fot. u_i64sn07nku / Pixabay
Choruje na nią co dziesiąta kobieta w wieku rozrodczym, a na rozpoznanie czeka się średnio od czterech do dwunastu lat. Czym grozi nieleczona endometrioza?
Co w artykule:
• Endometrioza to postępujące i ogólnoustrojowe schorzenie, w którym tkanka przypominająca błonę śluzową macicy krwawi poza jej jamą, wywołując w ciele chroniczny stan zapalny
• Choroba często odpowiada za problemy z płodnością.
• W zaawansowanym stadium głęboko naciekające ogniska mogą doprowadzić do niedrożności jelit, a uciskając moczowody, grożą bezobjawową i nieodwracalną utratą funkcji nerek.
• Schorzenie często maskuje się pod postacią nietypowych objawów.
• Ból podczas stosunków oraz hormonalne leczenie obniżające poziom estrogenów prowadzą do obniżonego libido.
Czym jest endometrioza?
Aby dobrze zrozumieć, co to jest endometrioza i czym grozi, musimy najpierw przyjrzeć się temu, jak funkcjonuje zdrowy organizm kobiety. W trakcie każdego cyklu miesiączkowego błona śluzowa wyściełająca macicę, czyli endometrium, narasta pod wpływem hormonów, by w przypadku braku zapłodnienia złuszczyć się i zostać usunięta z organizmu w postaci krwawienia menstruacyjnego. Więc na czym polega endometrioza?
Jest to przewlekła, ogólnoustrojowa choroba zapalna, w której komórki łudząco podobne do tkanki endometrium zaczynają rozwijać się i gnieździć poza swoim naturalnym miejscem – czyli poza jamą macicy. Te wędrujące ogniska najczęściej zajmują narządy miednicy mniejszej: jajniki, jajowody oraz otrzewną, ale w zaawansowanych stadiach (tzw. endometrioza głęboko naciekająca) mogą naciekać również jelita, pęcherz moczowy, moczowody, a w skrajnych przypadkach nawet przeponę, płuca czy układ nerwowy.
Najbardziej uderzający jest fakt, że ta „dzika” tkanka reaguje na zmiany hormonalne w cyklu dokładnie tak samo, jak ta w macicy – co miesiąc narasta i krwawi. Ponieważ krew wewnątrz jamy brzusznej nie ma jak opuścić ciała, wywołuje silną odpowiedź immunologiczną, chroniczne stany zapalne. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) schorzenie to dotyka nawet co dziesiątą kobietę w wieku rozrodczym na świecie, a średni czas od pierwszych objawów do postawienia diagnozy wynosi wciąż dramatycznie długo – od 4 do nawet 12 lat.
Czym grozi nieleczona endometrioza?
Ignorowanie dolegliwości, uśmierzanie ich na własną rękę tabletkami i odkładanie diagnozy z roku na rok niesie za sobą potężne konsekwencje zdrowotne. Czym grozi nieleczona endometrioza? Choć sama w sobie nie jest chorobą śmiertelną, to ma charakter postępujący, a jej wpływ na kobiece ciało jest destrukcyjny. Nieleczona prowadzi do szeregu poważnych powikłań medycznych:
Problemy z płodnością i niszczenie jajników: Endometrioza to jedna z głównych przyczyn niepłodności żeńskiej – szacuje się, że od 30% do nawet 50% kobiet mających problemy z zajściem w ciążę choruje na to schorzenie. Przewlekły stan zapalny w jamie otrzewnej drastycznie pogarsza jakość komórek jajowych i zaburza owulację, a patologiczne zrosty mechanicznie blokują lub uszkadzają jajowody, uniemożliwiając transport zarodka.
Destrukcja i „sklejanie” narządów wewnętrznych: W przypadku endometriozy głęboko naciekającej, nieleczona choroba zagraża prawidłowej pracy całego organizmu. Rozległe, silne zrosty potrafią trwale unieruchomić macicę i dosłownie „skleić” ze sobą sąsiadujące narządy – na przykład pęcherz moczowy czy pętle jelitowe.
Zagrożenie dla układu pokarmowego i nerek: Postępujące nacieki mogą doprowadzić do bolesnych zwężeń, a w skrajnych przypadkach nawet do całkowitej niedrożności przewodu pokarmowego. Z kolei nacieki na moczowody grożą ich uciskiem, niebezpiecznym zastojem moczu w nerkach, wodonerczem, a w najcięższych sytuacjach nawet bezobjawową, nieodwracalną utratą funkcji całej nerki.
Anemia i powikłania w trakcie ciąży: Nieleczona endometrioza niesie za sobą poważne konsekwencje hematologiczne i położnicze. Wyjątkowo obfite i przedłużające się krwawienia menstruacyjne prowadzą do ciężkich niedoborów żelaza oraz przewlekłej anemii. Jeśli natomiast kobiecie mimo choroby uda się zajść w ciążę, istnieje podwyższone ryzyko poronienia w pierwszym trymestrze, porodu przedwczesnego lub wystąpienia łożyska przodującego.
Czytaj też:
Endometrioza a ciąża – odpowiadamy na trudne pytania
Nietypowe objawy endometriozy
Endometrioza to choroba-kameleon, a jej symptomy potrafią doskonale imitować inne schorzenia, przez lata pozostając zamaskowane. W zależności od tego, gdzie dokładnie zagnieździły się wędrujące ogniska, endometrioza może dawać szereg zaskakujących i nieoczywistych objawów:
• Endo belly (brzuch endometrialny): Bardzo uciążliwy, bolesny, twardy i przede wszystkim ekstremalnie wzdęty brzuch, który potrafi pojawić się nagle, najczęściej w drugiej połowie cyklu menstruacyjnego.
• Problemy gastryczne udające IBS lub SIBO: Cykliczne, powtarzające się regularnie biegunki, bolesne zaparcia, przewlekłe nudności, a nawet obecność krwi w stolcu. Objawy te są nagminnie i błędnie diagnozowane jako zespół jelita drażliwego (IBS) lub przerost flory bakteryjnej (SIBO), podczas gdy stoją za nimi ogniska zapalne naciekające ściany jelit.
• Bóle imitujące rwę kulszową: Silny, ostry ból promieniujący bezpośrednio do nóg, dolnej części pośladków oraz ud. Dolegliwość ta wynika z ucisku endometrialnych nacieków na nerwy miedniczne i do złudzenia przypomina typowe problemy z kręgosłupem.
• Chroniczne zmęczenie i migreny: Pacjentki niezwykle często zmagają się z obezwładniającym, głębokim wyczerpaniem, które nie mija nawet po całej nocy przespanej w łóżku. Jest to bezpośredni efekt nieu.
To też ciekawe:
„„Tabletka po” bez recepty – jak działa i gdzie ją dostać?
Endometrioza a libido
Sfera intymna to obszar, o którym pacjentki często wstydzą się mówić, a który jednak potrafi skutecznie zrujnować relacje partnerskie i emocjonalny dobrostan. Spadek libido przy endometriozie ma podłoże wieloczynnikowe. Bezpośrednią przyczyną fizyczną jest dyspareunia, czyli głęboki ból podczas stosunku płciowego. Ogniska choroby zlokalizowane na więzadłach macicy, w zatoce Douglasa czy na szyjce macicy sprawiają, że mechaniczny nacisk podczas zbliżenia wywołuje przeszywający dyskomfort.
W konsekwencji rozwija się silny mechanizm psychologiczny: lęk przed bólem wywołuje podświadomą blokadę podniecenia i fizyczne napięcie mięśni dna miednicy, co jeszcze bardziej potęguje ból. Błędne koło zamyka się często prowadząc do frustracji i unikania jakiejkolwiek bliskości fizycznej.
Sytuację dodatkowo pogarsza terapia hormonalna – leki blokujące owulację i obniżające poziom estrogenów wprowadzają organizm w stan przypominający menopauzę, czego bezpośrednim skutkiem ubocznym jest silna suchość pochwy, atrofia błon śluzowych oraz całkowite wygaszenie popędu seksualnego. Walka z niskim libido wywołanym endometriozą często wymaga ścisłej współpracy ginekologa, wyspecjalizowanego fizjoterapeuty uroginekologicznego (który pomoże rozluźnić napięte tkanki miednicy) oraz wsparcia psychoseksuologa.
