Home / Rozwój  / Psychologia  / Dagmara Skalska: Jak zachować siebie i nie stracić spokoju

Dagmara Skalska: Jak zachować siebie i nie stracić spokoju

Porady prosto z nowej książki pozytywnej egoistki

Dagmara Skalska

Jak sobie odpuścić i zacząć żyć? / fot. Pixabay

Ty sama wiesz, co dla ciebie najlepsze. Nie rezygnuj z prawa do bycia sobą tylko po to, aby spodobać się światu. A jeśli po drodze czasami się zgubisz, zabłądzisz i upadniesz – nie martw się. To część procesu dojrzewania i rozwijania mądrości. Jak odkryć prawdziwe ja i wreszcie zacząć cieszyć się życiem, pozostając autentyczną? Radzi Dagmara Skalska w swojej nowej książce „Żyj prawdziwie ze Skalską”. Specjalnie dla was prezentujemy jej fragment, by dodać Wam skrzydeł w te wolne dni

 

Zdolność ustąpienia lub rezygnacji jest w pewnych sytuacjach oznaką mądrości i pokory. Mój buddyjski nauczyciel Lama Ole Nydahl mówi:

Skuteczna praca z przeszkadzającymi uczuciami przypomina umiejętne prowadzenie wojny – wymaga gotowości do dokładnego oszacowania sił przeciwnika i szczerości w ocenie sił własnych.

Jeśli w dzieciństwie słyszałaś, że z pola bitwy możesz powrócić jedynie z tarczą lub na tarczy, może być ci trudno przyjąć tę radę. Możesz mieć wrażenie, że wycofanie się jest oznaką słabości lub osobistą porażką! Jak widzisz, ja także wyhodowałam w głowie podobne przekonanie. Wreszcie jednak tak bardzo się zmęczyłam (O! Dzięki wam Strażnicy Mądrości…), że rozpuściłam nieco własnej dumy.

Dopiero wtedy mogłam przyznać, że od ambicji ważniejszy jest entuzjazm wobec życia. Gdy ucierpi moja ambicja, zyskam więcej pokory. Gdy trwale utracę entuzjazm, stanę się pesymistką, maruderką lub ofiarą. Jak więc myślisz: co warto ochronić?

Realna ocena własnego stanu emocjonalnego jest niezbędnym elementem życia w zgodzie ze sobą. W przeciwnym razie nieustannie będziesz fundować sobie zapasy z przeciwnikiem wyższej kategorii wagowej, celowo skazując się na przegraną. Będziesz wychodziła z tych potyczek pokiereszowana i z obniżonym poczuciem własnej wartości. Udawanie, że ze wszystkim damy sobie radę, przeszacowywanie swoich zdolności, wiara w to, że posiedliśmy już mądrość mędrca i spokój jogina (podczas gdy nieustannie tracimy panowanie nad sobą, targają nami skrajne emocje i nie potrafimy zachować się mądrze i rozsądnie), szkodzi przede wszystkim nam samym! Nie da się oszukać siebie i dzisiaj jestem pewna, że nie warto nawet próbować.

Nowa książka Dagmary Skalskiej / fot. materiały prasowe

Wycofanie się na chwilę (dłuższą lub krótszą) z warunków, które wpływają na nas toksycznie, po to by ochronić swój entuzjazm i stworzyć przestrzeń do namysłu, jest bardzo rozsądnym i zdecydowanie zbyt rzadko stosowanym rozwiązanie. Gdybyśmy częściej słuchali, co mówi nasze ciało, a także kochali siebie, to zamiast siłować się z codziennością, zobaczylibyśmy, jak naprawdę jest. To nie wstyd, że bywają jeszcze sytuacje, które nas przerastają i w których nie wystarcza nam zdolności radzenia sobie. Nieradzenie sobie również jest częścią życia. Sądzę zresztą, że bardzo cenną!

Uświadomienie sobie, z czym mamy trudność, zauważenie chwil, gdy tracimy panowanie nad sobą, uchwycenie momentów przekraczających nasze granice i wywołujących złość – to wszystko pozwala nam zdobyć bezcenne informacje na temat punktu, w którym się znajdujemy. Są one jak współrzędne na mapie, dzięki ich określeniu wiemy, dokąd teraz zmierzać. Dla przykładu: gdy próbujemy dać partnerowi więcej wolności, a w konsekwencji nie potrafimy znieść lęku i zazdrości, jest to informacja, że trzeba rozwinąć zaufanie. Jeśli to uczynimy, potrzeba kontrolowania sama odejdzie. Gdy trudno nam podzielić się z innymi własnym czasem, doświadczeniem, mądrością, pieniędzmi, wsparciem, jest to znak, że pora rozwinąć szczodrość. A gdy pragniemy natychmiast widzieć rezultaty własnych działań i wręcz paraliżuje nas oczekiwanie, jest to wiadomość, że brakuje nam cierpliwości i nadszedł czas, żeby pogłębić tę zdolność.

Widzisz? To nie jest takie trudne. Zamiast się wstydzić i ukrywać fakt, że coś nam doskwiera, możemy zaobserwować, jak jest naprawdę, i użyć zdobytych informacji jako cennej wskazówki na własny temat. Gdy czujesz, że sytuacja cię przerasta, znajdź przestrzeń, w której będziesz mogła odbudować swój spokój, spojrzeć z dystansu na sytuację i poczekać, aż emocje opadną.

Bywają jednak chwile, w których niczym kolos uparcie dźwigamy problemy całego świata na swoich barkach. Trwamy latami z niewygodnym ciężarem, aż w końcu zadajemy sobie sensowne pytanie: „Po co ja, do cholery, dźwigam ten ciężar, może go odstawię?”.

Pewien psycholog podczas wykładu na temat zarządzania stresem przeszedł się po sali. Gdy podniósł szklankę z wodą, wszyscy pomyśleli, że zaraz zada pytanie: „Czy szklanka jest w połowie pusta, czy też w połowie pełna?”. On jednak z uśmiechem na ustach zapytał: „Ile waży ta szklanka?”. Odpowiedzi były różne, od dwustu gramów do pół kilograma. Psycholog odpowiedział: „Nie jest istotne, ile waży ta szklanka. Ważne, ile czasu będę ją trzymał. Jeśli potrzymam ją minutę, to nie problem. Gdy potrzymam ją godzinę, będzie mnie boleć ręka. Gdy potrzymam ją cały dzień, ręka straci czucie i będzie sparaliżowana. W każdym przypadku szklanka waży tyle samo, ale im dłużej ją trzymam, tym cięższa się staje”.

Zmartwienia, wątpliwości, stres są właśnie jak szklanka z wodą. Jeśli zajmujesz się nimi przez chwilę, nic złego się nie dzieje. Jeśli myślisz o nich dłużej, zaczynasz czuć ich ciężar. Jeśli zaś przeznaczasz na szkodliwe myśli dzień, tydzień, miesiąc, pojawia się paraliż. Koniecznie trzeba odłożyć szklankę! Lama Ole Nydahl często powtarza:

Nie ma powodu, żeby cierpieć.

Ale jak to zrobić, gdy lęki, niepokoje i myśli powracają jak uciążliwy, brzęczący komar? Kiedy cierpimy, powyższe zdanie może się wydawać bezużyteczne i nawet zabawne. Niekoniecznie. Często powtarzałam je sobie gdy czułam się przytłoczona sytuacją i miałam wrażenie, że pochłania mnie otchłań rozpaczy. Zdanie mojego nauczyciela działało wtedy jak zielone światło sygnalizacji, które dawało mi przyzwolenie na to, aby natychmiast zaprzestać trwania w szkodliwych warunkach.

Podam ci teraz przepis, który w moim przypadku zawsze się sprawdza (w ciąży mój system stawia większy opór, ale i tak się nie poddaję). Często najpierw medytuję, a dopiero na koniec… biorę głęboki wdech i zadaję sobie pytanie: „Czy jestem teraz w stanie naprawdę zmienić nastawienie, odpuścić własne oczekiwania i zdystansować się do emocji?”. Jeśli z mojego serca dociera szczera odpowiedź: „Nie, już nie dam rady”, stosuję drugą ścieżkę: „Nie jestem w stanie zmienić nastawienia, więc pozostaje mi zmiana warunków”.

Wyjeżdżam więc na chwilę, zmieniam otoczenie, rozpoczynam praktykę Calligraphy joga, jadę do ośrodka medytacyjnego, by stworzyć sobie przestrzeń, w której mogę odbudować spokój umysłu.

 

Zapisz się na zajęcia z Dagmarą Skalską!


ZARZĄDZANIE ŻYCIOWĄ ENERGIĄ CALLIGRAPHY YOGA & QI-GONG
Zainwestuj w mądrą i skuteczną profilaktykę • Żyj w zdrowiu i harmonii

Calligraphy Health® to metoda, która przywraca równowagę w ciele i umyśle, serwisuje organy, dotlenia komórki i uwalnia od przewlekłych stanów chorobowych. Łączy elementy Yogi, Qi-gong, Tai-Chi.

Zajęcia poprowadzi Dagmara Skalska – międzynarodowy certyfikowany nauczyciel systemu Calligraphy Health ® Od 2014 roku na prośbę Master Zhen Hua Yanga (twórcy metody) reprezentuje jego osobę oraz jego system w Polsce. Bestsellerowa pisarka, która w swoich książkach łączy myśl Wschodu z myślą Zachodu. Wydała 7 książek w których pisze o świadomości, szczęściu i umyśle. Uczennica buddyjskiego lamy. W życiu prywatnym praktykuje buddyjską medytację i utrzymuje buddyjski światopogląd. Prowadzi popularnego bloga dla kobiet: Projekt Egoistka by Skalska.

Terminy zajęć

Grupa „Calligraphy Health System® Rozluźnij się i żyj pozytywnie”:

22.06 / 13.07 / 27.07

zajęcia trwają 4 godziny od 12:00 do 16:00 w studio nays-yoga http://www.nays-yoga.pl/
Adgar Plaza B ul. Postępu 17B Warszawa
Koszt udziału w 3 zjazdach 600 zł (200 zł za zjazd)

Można zapisać się na dowolną ilość zjazdów.
…………………………….

Grupa ” Calligraphy Health System® Radosna ciąża” dla kobiet od 3 do 7 miesiąca ciąży:

29.06 / 20.07 / 3.08

zajęcia trwają 4 godziny od 12:00 do16:00 w studio nays-yoga http://www.nays-yoga.pl/
Adgar Plaza B ul. Postępu 17B Warszawa
Koszt udziału w 3 zjazdach 600 zł (200 zł za zjazd)

Można zapisać się na dowolną ilość zjazdów.

………………………………….

Zapisy: d.skalska@projektegoistka.pl

Wyślij maila podając swoje dane: imię, nazwisko, telefon oraz terminy zajęć w których weźmiesz udział.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach