Thursday, April 15, 2021
Home / Styl życia  / Kuchnia  / Bombonierka – sklep z niezwykłymi cukierkami

Bombonierka – sklep z niezwykłymi cukierkami

W samym sercu krakowskiego Kazimierza znajduje się mały sklepik, który podbił moje serce. Na tle otaczającej nas szarości wyróżnia się nie tylko różowym kolorem, ale przede wszystkim duszą, jaką wkładają w niego właściciele: Pani Ela

Bombonierka - sklep z niezwykłymi cukierkami

Bombonierka - sklep z niezwykłymi cukierkami / fot. abitetoeat.pl

W samym sercu krakowskiego Kazimierza znajduje się mały sklepik, który podbił moje serce. Na tle otaczającej nas szarości wyróżnia się nie tylko różowym kolorem, ale przede wszystkim duszą, jaką wkładają w niego właściciele: Pani Ela i Pan Zygmunt. Utrzymany w starodawnej stylistyce powstał z miłości do cukierków, ale też do ludzi.

Bombonierka - sklep z niezwykłymi cukierkami

Bombonierka – sklep z niezwykłymi cukierkami / fot. abitetoeat.pl

Sprowadzane z Gdańska, Olsztyna czy Wrocławia cukierki z  tradycyjnych, polskich manufaktur, są starannie selekcjonowane przez Panią Elę i pięknie opakowane w cudne pudełeczka. Mogą stać się kompozycją własną – dla tych niezdecydowanych. Dla codziennego przechodnia – chwilą relaksu w oczekiwaniu na spóźniający się autobus. Dla zakochanych – formą wyrażenia miłości. Z okazji i bez, w pudełeczku, czy foli, z wstążkami różnej maści – tak pięknie opakowanych cukierków oraz szerokiego wyboru różnych smaków nie spotkałam nigdzie. Żelki z zawartością 16% soku stały się moim ulubionym łakociem i chociaż można przebierać w smakach: truskawkowym, jabłkowym, pomarańczowym, jagodowym to jednak arbuzowy zawojował mój język. Pomarańczowa czekolada rozpuszczalna jest jak Twoje usta kiedy je całuję – skwitował mój mężczyzna popijając ją z kubka.

Bombonierka - cukierkowe czary-mary

Bombonierka – cukierkowe czary-mary / fot. abitetoeat.pl

Pudełeczko bombonierki wypełnione po brzegi piankami było idealnym imieninowym prezentem dla mojego Taty. Kosz łakoci przygotowany przez Panią Elę rozweselił nie jedną bliską mi osobę, której podarowałam jego zawartość. Sama spędziłam w Bombonierce na Dietla 45 bardzo miłe popołudnie, wśród słodkości, życzliwości, historii z przeszłości oraz cukierkowego czary – mary.

Pani Ela na do widzenia podarowała mi piękne, różowe pudełko z pięcioma słodkimi migdałami. Każdy migdał to jedno pomyślane przeze mnie życzenie – tak podarowana wróżba,  przez niezwykłą osobę  – musi się spełnić. Zapraszam Was do tego magicznego miejsca bo rzadko można spotkać takie miejsce i takich ludzi na codziennej ścieżce smaków.

***

O Ani:

Uważa jedzenie za magię, a jego powstawanie – za czarowanie. Lubi wszystkie kuchnie świata, nawet ekstremalne. Eksperymentuje, dośiwadcza i dzieli się swoją pasją z czytelnikami swojego bloga www.abitetoeat.pl Zwyciężczyni pierwszej edycji „Ugotowani” w TVN. Subiektywnie opowiada o poznanych miejscach, smakach serwując swoje wariacje na temat jedzenia.

O blogu:

A bite to eat czyli „coś do jedzenia” to blog kulinarny mojej pasji – gotowania. Znajdziecie tu różne kulinarne wyzwania, przepisy moje i zapożyczone, pomysły i wariactwa, opowieści o kulinarnych podróżach, recenzje odwiedzanych przeze mnie miejsc. Chcę by „A bite to eat” było dla Was inspiracją do codziennego gotowania.

Zapraszamy na: www.abitetoeat.pl

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach