Tuesday, July 7, 2020
Home / Inne  / Dlaczego dekorujemy cmentarze i groby naszych bliskich?

Dlaczego dekorujemy cmentarze i groby naszych bliskich?

Sposób dekorowania grobów, często tak odmienny w różnych krajach świata, kształtuje wieloletnia tradycja i religia. Używa się do tego nie tylko kwiatów i świec

cmentarz

Zwyczaj i sposób dekorowania cmentarzy jesdt uwarunkowany kulturowo / fot. materiały prasowe

Cmentarz do miejsce pamięci o naszych bliskich. Przestrzeń, w której możemy wyciszyć myśli, porozmawiać i powspominać tych, których już nie ma. To również niezwykle magiczne miejsce, przepełnione dekoracjami i tradycjami. Jedną z tych tradycji jest ta, trwająca 12 tysięcy lat

 

Tysiące mieniących się, kolorowych zniczy, które symbolizują pamięć o zmarłych. Świeżo ścięte kwiaty, ułożone w wieńce lub bogate bukiety, przepasane wstążką. Płyty marmurowe o jasnej lub ciemnej barwie. Ławeczki i skrzynki, w których schowane są przybory ogrodnicze, a także małe płotki i niewielkie kamyczki, okalające nagrobek.

Ale zacznijmy od początku…

…czyli od jaskini Reqefet, znajdującej się w Izraelu. To w niej archeolodzy natrafili na niezwykle interesujące znalezisko, stanowiące podwalinę dzisiejszej tradycji dekorowania miejsc spoczynku. Dwadzieścia dziewięć znalezionych tam szkieletów (najprawdopodobniej przedstawicieli kultury natufijskiej), leżało na związanych kwiatach, a wilgoć i panujące w nagrobkach warunki utrwaliły kształt roślin. Na tej podstawie wysnuto pierwsze wnioski, jakoby zwyczaj dekorowania grobów sięgał ponad 12 tysięcy lat wstecz. Okazuje się więc, że nasz dzisiejszy sposób dekorowania miejsc pochówku zawdzięczamy przodkom, którzy zrywali okoliczne rośliny i wkładali je do grobów.

Potem zwyczaj zanikł

Co ciekawe, zwyczaj dekorowania grobów niejako rozmył się w latach II wojny światowej, kiedy to miejsca pochówku porośnięte były jednolitą trawą. Tak minimalistyczne, lub wręcz zaniedbane, cmentarze nie cieszyły się dużą „popularnością”, a zwyczaj odwiedzania miejsca pochówku nie był wszechstronnie propagowany. Zmiany przyniosły lata 60-te, kiedy to oprócz kompozycji kwiatowych na grobach pojawiły się także świece i znicze.

Zwyczaj palenia światełka związany jest ściśle z symboliką ognia, który nawiązywał do pogańskich tradycyjnych ognisk. Płomień to oczyszczenie, symbol życia i modlitwy. Dla wielu z nas świadczy o tlącej się pamięci o zmarłym. Symbolikę tę podtrzymuje religia chrześcijańska, w której obchodzony jest dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Czas pamięci o zmarłych sprzyja też tradycji dekorowania grobów – poczynając od gałązek roślinnych, po figurki, zdjęcia i znicze.
Te ostatnie są często zasilane wkładami do zniczy „hurt”, które palą się nawet do kilku dni. To dzięki nim możemy na bieżąco tworzyć „światła pamięci”, bez wymiany lampionów i witraży. Dziś wkłady do zniczy są do kupienia zarówno w przycmentarnych sklepikach, jak i w znicze hurtownia.

A inne kraje?

Zwyczaj dekorowania grobów nie istnieje wyłącznie w Polsce. Jego obecność w naszych stronach to zasługa Niemiec i Czech, skąd przybyła do nas opisywana tradycja. Zwyczaj znoszenia na cmentarze kwiatów i zniczy zauważamy w Niemczech, Austrii, a także w Meksyku, na Filipinach czy w Japonii. Każde państwo kultywuje nieco inne tradycje i przekonania. We Francji, podczas święta La Toussaint, dekoruje się nagrobki kwiatami, ale bez zniczy i świec. To w tym dniu tłumy odwiedzają cmentarze znanych, historycznych postaci, takich jak np. Edith Piaf.
W Meksyku święto podzielone jest na dwie części. W pierwszej czci się pamięć dzieci, a w drugiej – dorosłych. W przeciwieństwie do naszej tradycji jest to święto radosne i kolorowe, a głównymi dekoracjami są kadzidła i zdjęcia rodzinne.

W różnych religiach rozmaicie wygląda zwyczaj przynoszenia nagrobnych podarków. Na przykład w judaizmie panuje przekonanie, że na grobach mogą się pojawiać tylko elementy martwe – kamienie lub świece – żadnych żywych kwiatów ani wiązanek. Przekonanie to ma korzenie w przesądzie, jakoby żywe rośliny miały zapowiadać rychłą i szybszą śmierć.

Źródło: materiał Partnera MK
Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach