Home / PARTNER MK  / Czym grozi brak aktywności fizycznej?

Czym grozi brak aktywności fizycznej?

Prawdopodobnie nie umrzesz, ale pobiegać warto!

otyłość, aktywność fizyczna, odchudzanie, who

Rusz się! / fot. materiały prasowe

Brak aktywności fizycznej to coś, co warto zmienić / fot. materiały prasowe

 

Nie od dziś wiadomo, że aktywność fizyczna ma zbawienny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne. Światowa Organizacja Zdrowia (World Health Organization, WHO) opublikowała rekomendacje dotyczące aktywności fizycznej, w których zaleca osobom dorosłym, w wieku od 18 do 64 lat, przynajmniej 150 minut umiarkowanego wysiłku lub 75 minut intensywnego wysiłku tygodniowo. W grę wchodzi także kombinacja obydwu typów aktywności. Pojedyncza aktywność powinna trwać przynajmniej 10 minut. Dla zwiększenia korzyści zdrowotnych warto poświęcać więcej czasu na sport oraz stosować ćwiczenia wzmacniające poszczególne grupy mięśniowe. Co ciekawe, WHO daje nam duże pole do popisu w kwestii wyboru aktywności, gdyż w swoich rekomendacjach wymienia opcje takie jak m.in. spacery, taniec, ogrodnictwo, piesze wędrówki, pływanie, jazda na rowerze, praca fizyczna, prace domowe, zabawy oraz gry w gronie rodziny lub innej wspólnoty. A Ty ile czasu w tygodniu spędzasz aktywnie? Wiesz czym grozi niska aktywność fizyczna?

 

Nadwaga i otyłość

Z raportu Państwowego Zakładu Higieny (PZH) możemy dowiedzieć się, że 68,2% dorosłych Polaków ma za wysoką masę ciała. Problem dotyczy także 60% Polek powyżej 18 roku życia. I choć nie należymy do europejskiej czołówki (Czechy, Malta, Wielka Brytania, Luksemburg, Hiszpania), to nie mamy w kwestii dbałości o właściwą masą ciała zbyt wielu powodów do dumy. Nadwaga i otyłość to dla wielu z nas tylko kwestia estetyczna. Lubimy powtarzać sobie hasła ,,kochanego ciała nigdy nie za wiele” czy ,,liczy się wnętrze”. Niestety warto spojrzeć prawdzie w oczy i uświadomić sobie, że nadwaga i otyłość to poważne schorzenia prowadzące do przedwczesnej utraty sprawności, zwiększające ryzyko wielu nowotworów, a także predysponujące do szybkiego rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego.

 

Skoro już mowa o chorobach układu krążenia…

Wspomniany wcześniej raport PZH informuje, iż główną przyczyną przedwczesnej śmierci Polaków w wieku 25-64 lat są właśnie choroby układu krążenia. Zaliczamy do nich miażdżycę, nadciśnienie tętnicze, chorobę wieńcową czy niewydolność serca. Jedną z głównych metod profilaktyki chorób układu krążenia jest regularna aktywność fizyczna. Zostało potwierdzone naukowo, iż systematyczny wysiłek obniża ryzyko poważnych powikłań związanych z układem sercowo-naczyniowym.

 

Przewlekła niewydolność żylna

Nie sposób nie wspomnieć o przewlekłej niewydolności żylnej, czyli schorzeniu kojarzonym przez nas przede wszystkich z żylakami kończyn dolnych, obrzękami nóg oraz nieprzyjemnymi objawami takimi jak uczucie ciężkości i nadmiernej ,,pełności” nóg, nasilającymi się w godzinach wieczornych. W leczeniu zachowawczym przewlekłej niewydolności żylnej bardzo istotnym elementem jest rekreacyjna aktywność fizyczna (pływanie, jazda na rowerze, jogging, spacery), leczenie uciskowe (pończochy, podkolanówki, opaski), odpoczywanie w pozycji leżącej z kończynami uniesionymi ponad poziom serca oraz wspomagająco stosowanie żelu z heparyną Lioton 1000. Jest to lek dostępny bez recepty, zawierający w swoim składzie heparynę, która działa przeciwzakrzepowo i przeciwobrzękowo oraz poprawia mikrokrążenie.

 

Czy cukrzyca typu 2 to także wina braku aktywności?

Decydującą rolę w rozwoju cukrzycy typu 2 odgrywają czynniki środowiskowe, a wśród nich mała aktywność fizyczna i związana z nią otyłość. Kwestię niskiej aktywności fizycznej można zobrazować efektem kuli śnieżnej. Mało się ruszamy więc przybieramy na wadze. Coraz trudniej jest nam wziąć się za siebie. Pojawiają się pierwsze dolegliwości. Nieleczona cukrzyca sprzyja rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych. Diagnozujemy kolejne schorzenia, stan zdrowia pogarsza się z dnia na dzień. Co ciekawe, u około 85% osób chorych na cukrzycę typu 2 występuje także otyłość. Często również nadciśnienie i zaburzenia lipidowe. Czy trzeba doprowadzać się do takiego stanu na własne życzenie? Czy nie lepiej codziennie wybrać się na krótki spacer lub pojechać do pracy rowerem?

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach