Friday, January 23, 2026
Home / Rozwój  / Społeczeństwo  / Brainrot. Dlaczego mózg gnije i jak temu zapobiec?

Brainrot. Dlaczego mózg gnije i jak temu zapobiec?

Brainrot i rage bait pokazują jaka jest kondycja internetu i social mediów

Ballerina cappuccina

Ballerina cappuccina, italian brainrot, baletnica z filiżanką zamiast głowy / fot. Adobe Stock / AI

Czy Twój mózg właśnie… gnije? Brzmi jak przesada, ale eksperci nie mają wątpliwości: zjawisko brainrot, które przebojem weszło do młodzieżowego słownika i wygrało w ubiegłym roku Oxford Word of the Year, nie jest tylko kolejnym internetowym memem.

 

To sygnał alarmowy, że scrollowanie „dla odmóżdżenia” faktycznie może nam ten mózg rozstroić, osłabiając koncentrację, pamięć i zdolność myślenia. A wiralowe potworki pokroju Trippi Troppi czy Skibidi Toilet to tylko wierzchołek tej memowej góry lodowej. Dla najmłodszych są jak cukier dla mózgu – przyjemne bodźce, tyle że bez żadnej wartości, a w nadmiarze mogą szkodzić.

 

Brainrot – co to takiego

Brainrot – w dosłownym tłumaczeniu „gnicie mózgu” – już po raz drugi pojawił się w finałowej piętnastce w plebiscycie na Młodzieżowe Słowo Roku  (ale wygrało inne słowo, w 2024 – sigma, a w 2015 – szponcić).

Według definicji organizatora konkursu (PWN) brainrot to:

określenie specyficznych treści tworzonych przez użytkowników TikToka, którzy są nieustannie „podłączeni” do mediów społecznościowych. Słowo wywodzi się z języka angielskiego, gdzie oznacza „gnicie mózgu” i nazywa praktykę generowania i pochłaniania treści (obrazowych lub językowych) o charakterze wyłącznie rozrywkowym, wiralowym, memicznym, niemających określonego znaczenia i celu.

Upraszczając tę definicję – brainrot to po prostu absurdalne treści (filmiki, memy) w social mediach, produkowane i pochłaniane masowo dla rozrywki, nie pozostające jednak bez wpływu na zdrowie psychiczne, bo powodują zmniejszenie funkcji poznawczych (stąd skojarzenia z „gniciem mózgu”).

 

młodzieżowe słowa roku

Młodzieżowe Słowo Roku 2025, finałowa dwudziestka, fot. https://sjp.pwn.pl/

Zobacz koniecznie:
Aleksandra Przegalińska idzie na wojnę z HYDRĄ?

CZYTAJ TAKŻE:  Francis Fukuyama: Stany Zjednoczone z pewnością będą mniej wiarygodnym sojusznikiem niż do tej pory

Italian brainrot. Włoskie potworki

Kojarzycie viralowe filmiki Skibidi Toilet, z głową wystającą z toalety? Uznaje się je za prekursora brainrot (przy okazji, „skibidi” także trafiło na finałową listę młodzieżowych słów roku).

Aktualnie jednak największą popularność ma włoski brainrot (italian brainrot).

Są to surrealistyczne filmiki i memy, generowane przez AI, których bohaterami są postaci-hybrydy o quasi-włoskich nazwach, np. krewetka z głową kota (Trippi Troppi), rekin w niebieskich butach (Tralalero Tralala), hybryda samolotu bombowego i krokodyla (Bombardiro Crocodilo) czy baletnica z filiżanką zamiast głowy (Ballerina Cappuccina).

 

@crop_zyy OG Italian brainrot main characters introduction animated #tralalerotralala #tungtungtungsahur #frullifrulla #bonecaambalabu #italianbrainrot #crocodilobombardilo ♬ original sound – lisai235

 

Filmy kojarzone są z pokoleniem Z, a jeszcze bardziej z pokoleniem Alfa (urodzeni po 2010 roku), czyli z dziećmi, które teoretycznie w większości w ogóle nie powinny zgodnie z regulaminem z tych social mediów korzystać. Mózgi dzieci są najbardziej podatne na powtarzalne, szybkie bodźce. Algorytmy kierują do nich treści, które najdłużej zatrzymują uwagę, a brainrot robi to idealnie.

Większość dorosłych nie ma pojęcia, że w brainrot może zmienić się wszystko, nawet zamordowany amerykański prawicowy aktywista Charlie Kirk, którego głowa jest doczepiana do różnych postaci (fikcyjnych i realnych, nawet do Donalda Tuska)

Brainrot – cukier dla mózgu

Brainroty tworzą i oglądają zarówno dzieci, jak i dorośli, ale każda z tych grup robi to z innych powodów i z różną intensywnością.
Twórcami są najczęściej nastolatkowie i młodzi dorośli, najlepiej obeznani z trendami i narzędziami AI. Dzieci rzadko tworzą brainroty samodzielnie, ale często inspirują twórców tym, co lubią oglądać. A dorośli produkują je, bo im się to… opłaca. Robią to twórcy, którzy szukają viralowych formatów i szybkich zasięgów

Dla odbiorców z pokolenia Alfa brainroty są jak cukier dla mózgu: krótkie, kolorowe, memiczne, powtarzalne. Przyjemne bodźce, ale nie mają żadnej wartości i w nadmiarze mogą szkodzić.

Pokolenie Z ogląda brainroty bardziej „ironicznie” lub jako element internetowej kultury, często żartując, że sami „mają brainrot”. Natomiast dorośli, gdy wpadają w spiralę scrollowania, zwykle nie kojarzą tego jako „brainrot”. Po prostu natrafiają na memowe, bezsensowne treści, które ich wciągają. 

CZYTAJ TAKŻE:  Święta z rodziną bywają polem minowym. Jak przeżyć święta, radzi psycholożka

Brainrot – słowo roku w plebiscycie Oxford Word of the Year 2024

Rok wcześniej słowo brainrot wygrało plebiscyt Oxford Word of the Year, organizowany przez Oxford University Press, wydawcę Oxford English Dictionary, jednego z najważniejszych słowników świata.

W plebiscycie tym wybierane jest słowo, które najlepiej odzwierciedla zmiany kulturowe, społeczne lub technologiczne danego roku w świecie anglojęzycznym.

Analizowane są miliardy słów z artykułów prasowych, mediów społecznościowych, książek, programów telewizyjnych. Algorytmy wyłapują słowa o największej dynamice wzrostu, a potem ich lista poddawana jest pod głosowanie. Jednak ostateczna decyzja podejmowana jest przez zespół Oxfordu.
W polskiej definicji brainrot bardziej skierowuje uwagę na treści, czyli konkretnie na te właśnie filmiki i memy. Natomiast w definicji oxfordzkiej na pierwszym miejscu jest:

„pogorszenie się stanu psychicznego lub intelektualnego danej osoby, zwłaszcza postrzegane jako wynik nadmiernej konsumpcji materiałów (obecnie zwłaszcza treści online), uznawanych za trywialne lub mało istotne.”

Dopiero na drugim

„coś, co może prowadzić do takiego pogorszenia”.

Rage bait, czyli przynęta na wściekłość

To, że w 2024 roku wygrał brainrot, jest mocnym sygnałem zauważenia negatywnego wpływu internetu, w szczególności social mediów, na zdrowie psychiczne i kulturę produkowania oraz konsumowania treści.

Słowa, które wygrywały w ostatnich latach, bardzo dobrze odzwierciedlają zachodzące w świecie zmiany. Były już np. selfie, post-truth, a w tym roku rage bait („przynęta na wściekłość”).
Raige bait wg definicji, którą podaje Oxford Dictionary:

To treści online celowo zaprojektowane tak, aby wywołać gniew lub oburzenie, poprzez bycie frustrującymi, prowokacyjnymi lub obraźliwymi, zazwyczaj publikowane w celu zwiększenia ruchu lub zaangażowania na określonej stronie internetowej lub koncie w mediach społecznościowych.

Jak przeciwdziałać zgniliźnie mózgu?

Chociaż na negatywne skutki brainrot najbardziej narażone jest młode pokolenie, gdyż to jego przedstawiciele najwięcej czasu spędzają w social mediach, czy wręcz są na stałe wpięci w krwioobieg online, to także u osób starszych „gnicie mózgu” ma tendencję postępującą.

Bezmyślne scrollowanie i oglądanie nie tylko krewetki z głową kota, ale wszelkich krótkich filmików, czy to na Instagramie, czy na TikToku (kto nie spędził godziny na przeglądaniu treści, które ostatecznie zostawiły go z niczym, niech pierwszy podniesie rękę), powoduje realne zmniejszenie funkcji kognitywnych (poznawczych) mózgu.

Dlatego na koniec – 3 szybkie sposoby na regenerację mózgu. Łatwe do zastosowania, a jednocześnie… ekstremalnie trudne, o czym świadczy to, że nie są stosowane z taką częstotliwością jak scrollowanie social mediów.

CZYTAJ TAKŻE:  Solastalgia, czyli smutek klimatyczny: Co to jest i jak sobie z nim radzić?

1. Odłóżcie telefon

Róbcie sobie przerwy od telefonu. Nie sięgajcie po telefon zaraz po przebudzeniu, nie zasypiajcie z nim. Wyjdźcie na spacer bez telefonu.

Naprawdę nie musicie być produktywni i spacerować, słuchając podcastu, i naprawdę świat się nie zawali, jak przez pół godziny nie będziecie „pod telefonem”.

Jeśli stoicie w kolejce przez 3 minuty, nie sięgajcie od razu po telefon. Jeśli jedziecie autobusem, zróbcie eksperyment i chociaż przez 5 minut nie sięgajcie po telefon. 

2. Piszcie ręcznie

To mogą być poranne strony wg metodologii Julii Cameron (czyli codzienne 3 strony strumienia świadomości zaraz po przebudzeniu) albo pamiętnik.

Możecie wpisać się w trend journalingu, czyli prowadzenia dziennika, który może być zarówno codziennym dokumentowaniem zdarzeń, jak i osobistą podróżą wgłąb siebie.

To także świetna szkoła wyrażania opinii i sprawdzania, czy jeszcze to potrafimy, czy już każde zdanie musimy konsultować z ChatemGPT.

3. Czytajcie

Czytajcie książki – chociażby jedną stronę dziennie. Ktoś, kto nie czyta, za chwilę nie będzie w stanie skupić się na tekstach dłuższych niż 3 zdania.

Nie dajcie zgnić waszym mózgom

TAGI

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ