Codzienność jest prostsza w okularach progresywnych ‒ Mozart Optyk
Styl, zdrowie i komfort
Grafika Partnera
O okularach progresywnych opowiada Marcel Kozyro, współtwórca marki Mozart Optyk i ekspert od lat związany z branżą optyczną. Bazując na własnych doświadczeniach oraz codziennej pracy z klientami w salonie, wyjaśnia, dla kogo są przeznaczone soczewki progresywne, jakie korzyści oferują i na co warto zwrócić uwagę przy ich wyborze
Okulary progresywne kojarzą się wielu osobom z momentem, gdy czas zaczyna dawać o sobie znać ‒ czy Twoi klienci rzeczywiście tak to przeżywają?
Marcel Kozyro: Szczerze? To znacznie częściej pragmatyczna decyzja niż egzystencjalny moment. Klient, który od lat nosi okulary do dali, po prostu zaczyna zauważać, że coś nie gra ‒ cena na półce nieczytelna, telefon odsuwany coraz dalej, PIN do karty wpisywany po omacku. Drobne rzeczy, ale codzienne. Podobnie z komputerem ‒ w pewnym momencie zamiast właściwej odległości pojawia się garbienie, nos przy monitorze, głowa odchylona do tyłu. Ciało szuka ostrości, której okulary już nie dają.
Większość moich klientów ma już doświadczenie z okularami. Progresy są kolejnym krokiem, gdy dotychczasowe rozwiązanie po prostu przestaje wystarczać.

fot. materiał Partnera
Marcel, co słyszysz najczęściej, gdy klient jeszcze się waha?
Dwa tematy wracają najczęściej: ile zapłacę i czy w ogóle będę w tym widzieć. Cena wynika bezpośrednio z poziomu personalizacji. Oprócz mocy z recepty mierzymy rozstaw i wysokość źrenic, geometrię oprawy, kąt pantoskopowy ‒ czasem to nawet osiemnaście parametrów. Ale to wszystko z korzyścią dla klienta ‒ w tak dopasowanej soczewce adaptacja jest szybsza, obraz stabilniejszy, a pole widzenia znacznie szersze.
To trudno sobie wyobrazić, dopóki nie założy się gotowych okularów. Dlatego w naszym salonie każde okulary objęte są gwarancją adaptacji ‒ jeśli coś nie gra, wracasz i wspólnie to naprawiamy. Łącznie z wymianą soczewek.

fot. materiał Partnera
Czy są sytuacje, w których okulary progresywne zaskakują klientów ‒ w pozytywnym sensie?
Najbardziej lubię efekt wow ‒ gdy klient zakłada okulary i natychmiast widzi różnicę. Szczególnie, gdy nosił już soczewki wieloogniskowe, ale wykonane w niższym standardzie. Zawsze proszę, żeby usiadł przy komputerze, zszedł po schodach, rozejrzał się po salonie. Ten moment mówi więcej niż jakakolwiek rozmowa.
Okulary progresywne są zaprojektowane tak, aby codzienność była łatwiejsza. Najlepiej widać to w drobnych momentach ‒ gdy klient czyta SMS-a bez odsuwania telefonu, wpisuje PIN bez pochylania głowy, prowadzi samochód i swobodnie zerka na nawigację. Rzeczy, które wcześniej wymagały wysiłku, przestają istnieć.
Co poradziłby Pan komuś, kto po czterdziestce zauważa, że czytanie z bliska zaczyna sprawiać trudności?
Zacznij od badania wzroku ‒ to solidny fundament. Potem zastanów się, jakie ograniczenia miały Twoje poprzednie okulary i jak używasz ich na co dzień: czy dużo czytasz, siedzisz godzinami przed komputerem, dużo jeździsz samochodem? Współczesne okulary progresywne można precyzyjnie dopasować do stylu życia i pracy ‒ nie skazuj się na przypadkowe rozwiązania.

Marcel Kozyro, współtwórca marki Mozart Optyk i ekspert od lat związany z branżą optyczną / fot. materiał Partnera
Mozart Optyk to sieć salonów optycznych działających w Krakowie. Firma współpracuje z marką ZEISS jako certyfikowany partner i została wyróżniona w plebiscycie czytelników „Gazety Krakowskiej” jako najlepszy salon optyczny w Małopolsce.
Mozart Optyk
Kraków, ul. Pawia 8 (przy Hotelu Polonia)
tel.: 539 703 173
