Thursday, June 13, 2024
Home / Rozwój  / Edukacja  / Ciekawostki ze świata roślin. 5 faktów, o których być może słyszałaś

Ciekawostki ze świata roślin. 5 faktów, o których być może słyszałaś

Najdroższa przyprawa na świecie prawdopodobnie rośnie w twoim ogrodzie

Ciekawostki roślinne. Dziewczynka ogląda kwiatek pod lupą

Historie popularnych roślin niekiedy owiane są tajemnicą/zdj.Canva

Czy wiesz, że mniszek to nie mlecz, a krokus jest przyprawą? Czy imprezowy napój może być zabójczą pułapką prowadzącą pijącego do szaleństwa? Powszechnie znane rośliny odkryją przed tobą drugie oblicze. Te pięć faktów przybliży cię do ich świata i sprawi, że zaskoczysz znajomych błyskotliwą ciekawostką

 

„Na moim trawniku rośnie mlecz” – prawda o charakterystycznym, żółtym chwaście

Mniszek mlecz to dwie różne rośliny. Grafika

Mniszek jest rośliną leczniczą, a mlecz jest trujący/il.Canva

 

Popularna roślina nazywana mleczem to mniszek lekarski.

 

Mniszek (Taraxacum officinale) i mlecz (Sonchus arvensis) to dwie różne rośliny. Należą do tej samej rodziny i obie mają żółte kwiaty, jednak ich pokrój różni się od siebie. Łodyga mlecza rozgałęzia się i jest na niej kilka kwiatów, a z pojedynczej łodygi mniszka zawsze będzie wyrastał jeden kwiat. Ponadto mlecz jest chwastem, który zakwita latem, podczas gdy mniszek zażółca łąki wiosną.

 

Mniszek to równie uporczywy chwast, ale o leczniczych właściwościach. Mlecz jest gatunkiem trującym.

 

Mniszek, chociaż niezbyt ładnie wygląda na trawniku w ogrodzie, może być bardzo pomocny w sadzie. Wydziela etylen, który przyspiesza dojrzewanie owoców.

 

Mniszek lekarski znany jest w ziołolecznictwie głównie ze swoich właściwości wspomagających wątrobę. Surowcem jest wysuszony i pocięty na drobne części korzeń, z którego robi się odwary ziołowe. Stosuje się również kwiaty. Przyrządzony z nich syrop, zwany miodem z mniszka, ma wspomagać organizm w okresie przeziębień. Chwastożercy używają również liści młodych okazów tej rośliny, które dodają do sałatek, a prażony sproszkowany korzeń piją zamiast kawy.

 

Zobacz też:
A to się je? CHWASTY na talerzu

Szafran – najdroższa przyprawa na świecie

Kwiaty krokusa i ich słupki czyli szafran

Znamiona słupków krokusa uprawnego to najdroższa przyprawa na świecie/zdj.Canva

 

Jedną z oznak nadchodzącej wiosny są pojawiające się na górskich polanach fioletowe połacie niskich tulipanowatych kwiatków. Krokusy – bo o nich tu mowa, zakwitają wiosną lub jesienią, w zależności od odmiany.

 

Kwiaty te hodujemy również w swoich ogrodach, gdzie jako pierwsze cieszą kolorami nasze oczy. Jedną z odmian, które zakwitają jesienią jest krokus siewny (Crocus sativus), inaczej zwany szafranem uprawnym.

 

Wszystkie spotykane w naturze i uprawie ozdobnej gatunki są blisko spokrewnione z krokusem siewnym, zwanym również szafranem uprawnym.

 

Szafran znany był już w czasach starożytnych. Ceniono go ze względu na żółty barwnik – krocynę, który występuje w znamionach słupka kwiatowego. Stosowano go również do produkcji perfum, w ziołolecznictwie i jako przyprawę.

 

Nazwa rodzajowa Crocus pochodzi od greckiego krokos, oznaczającego nić. Nawiązuje do przypominających nitki słupków kwiatowych.

 

Szafran uznawany jest za najdroższą przyprawę na świecie. Uprawia się go i zbiera ręcznie. Trzeba to robić sprawnie, bo świeży surowiec szybko ulega zepsuciu. Do zebrania 1 kg przyprawy potrzeba ok. 150 tys. kwiatów. Kwiaty zbiera się wczesnym rankiem, następnie wyrywa się z nich znamiona i suszy.

 

Obecnie, największe uprawy są w Iranie, Turcji, Indiach i Hiszpanii. Z uwagi na cenę szafran bywa fałszowany. Zwiększa się jego masę dodając części kwiatów innych roślin lub zastępuje go innym tanim materiałem. Szafran bywa zastępowany kurkumą lub pyłkiem krokosza barwierskiego.

 

 

Przeczytaj koniecznie:
Tragiczne historie miłosne w świecie przyrody

 

Roślina doniczkowa, która leczy zapalenie ucha

Liście anginki obok szklanej butelki z olejkiem geraniowym

Z anginki pozyskuje się pięknie pachnący olejek geraniowy/zdj.Canva

 

Pelargonia pachnąca (Pelargonium graveolens) zwana anginką to roślina hodowana na domowych parapetach. Nie pomyl jej ze znanymi kwiatami balkonowymi. Rośliny te są spokrewnione, ale to angince zawdzięcza się lecznicze właściwości.

 

Anginka nazywana jest również geranium. Nie należy do bodziszków, jak sugeruje nazwa (z łac. geranium to bodziszek), a do pelargonii i to z nimi jest spokrewniona.

 

Ta popularna roślina doniczkowa prawdopodobnie gościła na parapetach w domach naszych mam i babć. Niepozorna, żywo zielona, czasem nawet kwitnąca. Gdy potarło się jej liść zaczynało pachnieć świeżą cytryną. Jesienią pijało się napary z liści, co miało pomóc w utrzymaniu zdrowia i poprawić odporność. Stosowano ją jako remedium na zapalenia uszu. Wystarczyło zwinąć liść i delikatnie wsunąć do bolącego ucha.

 

 

Anginkę stosuje się nie tylko w celach leczniczych. Jej liście można dodawać do potraw, zwłaszcza tych słodkich, zrobić z niej syrop, lemoniadę, czy orzeźwiające drinki.

 

Pelargonia pachnąca zawiera dużo olejków eterycznych, dlatego ceniona jest w perfumiarstwie. Z uwagi na jej właściwości przeciwzapalne, bakteriobójcze i ściągające stosuje się ją również w kosmetyce.

Czyścioszka wśród roślin

Kwiaty mydlnicy lekarskiej

Saponaria ma mydlany zapach, a w połączeniu z wodą pieni się/zdj.Canva

 

Otulający zapach białych lub bladoróżowych kwiatów, który kojarzy się ze świeżo rozwieszonym praniem to nic innego jak mydlnica.

 

Mydlnica lekarska (Saponaria officinalis) to roślina, którą często sieje się w ogrodach ze względu na piękny zapach kwiatów i ich delikatny, romantyczny wygląd. Znana jest również w zielarstwie – uprawia się ją dla korzenia, który zawiera lecznicze saponiny.

 

Może cię zainteresuje:
Szeptuchy — wiedźmy, znachorki, zielarki. Kim są?

 

Mydlnica znana jest ze swych właściwości pianotwórczych, a gotując jej kłącza i liście można otrzymać ekologiczne mydło.

 

„Jak wskazuje nazwa, mydlnica już od starożytności była ceniona za naturalnie powstający płyn o właściwościach czyszczących. Rzymianie, którzy lubili kąpiele, uprawiali powszechnie mydlnicę i do tej pory można ją spotkać rosnącą dziko w miejscach dawnych rzymskich łaźni.“

– czytamy w „Ukrytej historii ziół” Kima Hursta.

 

 

 

Mydlnicę stosuje się w kosmetyce również z uwagi na jej właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Działa regenerująco na skórę i pomaga zwalczać trądzik, wypryski i łuszczycę.

Absynt – inspiracja artystów

Ziele bylicy piołun - składnika absyntu. Położone obok drewnianego moździerza

Główny składnikiem absyntu jest Artemisia absinthium – piołun/zdj. Canva

 

Z absyntem związanych jest wiele niepochlebnych historii. Oskarżano go o wywoływanie u ludzi halucynacji i szaleństwa. Winowajcą miał być tujon – substancja trująca zawarta w piołunie – podstawowym składniku tego trunku.

 

 

Bylica piołun (Artemisia absinthium) jest pospolitym polskim chwastem. Rośnie na przydrożach, miedzach, nieużytkach i polanach leśnych. Charakterystyczna jest ze względu na swoje zielone mieniące się na srebrzystoszaro liście i mocny ziołowy aromat. Roślina ta ma wiele właściwości leczniczych. Spożywana w małych ilościach wspomaga pracę układu trawiennego i leczy niestrawność. Znana jest z właściwości odrobaczających. Piołunowej herbatki raczej nie pije się z przyjemnością – roślina jest bardzo gorzka.

 

Absynt potocznie zwany „Zieloną wróżką” zyskał popularność w XIX wieku. Stał się nieodłącznym elementem kawiarnianego życia paryskiej cyganerii. Jego wielbicielami byli słynni artyści: Oscar Wilde, Vincent van Gogh, Henri Toulouse-Lautrec, Pablo Pisacco czy Edgar Degas. Temat absyntu pojawiał się również w ich sztuce.

 

 

„Po pierwszej szklance absyntu widzi się rzeczy, jakich byśmy sobie życzyli. Po drugiej widzi się rzeczy takie, jakimi nie są. W końcu widzi się rzeczy takimi, jakie są naprawdę, i to najgorsze uczucie na świecie”.

~ Oscar Wilde

 

Z uwagi na zawartość trującego tujonu i małą ilość dostępnych badań absynt został wycofany z produkcji już w 1915 r. Przyczyniła się również do tego historia pewnego mężczyzny, który oszalał rzekomo pod wpływem absyntu i zabił swoją rodzinę, a później popełnił samobójstwo.

 

 

Opisy właściwości roślin wzięte zostały z książek dotyczących zielarstwa i ziołolecznictwa. Jeżeli chcesz stosować zioła w swoim życiu skonsultuj się najpierw z lekarzem lub fitoterapeutą.

 

Z wykształcenia zielarka i florystka z zamiłowaniem do pisania. Jest prawdziwym plant freakiem. Kocha przyrodę i kontakt z naturą, dlatego w każdej wolnej chwili chodzi na piesze wędrówki po lesie i amatorsko robi zdjęcia.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ