Thursday, June 24, 2021
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Dagmara Skalska: Serce kontra rozum

Dagmara Skalska: Serce kontra rozum

...  czyli rzecz o odwiecznej walce między myśleniem a odczuwaniem

„Idę raz sobie ulicą, nagle patrzę, coś leży… takie niewielkie, szare. Leży i nie rusza się. Podchodzę bliżej, jeszcze bliżej, przyglądam się i poznaję… to rozum. Ktoś zapewne przechodził tędy i po drodze chlast… zgubił rozum”. Szczęściarz! – mam ochotę wykrzyknąć, słuchając Jana Kobuszewskiego z Kabaretu Dudek

Dagmara Skalska: Czy zauważasz różnicę pomiędzy zdaniem: „myślę, że go kocham” a stwierdzeniem: „kocham go”? / fot. A. Dolani

Dagmara Skalska: Czy zauważasz różnicę pomiędzy zdaniem: „myślę, że go kocham” a stwierdzeniem: „kocham go”? / fot. A. Dolani

Ponieważ z natury jestem przekorna, od razu podejrzewam, że bohater skeczu wcale nie zgubił rozumu… Sądzę, że był tak zmęczony generowaniem wątpliwości, mnożącymi się ocenami, nieustającym procesem analizy, że zdecydował się wyzwolić spod tego jarzma. Pewnego dnia szedł sobie ulicą i chlast – porzucił rozum. W chwili, gdy piszę nowe rozwinięcie dowcipnego monologu, ogarnia mnie radosne podniecenie. To wewnętrzne uczucie wolności pojawiło się natychmiast, kiedy wczułam się w stan „bezmózgowego przechodnia”. W tej chwili widzę wyraźnie, że gdy jego rozum upadał na chodnik, jego ciało rozluźniło się. Twarz zaczęła promieniować radością, beztroską i ulgą. Stoi zdziwiony i spogląda w dół, może nieco zakłopotany. Stara się logicznie wytłumaczyć fakt, że jego rozum leży tuż pod jego stopami. Chwilę główkuje, po czym odkrywa, że ma w głowie absolutną pustkę… Cudownie! Klepie się w czoło. „Przecież nie mam rozumu!” – Wykrzykuje bez zrozumienia, za to z wyraźnym odczuciem radości. W podskokach oddala się z miejsca zdarzenia. Gdzie? A czy to ważne? Teraz wszystko jest niezwykle interesujące! Czy tylko ja czuję, że jego życie stało się mniej wysiłkowe? Że więcej czuje, a mniej myśli? Masz rację! Wcale nie myśli! Skoro nie ma rozumu, to nie potrafi planować – przebywa więc zawsze w chwili obecnej, zamiast błądzić po fikcyjnych krainach „ale to już było” czy „to dopiero się wydarzy”. Nie ocenia i nie porównuje. Jest zadowolony z siebie i z życia. Czy potrafisz sobie wyobrazić przestrzeń w jego głowie? Gonitwa myśli ustała. Natłok myśli także zniknął. To dlatego, że jego rozum przestał generować wątpliwości, wyszukiwać argumenty, komplikować i kombinować. Mam wrażenie, że jeśli będę tę narrację kontynuowała, to już dzień po przeczytaniu tego artykułu na ulicach niczym kwiaty po deszczu wyrosną bezpańskie rozumy… Na szczęście nie musimy tak drastycznie postępować. „Głowa to wspaniały mechanizm. Używaj jej, lecz nie bądź przez nią używany” – radzi Osho.

Głowa myśli…
Zwróć, proszę, uwagę, że gdy usłyszymy: „Gdzie ty masz rozum?”, natychmiast stajemy się purpurowi ze wstydu i gotowi do obrony własnego honoru: „Któż śmiał stworzyć skazę na naszym wizerunku?”, podszeptują ego i rozum. Zapewne ty także wielokrotnie byłaś świadkiem (a może i uczestnikiem?) dystyngowanych pojedynków na argumenty. Kto szybciej łączy fakty? Kto przenikliwej zadaje ciosy? Kto bystrzej tnie ripostą? Nawet nie potrafię zliczyć, ile razy brałam udział w wigilijnych, urodzinowych lub niedzielnych sparringach, w których całe pokolenia nadętych rozumów spotykały się przy suto zastawionym stole: „Gdy będziesz w moim wieku, porozmawiamy. Pamiętaj, że jestem starszy, mam więc większe doświadczenie!” (strzał). „Zawsze będziesz starszy ode mnie, to nieuniknione!” (trafiony, zatopiony). Pomiędzy kęsami rolady i kluski śląskiej puchły w ustach indywidualne racje: „Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racją najmojszą!” – Chciałoby się zacytować fragment kultowego polskiego filmu o wymownym tytule „Dzień świra”. Skoro miliony zaciętych rozumów będą się upierać, że tym, co liczy się na rodzinnych spotkaniach, w związkach i w przyjaźni, jest posiadanie ostatniego słowa i własnej racji, czy jest sens pisać tekst o tym, że być może jest inaczej? Rozum znajdzie tysiące wymówek, że lektura ta jest bezużyteczna, a nawet niebezpieczna! Wprawiając w ruch mechanizm w swojej głowie, wspaniale potrafimy wytłumaczyć świat relacji i emocji. Spotykamy na swojej drodze partnera i mówimy: „Myślę, że go kocham”. Gratuluję ci! To już duży krok. Zwróć jednak uwagę na pewien szczegół (ach, te męczące szczegóły – wiadomo, że tkwi w nich diabeł…). Czy zauważasz różnicę pomiędzy zdaniem: „myślę, że go kocham” a stwierdzeniem: „kocham go”?

 

Dagmara Skalska: „Rozum znajdzie tysiące wymówek, że lektura ta jest bezużyteczna, a nawet niebezpieczna!” / fot. A. Dolani

Dagmara Skalska: „Rozum znajdzie tysiące wymówek, że lektura ta jest bezużyteczna, a nawet niebezpieczna!” / fot. A. Dolani

Serce czuje…
Pierwsza wypowiedź pochodzi z głowy, a druga płynie z serca. Dlatego za pierwszą wypowiedzią czają się wątpliwości… Drugie zdanie jest wyrazem pewności i zaufania. Wielu z nas stało się dzisiaj niewolnikami nadaktywności własnego rozumu: „miłość generuje cierpienie, dlatego nigdy się nie zakocham!” (ubezpieczam się przed zranieniem), „mężczyźni skaczą z kwiatka na kwiatek, dlatego nie będę się angażowała” (racjonalnie planujemy), „Nie ma sensu się otwierać, bo ludzie to wykorzystają. Będę zachowawcza” (przyjmujemy logiczny plan). Pomimo codziennych prób tłumienia, wypierania swoich emocji, mówiąc wprost – stopniowego zamykania swojego serca – jestem pewna, że doświadczyłaś w życiu chwili, gdy działałaś w zgodzie ze swoim sercem. To jest ten moment, gdy czujemy przepływ. Przez nasze ciało przelewa się ciepło, krew zaczyna krążyć. Czujemy zastrzyk energii i nagle działamy szybciej i skuteczniej, niż chciałby nasz rozum, który produkuje analizy, oceny i wątpliwości. Idąc za głosem serca, podejmujemy decyzję i okazuje się ona niezwykle trafna. Tak postąpiłam, mając 18 lat, gdy poznałam Tomka i po miesiącu zostałam jego żoną. Ponieważ był 15 lat starszy i nie znałam go zbyt dobrze, rozum podpowiadał, że ryzykuję. Ja jednak czułam, że to najlepsza decyzja w moim życiu! Moment ten do dzisiaj ma dla mnie symboliczne znaczenie, ponieważ wtedy – a było to zaledwie 10 lat temu – odkryłam, że posiadam serce. Życzę i tobie tego otwierającego odkrycia!
Zapamiętaj: myślenie jest domeną rozumu, czucie jest właściwością serca.

 

„Fitness umysłu ze Skalską” / fot. materiały prasowe

„Fitness umysłu ze Skalską” / fot. materiały prasowe

Książki Dagmary Skalskiej z bestsellerowej serii „Egoizm to nie grzech!” oraz Fitness umysłu ze Skalską do kupienia w dobrych księgarniach w całej Polsce.
Blog autorki: www.projektegoistka.pl oraz FB: Projekt Egoistka
Najbliższe warsztaty z Dagmarą Skalską:
29.04, Wrocław, „Fitness umysłu ze Skalską”
22-28.04, Jełowa, „Wyjazdowy detoks umysłu ze Skalską”
17-25.08, Jełowa, „Wyjazdowy detoks ciała ze Skalską”
20.05, Katowice, „Fitness umysłu ze Skalską”
9.09, Toruń, „Fitness umysłu ze Skalską”
28.10, Poznań, „Fitness umysłu ze Skalską”
Zapisy: www.projektegoistka.pl/sklep lub biuro@projektegoistka.pl

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach