Home / Moda  / Czy Fashion Pact uzdrowi modę i planetę? O tym, dlaczego Louis Vuitton, Christian Dior, Sephora nie podpisali „modowego porozumienia”

Czy Fashion Pact uzdrowi modę i planetę? O tym, dlaczego Louis Vuitton, Christian Dior, Sephora nie podpisali „modowego porozumienia”

Płuca Ziemi stanęły w ogniu. Moda chce uzdrowić naszą Planetę

Przemysł modowy jednoczy siły, zobowiązuje się do wspólnej walki.

Przemysł modowy jednoczy siły, zobowiązuje się do wspólnej walki. / fot. Massachusetts Office Of Travel & Tourism, Gucci at the Natick Mall / Flickr

Podczas szczytu G7 we francuskim Biarritz został zawarty pierwszy na świecie „Modowy Pakt”. Aż 150 marek zobowiązało się rozpocząć wspólne działania, aby powstrzymać globalne ocieplenie, chronić przyrodę i przywrócić naturalne ekosystemy. Na pierwszy rzut oka wszytko prezentuje się pięknie i nadzwyczaj szlachetnie, ale czy raz rozpędzoną karuzelę rzeczywiście tak łatwo można zatrzymać?

 

Przemysł odzieżowy zajmuje drugie miejsce w rankingu sektorów najbardziej zanieczyszczających naszą planetę. Wyprzedziły go jedynie koncerny naftowe. Brzmi przerażająco, prawda? Wydaje się jednak, że branża staje się coraz bardziej świadoma swoich grzechów przeciwko naturze. Ostatni szczyt G7, na którym przedstawiciele najbardziej uprzemysłowionych państw świata rozmawiali o losach Matki Ziemi, przyniósł znaczącą zmianę w postaci Fashion Pact. Ale czy można już odetchnąć z ulgą i rozpocząć świętowanie?

 

Fashion Pact. O co chodzi?

„Modowe Porozumienie” do życia powołał prezydent Francji Emmanuel Macron, by chronić to, co jeszcze da się uratować. W ramach Paktu podpisy złożyły 32 koncerny, co daje razem liczbę ponad 150 marek. Wszystkie z nich zobowiązały się walczyć z zanieczyszczeniem środowiska, zminimalizować emisję gazów cieplarnianych, chronić oceany poprzez zmniejszenie ilości używanego plastiku i podtrzymywać bioróżnorodność ekosystemów. Twarzą przedsięwzięcia został jeden z najbardziej wpływowych koncernów świata – Kering (właściciel Gucci, Baleciaga, Saint Laurent). Razem z nim w szranki staną: Inditex (Zara, Stradiwardius, Bershka), PVH (Calvin Klein, Tommy Hilfiger), Capri Holdings (Michael Kors, Jimmy Choo i Versace), a także Chanel, Prada, Nike, Hermès czy Burrbery. Paktu nie podpisał największy konkurent Keringa – LVMH (Louis Vuitton, Christian Dior, Sephora). Koncern w zamian postanowił wpłacić 10 milionów euro na walkę z pożarami lasów w Amazonii. Tuż przed decyzjami zawartymi na szczycie G7 Leonardo di Caprio ogłosił światu, że na ratowanie trawionych przez ogień Płuc Ziemi przeznacza 5 milionów dolarów.

 

View this post on Instagram

#Regram #RG @rainforestalliance: The lungs of the Earth are in flames. 🔥 The Brazilian Amazon—home to 1 million Indigenous people and 3 million species—has been burning for more than two weeks straight. There have been 74,000 fires in the Brazilian Amazon since the beginning of this year—a staggering 84% increase over the same period last year (National Institute for Space Research, Brazil). Scientists and conservationists attribute the accelerating deforestation to President Jair Bolsonaro, who issued an open invitation to loggers and farmers to clear the land after taking office in January.⁣ ⁣ The largest rainforest in the world is a critical piece of the global climate solution. Without the Amazon, we cannot keep the Earth’s warming in check. ⁣ ⁣ The Amazon needs more than our prayers. So what can YOU do?⁣ ⁣ ✔ As an emergency response, donate to frontline Amazon groups working to defend the forest. ⁣ ✔ Consider becoming a regular supporter of the Rainforest Alliance’s community forestry initiatives across the world’s most vulnerable tropical forests, including the Amazon; this approach is by far the most effective defense against deforestation and natural forest fires, but it requires deep, long-term collaboration between the communities and the public and private sectors. ✔ Stay on top of this story and keep sharing posts, tagging news agencies and influencers. ⁣ ✔ Be a conscious consumer, taking care to support companies committed to responsible supply chains.⁣ Eliminate or reduce consumption of beef; cattle ranching is one of the primary drivers of Amazon deforestation. ✔ When election time comes, VOTE for leaders who understand the urgency of our climate crisis and are willing to take bold action—including strong governance and forward-thinking policy.⁣ ⁣ #RainforestAlliance #SaveTheAmazon #PrayForAmazonia #AmazonRainforest #ActOnClimate #ForestsResist #ClimateCrisis 📸: @mohsinkazmitakespictures / Windy.com

A post shared by Leonardo DiCaprio (@leonardodicaprio) on

 

Przemysł modowy jednoczy siły, zobowiązuje się do wspólnej walki i z pochylonym czołem przyznaje do błędów jakie popełniał przez dekady. Postanowienie poprawy nie jest jednak tak mocne, jak mogłoby się wydawać. Wystarczy przeanalizować główne założenia Paktu, aby przekonać się, że jest on jedynie kroplą w oceanie potrzeb…

 

Pic na wodę?

Macron zlecił czuwanie nad głównymi założeniami Paktu Françoisowi-Henriemu Pinaulta – multimilionerowi i prezesowi grupy Kering. Dzięki temu naczelne zasady miały być rzetelne, holistyczne i dobrze dopasowane do potrzeb sektora. W końcu ułożyła je osoba, która na przemyśle modowym przysłowiowe zęby zjadła. Nie wiedzieć jednak czemu Fashion Pact nie rozwiązuje najbardziej palących problemów, a jedynie łagodzi te, o których aktualnie jest głośno. I chociaż sama idea jest słuszna jak mało która, to jednak z otwieraniem szampanów powinniśmy zaczekać…

 

Giniemy w modowych odpadach!

„Modowy Pakt” nie porusza kwestii dwóch ważnych skaz współczesnej mody. Bez ich rozwiązania, niewiele może się zmienić. Największym grzechem z jakim powinien poradzić sobie sektor jest ten, dotyczący nieumiarkowania w produkcji. By zaspokoić nasze konsumenckie żądze sieciówki wypuszczają nowe kolekcje z prędkością światła. Sklepy dawno już nie stosują naturalnego podziału na sezony wiosna/lato i jesień/zima. W Zarze – najbardziej dochodowym dziecku grupy Inditex – proces tworzenia ubrań i wypuszczania ich na rynek przebiega w kilka tygodni! Taki stan rzeczy powoduje, że naszą planetę zalewają śmieci w postaci ubrań. Z miesiąca na miesiąc, sezonu na sezon, jest coraz gorzej.

 

View this post on Instagram

👉 Fashion conserves and restores the environment. It does not deplete precious resources, degrade our soil, pollute our air and water or harm our health. Fashion protects the welfare of all living things and safeguards our diverse ecosystems. 👈 (Point 6 in the #FashionRevolution Manifesto) When we consider how fashion can respect and restore the Earth, in our utopian dream for a fairer fashion system, there is no place for exploitative overproduction. We love fashion, and we want it to remain a vibrant source of creativity and self expression for everyone, but we cannot sustain a system that produces more clothing than our planet can support. We don’t *need* 150 billion new garments annually. So the next time you buy something, just make sure you really need it. Head to the link in our bio to sign your name and join the 8,000+ people who have already signed our manifesto.

A post shared by Fashion Revolution (@fash_rev) on

 

O tym się nie mówi…

Równie ważna, jak nadprodukcja jest utylizacja odzieżowych odpadów, o której Fashion Pact również milczy. Kiedy, nie tak dawno, świat obiegła wiadomość, że Burberry zniszczył zalegający w magazynie towar o równowartości 28 milionów funtów, wszyscy wstrzymali oddech. Pozostałości kolekcji najczęściej są palone, w całości, bez podstawowej segregacji. Z dymem idą nie tylko pieniądze, ale również szkodliwe odpady chemiczne, które zatruwają powietrze.

Błędne koło szkodliwej produkcji i nieetycznego pozbywania się „resztek” sprawia, że przemysł modowy stoi w miejscu.

 

View this post on Instagram

According to the Environmental Protection Agency, the USA generated 1.7 million tons of textile waste in 1960. While that number may sound big, it’s risen by 811% to reach more than 16 million tons in 2015. Where is all the waste coming from? In the 60s, it may have been partly from waste on the cutting room floor, but with fashion production largely offshored, today’s textile waste mostly comes from our discarded clothes. As we buy more new garments, and wear them fewer times before discarding, our global problem of clothing waste is getting out of control. And, with countries like India and the Philippines banning the import of used clothing, the most developed countries must find solutions that don’t simply export the problem. On a personal level, this means wearing our clothing for longer, extending the lives of garments through creative methods like #upcycling, #repair, and #swapping. It also means demanding retailer responsibility through legislation like EPR (Extended Producer Responsibility). Say it with us, and tell everyone you know: #LOVEDCLOTHESLAST. Read the full article at the link in our story.

A post shared by Fashion Revolution (@fash_rev) on

Brak konsekwencji…

Dodatkowo, czy można ufać szlachetności marek, dla których na porządku dziennym jest wykorzystywanie pracowników? 26 dolarów – tyle wynosi miesięczne wynagrodzenie pracowników etiopskich szwalni, gdzie produkuje się ubrania dla Calvina Kleina, Tommyego Hilfigera czy Guessa. To mniej niż kosztuje jedna koszulka wspomnianych marek. Mówią: chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie. I chyba mają rację.

Monika Janusz – JAMONIKA

 

 

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach