline, ale także zapach Indii, upał, niezwykłe kolory. Są to w pewnym zakresie jakieś moje prywatne przemyślenia dotyczące tej części świata.

Jakie miejsca na świecie są przez Panią ulubione?
Pomimo tego, że lubię dalekie podróże moje ulubione miejsca znajdują się w Polsce. Zdecydowanie więc stawiam na polskie morze, szczególnie Juratę oraz Gałkowo (Mazury). To są moje ukochane miejsca. Tam potrafię się najlepiej zrelaksować i odpocząć.

Czy nie pojawiła się w Pani głowie myśl aby zorganizować pokaz mody w jakimś egzotycznym miejscu?
Nie uważam, że organizacja kolekcji w jakimś egzotycznym miejscu, byłaby jakimś moim marzeniem. Sądzę, że nie miejsce jest najważniejsze, lecz przekaz i sposób prezentacji. Mam wiele pomysłów dotyczących oryginalnego pokazania strojów Hexeline, ale nigdy nie planowałam takiej realizacji tysiące kilometrów od Polski.
Nigdy jednak nie mówię nigdy, może kiedyś pojawi się taki pomysł czy propozycja. Kto wie?

Wracając do Krakowa, pojawiła się ostatnio w mediach informacja, że Hexeline jest partnerem wystawy „Modna i już”, która odbędzie się w Muzeum Narodowym w Krakowie. To niezwykle ciekawy projekt, jak zaprezentuje się Hexeline w ramach tej współpracy?
Hexeline bardzo często bierze udział w przedsięwzięciach, które są nie tylko wydarzeniami kulturalnymi ale także pokazuję sztukę przez duże S. Z tego powodu jesteśmy patronem tej wystawy. Marka Hexeline, istnieje przecież od prawie 30 lat. Założyła ją moja mama w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Jest to więc niemały kawałek historii polskiej mody. Trudno byłoby nie zdecydować się na udział w takim prestiżowym przedsięwzięciu. Planujemy szereg spotkań z wielbicielkami marki, które często od lat są nam wierne. Do naszych salonów przychodzi już kolejne pokolenie kobiet, które kupują stroje z naszych kolekcji. Przy okazji tej wystawy chcemy pokazać Hexeline szerszemu gronu osób, które zdecydują się na odwiedzenie Muzeum Narodowego w Krakowie, a w połowie przyszłego roku także we Wrocławiu.

Tak całkiem prywatnie, co Pani lubi a czego nie znosi w modzie?
Nie lubię mody jako takiej, która funkcjonuje w świadomości wielu osób jako bezmyślne podążanie za trendami. Lubię natomiast ponadczasowość, oryginalność, jakość, nietuzinkowe podejście do świata i swego rodzaju stabilność, która jest niestety w sprzeczności z tym, z czym kojarzy się słowo moda. Nie mam tu na myśli tylko branży fashion, która co kilka miesięcy lansuje nowe trendy.
Moda dotyczy wielu płaszczyzn codziennego życia i odnosi się do jedzenia, sposobu bycia, ubierania się, fascynacji określonymi rzeczami. Gdy lansowany jest jakiś nowy pomysł na postrzeganie świata, większość osób nagle zaczyna lubić rzeczy określonego rodzaju, wszyscy kochają jakiś modny kolor czy fason. To całkowicie wbrew moim zasadom. Powód jest dość prosty. Preferuję szczerość i prawdę w każdej dziedzinie, a ciągłe kreowanie się na kogoś innego i bezrefleksyjne podążanie za czymś co kocha większość lub narzuca nam jakiś „autorytet”, wydaje mi się działaniem na pokaz. Nie widać tu prawdziwej osobowości.

W pewnym sensie to podejście do mody widać w kolekcjach Hexeline, które są dość charakterystyczne. Czyli klasyczna elegancja, styl, ponadczasowość strojów to jest to co zawsze, w każdym sezonie widać w naszych ubraniach. Oczywiście odzwierciedlają one ogólne trendy panujące w danym okresie, ale jednak trzon kolekcji zawsze musi mieć swego rodzaju ponadczasowy charakter. Dzięki temu Panie, które kupują sukienkę czy płaszcz Hexeline, mogą cieszyć się nimi przez wiele lat.

Czego Pani życzyć w Nowym Roku?
Dobrych ludzi, dobrej energii, rozwoju, zdrowia, szczęścia i więcej czasu. Dzisiaj więc kieruję życzenie do Świętego Mikołaja, chętnie pod choinką zobaczyłabym helikopter, który pozwoliłby mi na naprawdę szybkie przemieszczanie się.

Katarzyna Zawadzka, prezes polskiej marki modowej HEXELINE, która posiada 22 ekskluzywne salony zlokalizowane w całej Polsce oraz sklep internetowy www.e-hexe.com.pl

fot. materiał prasowy

fot. materiał prasowy

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach