Saturday, February 4, 2023
Home / Kultura  / Książka  / Czemu seks jest dla nas tabu?

Czemu seks jest dla nas tabu?

Bo nie rozmawiamy. Ale jak to robić?

trzy dziewczynki a edukacja seksualna

fot. Unsplash

Książek o dojrzewaniu nie było zbyt wiele na rynku, kiedy dorastałyście, i kiedy dorastałyśmy. Po pierwsze – w Polsce mało kto pisał książki o dojrzewaniu, po drugie – niewiele się na ten temat mówiło, wiedza była inna A po trzecie – nawet, gdy w nastolatkach istniała potrzeba rozmowy o dojrzewaniu, nie było kogo o to zapytać

 

Czego Jaś się nie nauczy…

I, co może być smutną konstatacją, niewiele się w tej kwestii zmieniło. Szkoła nie prowadzi zajęć z edukacji seksualnej, wprowadzono zaskakujący przedmiot o nazwie „wychowanie do życia w rodzinie”. Nie tylko treści przekazywane tam, są pełne błędów, ale także nie uczą tego, czym jest seksualność, tylko pokazują co to znaczy „być w rodzinie”, choć i tak zgodnie ze światopoglądem pełnym stereotypów dotyczącym kobiet, mężczyzn, emocji i zachowań. A samo słowo „seks” jeśli przechodzi komuś przez gardło, to głównie jako zagrożenie. Dlatego na szczęście młodzież może szukać „samouczków”. Bo przecież #ktośtomusipowiedzieć.

Wiedza zasłyszana

Niedawno, przy okazji spotkań z młodzieżą, podczas promocji książki Izy Jąderek “Zmieniam się. Co się ze mną dzieje podczas dojrzewania” usłyszeliśmy, że nastolatkowie (11-13 lat) nie rozmawiają o antykoncepcji, fizjologii, anatomii. Było to zaskakujące, bo w latach naszej młodości niepodejmowanie tematów objętych szeroko rozumianą edukacją seksualną było normalne, ale obecnie?

materiał artnera

Czego nie wiedzą, bo nie zapytali?

Wszystkie badania mówią, że dzieci chcą się uczyć o sobie, o dojrzewaniu, jak budować relacje. Czyli dokładnie o tym, co ich dotyczy. Problem polega więc nie na tym, że dzieci nie chcą, tylko, że dorośli, w tym również rodzice, ograniczają im dostęp do wiedzy. Wynika to czasem z nasiąkniętych przekonań, że ta wiedza nie jest nikomu potrzebna, czasem, że dziecko samo się nauczy, czasem z własnych obaw, a czasem z chęci kontroli. I tu pojawia się zasadnicza kwestia, na ile sami, jako dorośli, tę bańkę tematów tabu tworzymy? I zamykamy w niej dzieci i młodzież?

Czego boimy się najbardziej?

Jak przekazać dzieciom wiedzę na temat seksualności. Czasami dziecko samo domaga się rozmów o dojrzewaniu i dorastaniu, poprzez zadawanie pytań na ten temat. Wtedy jedynym dobrym wyjściem z sytuacji jest odpowiadanie na nie. A rodzice – nie tylko ci z przeszłości, także ci współcześni mają dziwny zwyczaj odpowiadania: „Jesteś na to za mały”. A potem ono już nie chce z rozmawiać. Na dodatek badania pokazują, że wszelkie próby straszenia seksem i zakazywania kontaktów seksualnych skutkują nie tym, ze nastolatki go nie uprawiają, lecz tym, ze odbywają stosunki seksualne bez odpowiedniego przygotowania emocjonalnego, bez antykoncepcji i za wcześnie. Czyżbyśmy przyjmowali, że wiedza na temat seksualności jest niebezpieczna, dlatego dzieci nie powinny mieć do niej dostępu, bo to może zniszczyć ich „niewinność”?

Edukacja seksualna nie jest jedynie wiedzą o seksie!

Tematy związane z dojrzewaniem fizycznym, zmianami w ciele, pierwszą miesiączką i seksualnością to nadal tabu w wielu polskich domach. Edukacja seksualna dotyczy nie tylko fizycznych i emocjonalnych aspektów seksualności, ale także szereg innych czynników, takich jak przyjaźń czy poczucie bezpieczeństwa, ochrona przed krzywdzeniem, stawianie granic. Dziecko powinno się także nauczyć, że bliskość z drugim człowiekiem może być przyjemna, uczy się zaufania i tego, co oznacza miłość i troska.

 

Jak rozmawiać?

1. Być gotowym na rozmowę z dzieckiem o wszystkim
Poruszanie tematu rozwoju seksualnego w sposób spokojny, szczery i w bezpiecznej atmosferze, pozwala dziecku poznawać ważny obszar ludzkiego życia i wzmacnia zaufanie między nim a rodzicem.
2. Trzeba mówić prawdę
Kłamstwa, półprawdy, uciekanie od tematu, gdy pojawiają się dodatkowe pytania, prowadzą do nieporozumień i uczą, że seksualność to coś bardzo złego. Taka postawa może sprawić, że dziecko może na własną rękę interesować się tematem, na zasadzie zakazanego owocu. Dziecku trzeba powiedzieć prawdę, oczywiście w sposób dostosowany do jego percepcji, czyli używając pojęć, które rozumie. Dzieci wierzą w to, czego dowiadują się od rodziców i innych dorosłych, którym ufają. Na podstawie naszej wiedzy dziecko tworzy swój obraz świata, przekonania o seksualności i ciele.
3. Należy używać poprawnych nazw części ciała – u dziewcząt będą to określenia takie jak: wulwa, wagina, łechtaczka, pochwa, cipka; u chłopców: penis, członek, moszna, worek mosznowy; u każdego z nas: krocze, odbyt, cewka moczowa.
4. Trzeba posługiwać się prostym, zrozumiałym dla dziecka językiem.
Mów do dziecka językiem dostosowanym do jego wieku, nie używaj długich, skomplikowanych zdań. Pamiętaj, że gdy dziecko zadaje pytanie, oczekuje jasnej, krótkiej odpowiedzi. Nie ma sensu mówić za dużo. To rozmowa, nie prelekcja – dziecko może się szybko znudzić. Konkretne wypowiedzi są łatwiejsze do zrozumienia i zapamiętania. Poza tym pamiętaj o dostosowaniu długości wypowiedzi do wieku dziecka – im jest młodsze, tym trudniej mu skupić się na temacie. I, co ważne, im lepiej tę rozmowę przeprowadzisz, z tym większym zaufaniem dziecko potraktuje kolejną. A przecież na jednej nigdy się nie kończy…
5. Jeśli nie jesteś czegoś pewna, skorzystaj z pomocy, np. zajrzyj do książek. Po rozmowie możesz dziecku dać książkę, adekwatną do jego wieku i potrzeb. Niech samo szuka tego, co jest mu w danym momencie potrzebne. Nawet najlepsza książka nie jest jednak w stanie zastąpić was zastąpić. Kiedy po prostu, bez próby podjęcia rozmowy dasz mu bez słowa wybraną książkę, nie wykażesz się należytą otwartością na jego potrzeby i pytania. To jakbyś zostawiła mu ją z zakładką „Nie umiem o tym rozmawiać. Poszukaj informacji tutaj”.

 

Książka Izy Jąderek „Zmieniam się. Co się ze mną dzieje podczas dojrzewania” (Wydawnictwo Słowne Młode, 2022) prowadzi młodsze nastolatki krok po kroku przez wszystkie etapy rozwoju ich seksualności. I nie boi się odpowiedzi na trudne pytania.

materiał Partnera

Rekomendacji książce udzielili:
dr Daniel Cysarz, seksuolog, psychoterapeuta, superwizor.
Dojrzewanie jest bardzo złożonym i wymagającym towarzyszenia procesem, w którym nie trudno się pogubić. Ta książka może okazać się bardzo cennym drogowskazem, który to w mądry i życzliwy sposób wskazuje drogę do poznawania i akceptacji siebie oraz innych. Potrzebowałem takiej książki jako nastolatek, otrzymałem ją jako dorosły. Cieszę się, że będzie ona mogła towarzyszyć w rozwoju współczesnym nastolatkom.
dr Monika Zielona-Jenek, psycholożka, seksuolog kliniczna, pracowniczka Zakładu Seksuologii Społecznej i Klinicznej Wydziału Psychologii i Kognitywistyki UAM w Poznaniu.

 

Rzetelna merytorycznie. Przystępna językowo. Wyważona w odniesieniu do zagadnień delikatnych i złożonych. Ma szansę doskonale wypełniać zadanie źródła edukacji seksualnej dla osób nastoletnich (i nie tylko). Partnerem merytorycznym książki jest Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. 

 

Jestem za tę książkę wdzięczny jako rodzic. Pomimo że rozmowy na temat seksualności podejmujemy z dziećmi w naszym domu od pierwszych lat ich życia, to jednak nie mam pewności, że robimy to w sposób wyczerpujący. Przekazując im tę książkę, jestem spokojny o to, że pytania, które być może w naszych rozmowach nie padły, nie pozostaną bez odpowiedzi. Jestem za nią wdzięczny również jako profesjonalista zajmujący się od 25 lat w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę ochroną dzieci przed krzywdzeniem. Moje obserwacje doprowadziły mnie do przekonania, że uważna relacja rodziców z dzieckiem połączona z przekazywaniem mu ważnej, rzetelnej życiowej wiedzy jest kluczowym czynnikiem chroniącym je przed krzywdzeniem i prowadzącym do dobrego, udanego życia.

Łukasz Wojtasik

ekspert ds. bezpieczeństwa online. Pracuje

w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Twórca

kampanii społecznych oraz wielu projektów

profilaktycznych.

Źródło: materiał Partnera MK
TAGI
Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ