Friday, June 18, 2021
Home / Kultura  / Konkursy  / Co mieści Twoja torba – rozwiązanie konkursu!

Co mieści Twoja torba – rozwiązanie konkursu!

Zawartość ich torebek zaskoczyła redakcję Miasta Kobiet, a one same - wygrały nowe torebki! Zobacz co noszą ze sobą codziennie laureatki konkursu!

rysunek Ewa P konkurs

Praca konkursowa Ewy P. "Co mieści moja torebka"

Zawartość ich torebek zaskoczyła redakcję Miasta Kobiet, a one same – wygrały nowe torebki! Zobacz co noszą  codziennie ze sobą laureatki naszego konkursu!

BJorn borg torebka

Torebkę Björn Borg otrzymuje:

Jowita S.: Jestem małą (164 cm) i aktywną osobą, rzadko bywam w domu więc moja torebka musi mi go trochę zastępować.
Noszę duże torebki, a w nich bardzo ważne dla mnie rzeczy:
1. notes +długopis
2. II śniadanie +obiad+przekąskę+podwieczorek
3. MP3
4. 2 pary butów (baleriny – gdyby moje stopy zmęczyły się chodzeniem w szpilkach po Krakowskich drogach i buty do tańca, gdyż namiętnie salsuję)
5. Kosmetyki (puder+róż+bibułki matujące+ carmex+szczoteczka do zębów+pasta+mały grzebień)
6. Telefon
7. Mała butelka perfum
8. Chusteczki nawilżające
9. Książka mojego ukochanego pisarza Mons Kallentoft
10. Okulary słoneczne
To moje 10 MUST HAVE, może wydaje się za dużo, i za ciężko ale zapewniam, ze to tylko tak strasznie wygląda… wszystko zależy od umiejętności organizowania miejsca w torebce!

***

A.: Mam na imię Torebka. Jestem ładna, zgrabna, a zarazem wystarczająco pojemna, by zmieścić terminarz, portfel, małą kosmetyczkę, pęk kuczy i najnowszy numer Miasta Kobiet do poczytania w tramwaju. I tyle by wystarczyło, ale raz po raz jestem nadużywana, żeby nie powiedzieć wykorzystywana przez moją właścicielką A., która wrzuca do mnie bez ładu niezapłacone rachunki, zużyte chusteczki, notatki robione na przypadkowych świstkach papieru, paragony ze sklepu i bankomatu, wizytówki i długopisy (których i tak nie może znaleźć kiedy akurat potrzebuje coś zapisać). Wrzuca też inne rzeczy i wyjmuje je w najmniej odpowiednich momentach. Kiedy A. na spotkaniu ze swoim szefem wyjęła zamiast chusteczki higienicznej podpaskę, poczułam się zażenowana, normalnie wstyd mi było za nią. Dobrze że jestem czerwona, więc nie było widać jak się rumienię. Szef zachował kamienną minę, ale ja chciałabym odpocząć od tak stresujących incydentów, dlatego proszę WYŚLIJCIE A. torebkę Bjorn Borg, niech mnie na jakiś czas zastąpi. Z poważaniem Torebka

***

Agoosia: Mój codzienny bagaż kryje w sobie mnóstwo niespodziewanych sekretów.
Oprócz zwykłych, przyziemnych rzeczy takich jak – portfel, klucze,
lusterko, szczotka, pomadka, błyszczyk, chusteczki higieniczne,
chusteczki nawilżane, telefon komórkowy, pilniczek w mojej torebce
można znaleźć wiele niezbędnych i naprawdę potrzebnych przydasi :).
Nici w każdym kolorze i igła do tego – bo skąd mam wiedzieć, w którym
momencie coś się odpruje? Śrubokręt z czerwoną rączką – gdy w
samochodzie coś odpadnie. Mini latarka – nigdy nie wiadomo, kiedy
znajdę się na pustkowiu bez oświetlenia i będę musiała uciekać przed
miejscowymi tubylcami. Poza tym dobrze sprawdza się kawałek papieru
ściernego i mały nożyk do tapet – zawsze się przydadzą! Można
powiedzieć, że MacGyver miałby niezłą pożywkę z moich przydasi
torebkowych!

***

Doris P.: Niezbędna, wielka i pomocna – tak! Moja torebka jest jak encyklopedia. A w niej:
Agrafka
Bransoletka
Cienie do powiek
Denko od pojemnika na drugie śniadanie
…ewentualnie na sałatkę
Farby (czasami maluję)
Guma do żucia
Higieniczne chusteczki
Igła
Jakimowicz – książka od koleżanki
Klucze
Lizak (dla córeczki)
Maskara
Nitka
Okulary przeciwsłoneczne
Portfel
Reklamówka
Szminka
Telefon
Ucho od torebki (wersja długa)
Visa
Wizytówki
Xerówki na studia
Yyy… co jeszcze?
Zupka chińska

***

Ewa P.:

rysunek Ewa P konkurs

Praca konkursowa Ewy P. "Co mieści moja torebka"

Torebkę Baggin.Me otrzymuje:

Jess M.: Codzienną ceremonią w moim domu jest wybór torebki. Szukanie jej jest rzeczą trudną i pracochłonną. Torebka musi spełniać pewne wymagania:

– Muszą się w niej mieścić stosy ważących tony książek.

– Torebka musi mieć przynajmniej 3 kieszenie.

– W najmniejszej kieszeni mieścić się musi mały stosik przedmiotów, w tym dezodorant, krem, ekierka, linijka, kątomierz, telefon, perfumy, kalendarz, pieniądze,błyszczyk.

–W średniej kieszonce MUSI ZNAJDOWAĆ SIĘ DRUGA TOREBKA (na wszelki wypadek).

W celu spakowania wszystkiego do torebki, należy wstać odpowiednio wcześnie. Do wyjścia muszą pozostać 2 godziny! (30 min. wybór torebki, 30 min. pakowanie, 30 min. uzupełnianie i 30 min. cała reszta)

Torebka to bardzo ciężki obowiązek.

***

Anna P.: Moja torebka, a właściwie… torba. Duża, biała, z czerwonym napisem DOCTOR, żeby było wiadomo, że ta wiecznie spiesząca się, pędząca na rowerze z rozwichrzonymi włosami pani nie wpadła do gabinetu tylko po przesyłkę kurierską… A co w niej mam?
Wszystko, co potrzebne, aby zbadać małego i dużego pacjenta (jestem lekarzem rodzinnym), zatem słuchawki, otoskop, jakieś szpatułki, naklejki, pluszowy pies- pocieszyciel strapionych maluchów, latarka do oglądania gardła, notatnik z „bardzo ważnymi i tajemniczymi recepturami”, druki medyczne, recepty, pieczątka. Na stałym
wyposażeniu mam takie oczywistości jak portfel, klucze, chusteczki higieniczne, grzebień, długopisy- liczne, bo wiecznie się gdzieś zapodziewają… No i jeszcze niezbędniki w postaci lampek rowerowych, ponieważ powrót z pracy nierzadko zdarza się po zmroku. Ostatnio (po wprowadzeniu nowej ustawy refundacyjnej;)) do mojej torby trafił laptop. Czasami zaplącze się też pielucha lub jakaś inna niespodzianka podrzucona przez małą Matyldę. Gdy trzeba zmieszczą się również zakupy, choć wówczas, jak twierdzi mój przyjaciel, wyglądam „niestabilnie”. No cóż… pojemność koszyka rowerowego jest ograniczona, podobnie jak czas, którym dysponuję będąc
pracującą mamą rozbrykanej trójki. Taka to jest ta moja „torebka”- moje życie!

***
Danuta: Co kryje moja torebka?
-Kosmetyki pierwszej potrzeby – krem do rąk, sztyft ochronny, błyszczyk (nigdy nie wiadomo, komu przyjdzie podać dłoń lub cmoknąć 😉
-Zestawu ratunkowego ciąg dalszy – czyli kilka spinek i gumki do włosów – gdyby fryzura nie wytrzymała mojego tempa
-Kilka długopisów – w dobie komórek, nadal jestem wierna notatkom na papierze i bazgrołom na rogach gazet podczas rozmów telefonicznych
-Terminarz – bez niego nie wiedziałabym co, gdzie ani jak! organizer w tel. to nie to!
-Coś nowego, coś starego, coś pożyczonego.. – nowe wizytówki, stare dropsy (niestety…) i pożyczoną książkę
-Znak czasów – dwa telefony
-Żel do dezynfekcji rąk – bo mimo wszystko lubię tramwaje

***

Julia: Jestem skłonna sądzić, że to nie tylko podobno, ale i szczera prawda być musi z tym, że w ciągu roku kobieta przenosi w swojej torebce tyle, ile mieści cały wagon kolejowy!

Mam na imię Julia, jestem nauczycielką w przedszkolu, w torebce obecnie noszę:

  • Obserwacje dziecka materiały dla dziecka trzyletniego.
  • Obserwacje dziecka materiały dla dziecka czteroletniego.
  • Przygotowane karty pracy dla dzieci trzyletnich.
  • Przygotowane karty pracy dla dzieci czteroletnich.
  • Przygotowane karty pracy dla dzieci chętnych.
  • Zestaw serduszek motywacyjnych do nagradzania.
  • Naklejki podpisy z postaciami bajkowymi do wszystkich prac.
  • List od koleżanki, którego jeszcze nie zdążyłam przeczytać.
  • Gazetę Miasto Kobiet.
  • Gazetę Familia.
  • Kalendarz oświatowy 2011 – 20012
  • Artykuł Wielkanoc, spowiedź i nawrócenie. Wywiad Pauliny socha- Jakubowska z ks. Markiem Dziewiecki.
  • Czekoladę merci „w razie potrzeby”.
  • notes z adresami i numerami telefonów.
  • Nieskończony z dziećmi konkurs Redakcji tygodnika „Ola i Jaś”
  • Pomoce do zabawy: 12 miesięcy ” w razie potrzeby”.
  • Katalog pomoce.novumagrom.
  • woreczek kolorowych kwiatuszków zrobionych dziurkaczem.
  • Listę filmów które chciałabym obejrzeć.
  • Listę piosenek, które chciałabym ściągnąć na mp3
  • Wycinki z gazet kolorowych produktów, które pozwolą mi schudnąć.
  • Dwa obrazki Księdza Jerzego Popiełuszki, bo kocham go za głoszenie prawdy i odwagi!
  • 5 kopert w razie potrzeby 1 kartkę pocztową w razie potrzeby i 8 znaczków w razie potrzeby
  • Liniuszek, gdybym musiała coś napisać prosto.
  • Piórnik w nim wszystko!!!
  • Krem oliwkowy ziaja.
  • Masło kakaowe ziaja.
  • Balsam do ust Aquastop
  • Tonik ogórkowy ziaja
  • Płatki kosmetyczne bella.
  • Wkładki i podpaski.
  • Perfum Gabrielle.
  • Antybakteryjny żel do mycia rąk Aloe Vera
  • puder do twarzy MAYBELLINE
  • No i obowiązkowo portfel.
  • No i obowiązkowo książkę gdyby trzeba było na coś czekać.. obecnie Gai -Jin Jameschavell 1242 strony w grubej oprawie:)

PS. Tyle miałam dzisiaj rzeczy w torebce, którą wysypałam na podłogę i wkładałam po jednej..

***

Zofia W.: Usłyszałam kiedyś stwierdzenie, że torebka damska jest małą przenośną czarną dziurą – wszystko co do niej wpada znika na amen, i tylko właścicielka wie, jak zgubę wydobyć. Jest w tym niezaprzeczalnie trochę prawdy, dlatego znając zawartość mojej torebki nieczęsto proszę osoby postronne o wyciągnięcie i podanie mi czegoś z jej wnętrza. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem. Oprócz standardowego „wyposażenia” jakim jest portfel, telefon z mp3 i garść kosmetyków, mój bagaż podręczny mieści w swoich czeluściach istną salę chirurgiczną. I to dosłownie, bo moje studia wymagają posiadania na podorędziu sprzętów takich jak igłotrzymacz, piekielnie ostre nożyczki czy pinceta chirurgiczna. Ja, będą osobą roztrzepaną i dość znacznie bałaganiącą, systematycznie gubię futerały ochronne na wyżej wymienione sprzęty, dlatego dryfują one beztrosko w mojej torbie kąsając przypadkowo pojawiające się tam ręce (z moimi już się oswoiły). Do tego dochodzą jeszcze bandaże, które staram się utrzymywać w stanie zwiniętym (ale nie zawsze wychodzi) oraz gaz łzawiący i voila! To właśnie „moja torebka”.

Torebkę NiiHippack otrzymuje:

Iga: Zawartość mojej torebki (kolejność alfabetyczna):
cienkopis (różowy)
cukier (saszetka brązowego)
długopis
fartuch (tylko we wtorki i środy)
gumka do włosów
łyżeczka (lub widelec)
notes
portfel (napakowany pieniędzmi, dokumentami i paragonami)
pudełko z kanapką/makaronem/sałatką (w zależności od dnia)
resztki papierków i jedzenia…

***

Kasiunia: W mojej torebce, która właściwie jest “nerką”, bo można ją przewiesić nisko na tyłku albo nosić wygodnie na skos przez pierś, każdego dnia mam:

 

  • telefon, bo jest najlepszym źródłem gier
  • puste papierki po gumie rozpuszczalnej, bo ją uwielbiam (i słowo daje, nie mam pojęcia, kto ją całą zjada)
  • ciemne okulary w stylu wayfarer, bo to nieśmiertelny klasyk
  • kulki do zakręcania kolczyków i zapasową sztangę, bo mam kilka przekłuć w niekonwencjonalnych miejscach i ciągle gubię z nich kolczyki
  • pieć błyszczyków w różnych kolorach, bo jestem kapryśna i nigdy nie mogę się zdecydować
  • za dużo kluczy, za dużo, bo i tak nigdy nie wiem które są które
  • iPoda i słuchawki, bo tańczę, a trudno się tańczy do ciszy

***

Ola P.: Torebka? Co to jest torebka? Kiedy jeżdżę na rowerze żadna torebka nie wchodzi w grę. A przecież też mam pełno rzeczy, które gdzieś muszę trzymać. Ot, choćby klucze do domu, mały dezodorant, komórkę, pieniądze, chusteczki. Dlatego torebka-nerka byłaby jak znalazł na moje potrzeby. A gdyby jeszcze była w kolorze czerwonym… Pasowałaby idealnie do mojego rowera.

 Torebkę FARBOTKA otrzymuje:

Asia J.: Odkąd zostałam mamą cudownego chłopca Maksymiliana możliwość wyboru i zmiany torebek w zależności od stroju, nastroju, pogody, „widzi mi się” został mocno ograniczony. Podstawowe kryterium to: rozmiar XXXL!

A więc lecimy:

Rzeczy o największym gabarycie: ubranko na zmianę, czasem 2 komplety bo mój skarb ma często fazy typu „ w tej bluzeczce się w poniedziałki nie chodzi”, pieluszki, ukochane autka, najmniej sztuk 3, płyn do robienia baniek (duuuża butelka) i… grabki których Maks używa o każdej porze roku do wszystkiego, mokre chusteczki, kocyk bo przecież zawsze może przyjść ochota na drzemkę.

Rzeczy o średnim gabarycie: chusteczki suche, piciu w butelce, która to (butelka) nie wiedzieć czemu ma mega odstające uszy, ale to wybór mojego pierworodnego, krem z filtrem, ciasteczka, chrupki, jakaś bułeczka, jabłuszko, paluszki, banan, mój portfel, komórka, notes, aparat fotograficzny.

Rzeczy najmniejsze gabarytowo: baloniki, mydełko antybakteryjne, maminy błyszczyk i klucze od mieszkania.

Do tego dochodzą jeszcze rzeczy które są mi niezbędne do załatwienia jakiś spraw w terenie, np. rachunki na pocztę, but do szewca, bluzka do  pralni.

Wymienione „skarby” są ZAWSZE w NASZEJ (tak, dokładnie, to już nie jest tylko moja torebka) torbie wyjściowej, a dodatkowo mój syn nagle przypomni sobie że trzeba zabrać jeszcze „listoności i dokumentości”, mikrofon, przyjaciela dinozaura, który nie może siedzieć w wózku tylko koniecznie w torbie i wiele innych przedmiotów bez których wyjście mogłoby się skończyć jakąś niezaplanowaną niespodziewajką.

Jest takie przysłowie małe dzieci, mały problem, duże dzieci… Myślę że spokojnie można to powiedzonko przerobić na mała torebka, mały problem-wielgachne torbisko….

Na szczęście mój synek wyrasta już z wieku kiedy nawet torebka świadczy o tym że jesteśmy jednością J, dlatego marzę o momencie kiedy znów będę mogła powiedzieć: TO COŚ PRZEWIESZONE PRZEZ MOJE RAMIĘ JEST TYLKO MOJE i nic nikomu do tego że mam w niej zapas tamponów na rok, wysypane TIK TAKI, zasuszony kwiatek, 14 błyszczyków i notes z 2002 roku!

***

Julia N: Jestem kobietą, z pazurem. Prowadzę bardzo aktywne życie i dość… trzeba przyznać mało kobiece. Jeżdżę na motorze – Junaku m10 z 1965roku. I często pokazuje plecy wszystkim mężczyznom! Mam wrażenie, że torebka dla każdej z nas to taka przechowalnia, w której ukrywamy fragmenty 1) czasu, 2) pasji oraz 3) rzeczy niezbędnych. W kwestii rzeczy, które odzwierciedlają czas mam zawsze bransoletkę z napisem „Kocham Cię”, którą dostałam od synka, kiedy miał 14 lat. Teraz to już 17 letni mężczyzna! Tyle czasu już minęło. Jeśli chodzi o pasję, to jest tam kask motocyklowy. Rzecz to niesłychana, że wszyscy się dziwią i zastanawiają: dlaczego? Po co Ty to nosisz?! Chodzi o to, że nigdy nie wiadomo, kiedy wskoczę na motor. Wracam z pracy zmęczona, z myślami szalejącymi i nagle pojawia się jedna myśl : TERAZ! Łap wiatr w żagle i szalej na dwóch kółkach. Wyjmuje tylko kask i ruszam w podróż, żeby odnaleźć siebie. Kategorie rzeczy niezbędnych uzupełniają chusteczki, szminka, ulubiona płyta (kiedy zamiast dwóch kółek muszę wybrać cztery) i książka (jak szef nie widzi Shakespeare rządzi!). Torebka to tak naprawdę małe miasto kobiet. Kumulacja emocji, odczuć i chwil. Pamiętnik, który czasem zbyt często rzucamy w kąt i z zapomnienia wyciągamy, gdy chcemy go znów zapisać nowym dniem…

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Azira Torbor 10 stycznia, 2020

    … [Trackback]

    […] Read More to that Topic: miastokobiet.pl/co-miesci-twoja-torba-konkursu/ […]

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach