Wednesday, September 22, 2021
Home / Styl życia  / Kuchnia  / Boczniak ostrygowaty – przepisy

Boczniak ostrygowaty – przepisy

Boczniaki to hit kulinarny. Zobacz 3 doskonałe przepisy

boczniaki w oleju

Boczniaki w oleju / fot. materiały prasowe

Możesz kupić boczniaki w sklepie, a możesz iść po nie do lasu! Patrycja Machałek w książce „Smak dzikich roślin” przygotowała 100 przepisów z wykorzystaniem dzikich ziół, chwastów, kwiatów, liści drzew i grzybów. My wybrałyśmy dla was 3 przepisy z boczniakiem w roli głównej. A dokładniej z boczniakiem ostrygowatym, który jest jednym z 40 występujących rodzajów boczniaka (śródtytuły w tekście pochodzą od redakcji MK)

Jak wygląda boczniak ostrygowaty 

Martwe pnie drzew wydają się być może mniej oczywistymi miejscami poszukiwania grzybów, ale to właśnie im powinnyśmy zimą się przyglądać przy okazji spaceru
po lesie. Może się zdarzyć, że znajdziemy na nich boczniaka ostrygowatego. Nie jest okazem rzadkim, więc grudniowe wyprawy na grzyby nie powinny aż tak bardzo
zaskakiwać. Białawy lub lekko szarawy, wyróżnia się charakterystycznym kielichowym kształtem kapelusza i gęstymi białymi blaszkami.

Wartości odżywcze boczniaków

Ze względu na sporą ilość łatwo przyswajalnego białka, a także witamin z grupy B, aminokwasów i minerałów, które zawiera, dobrze wprowadzić go do diety wegetariańskiej i wegańskiej. Ponadto wykazuje właściwości obniżające poziom cukru i cholesterolu, ale tę informację lepiej wziąć w nawias, jeśli przygotowujemy grzyby w olejowej zalewie
lub marynacie.

Jak smakują boczniaki

Przekonanie, że odpowiednio przyrządzony boczniak przypomina w smaku kurczaka lub śledzia, zdaje się zaskakującą próbą znalezienia mu miejsca jako zastępnika
mięsa, gdy tymczasem jego smak broni się sam. Młode owocniki są miękkie, sprężyste i dość zwarte. Starsze mogą być łykowate – tych nie zbieraj. Nie zaszkodzą
ci, ale czas ich pyszności już minął. Boczniaki przyrządzone w odpowiedniej marynacie nasiąkają mieszaniną smaków, dlatego grzyby te mają ogromny potencjał kulinarny.

 

Zobacz też doskonałe: Nuggetsy z boczniaków

 

Marynaty do boczniaków

Klasyczną już, znajdującą niekończące się zastosowania marynatą do nich jest mieszanka oleju, sosu sojowego (lub tamari) i słodzidła: miodu, syropu klonowego,
z daktyli, fig czy agawy, albo po prostu domowego syropu, a w ostateczności – cukru. Wystarczy pamiętać, że wszystkich składników musi być po równo, i baza gotowa.
Do niej możesz dodawać wszystkie przyprawy i zioła, które lubisz: sok z cytryny, czosnek, cebulę, sezam, imbir, ostre papryczki – uważaj tylko, żeby nie przesadzić.

Jak przyrządzić boczniaki

W takiej zalewie boczniaki powinny poleżeć w lodowce 48 godzin, ale jeśli zdarzy się, że będziesz musiała je smażyć już po 2 godzinach, też będą przesmaczne.
No właśnie – wystarczy przesmażyć i już można szaleć.

Przepis na boczniaki w śmietanie

1 cebula
2–3 ząbki czosnku (opcjonalnie)
500 g boczniaków
2 łyżki masła lub oleju
100 ml białego wina (niekoniecznie,
ale warto)
200 g kwaśnej śmietany 12%
50 ml zimnej wody
sól, pieprz

Śmietanowy sos grzybowy zajmuje wysokie miejsce w rankingu klasyki ukochanych obiadów sprzed diety. Niestety, nie jest to danie, które pochwaliliby dietetycy, natomiast każda babcia – z pewnością. Dlatego mości się wygodnie w klasyfikacji comfort food, czyli: przepyszne, kremowe, troszkę grzeszne, ale zdecydowanie warto.

Zacznij od przesmażenia pokrojonej w kosteczkę cebuli. Możesz wrzucić też 2, a nawet 3 posiekane ząbki czosnku – boczniaki dobrze się z nim dogadują. Cebula szybciej zmięknie, jeśli od razu ją posolisz, dzięki czemu unikniesz też przysmażenia jej za bardzo. Po kilku minutach dodaj boczniaki pokrojone w dość drobną, 2–3-centymetrową kosteczkę. Na ogół grzyby te lepiej podawać w całości lub przekrojone wzdłuż na połówki, ale w wypadku tradycyjnego sosu grzybowego dobrze odejść od tej wcale nie kardynalnej zasady. Wymieszaj składniki na patelni, przykryj pokrywką i duś przez kilka minut.

Boczniaki raczej nie powinny przywierać, bo nie są marynowane w zalewie z cukrem, ale jeśli na patelni zrobi się niebezpiecznie suchawo, podlej odrobinką wody. Kiedy grzyby będą już miękkie i ładnie przesmażone, zmniejsz temperaturę i zdejmij pokrywkę. To dobry moment, żeby wlać białe wino. Leniwie przesmażaj dalej, aż nadmiar płynu wyparuje.

W szklance lub miseczce połącz śmietanę z wodą i wylej na patelnię. Wymieszaj porządnie i na wolnym ogniu duś jeszcze przez kilka minut. Dopraw do smaku. To bardzo prosta potrawa, więc proste przyprawy sprawdzą się najlepiej – wystarczy pieprz. Ale jeśli masz ochotę, możesz dodać majeranek lub tymianek, kmin rzymski, słodką lub ostrą paprykę,
świeżą pietruszkę, koperek lub lubczyk, o ile masz zapas w zamrażalniku.

Sos gotowy! Jest uniwersalny, więc pasuje niemal do wszystkiego – do ryżu, makaronu lub kaszy, do kotletów mielonych, filetów z kurczaka, tłuczonych ziemniaków i ryb. Może niekoniecznie do łososia, ale co ci szkodzi – z nim też spróbuj!

Zimowe curry z boczniakami – przepis

500 g boczniaków
500 g dyni piżmowej
3 cebule dymki
2 ząbki czosnku
4 łyżki oleju
1 ostra papryczka (jeśli lubisz) lub
1 czerwona papryka
100 ml białego wina
100 ml mleczka kokosowego
przyprawy: 1 garść suszonych (lub
mrożonych) liści curry, 1 łyżka suszonej
kolendry, po pół
łyżeczki nasion kminu rzymskiego, czarnej
gorczycy i kurkumy, szczypta soli,
pieprzu i płatków chili (opcjonalnie),
świeże liście kolendry
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
(opcjonalnie)

Boczniaki pokrój na dość duże kawałki, mniejsze zostaw w całości. Dynię pokrój w 3–4-centymetrową kostkę, a dymkę i czosnek – w plastry.

Na patelni rozgrzej olej i na dość mocnym ogniu smaż grzyby przez kilka minut. Kiedy już będą wyraźnie przysmażone, wymieszaj je z dynią, cebulą i czosnkiem i włóż do naczynia żaroodpornego. Jeśli lubisz ostrzejsze dania, wrzuć też ostrą papryczkę, a jeśli chcesz trochę urozmaicić potrawę, dodaj pokrojoną w paski czerwoną paprykę.

Przygotuj sos: w garnku podgrzej wino z mleczkiem kokosowym i wszystkimi przyprawami. Płatki chili możesz pominąć, bo z nimi curry będzie naprawdę ostre. Przez kilka minut trzymaj na wolnym ogniu ciepłą mieszankę – chodzi tu przede wszystkim o to, żeby liście curry zaczęły pracować z winem i porządnie oddały cały smak i aromat. Suszone liście są o wiele mniej aromatyczne niż świeże – jeśli uda ci się znaleźć mrożone, koniecznie wypróbuj je w tym daniu. Jeśli z kolei nie masz ani suszonych, ani mrożonych liści curry, wciąż możesz zjeść naprawdę pyszne boczniaki: po prostu dodaj 1 łyżeczkę mieszanki przypraw curry. To wprawdzie nie to samo, ale wcale nie znaczy, że nie będzie dobrze. Po kilku minutach leniwego podgrzewania sos winno-kokosowy jest gotowy.

Na tym etapie dodaje się mąkę ziemniaczaną rozrobioną z odrobinką zimnej wody, ale nie musisz tego robić. Ten dodatek sprawi, że sos podczas zapiekania zwiąże się i zgęstnieje – w tej wersji boczniakowe curry lepiej sprawdzi się jedzone z ryżem z miseczki, natomiast dla amatorów moczenia w sosie kromki świeżego chleba zagęszczenie może się stać drobną przeszkodą na drodze do osiągnięcia pełni szczęścia.

Naczynie z grzybami zalanymi sosem przykryj i włóż do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Zapiekaj przez 30–40 minut.

 

Zobacz też: Curry z ciecierzycy dla wiecznie głodnych chłopaków

 

Przepis na boczniaki w oleju

250 g boczniaków
olej do smażenia
Zalewa:
300 ml oleju lub oliwy
sok wyciśnięty z 1 cytryny
2 łyżki octu jabłkowego
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki syropu klonowego, daktylowego, akacjowego lub ewentualnie domowego syropu cukrowego
przyprawy: ziele angielskie, liście laurowe, pieprz ziarnisty, sól

Zacznij od przesmażenia boczniaków: po prostu wylej na patelnię olej i w wysokiej temperaturze smaż je przez kilka minut. Zdejmij grzyby z patelni i odstaw do
ostygnięcia, a w tym czasie przygotuj zalewę olejową.
Olej niech będzie z prawdziwego zdarzenia – to nie jest przepis, w którym sprawdzi się ten zwykły, używany do smażenia. To właśnie olej nadaje boczniakom ten
pyszny smak. Bardzo dobrze sprawdzą się lniany, sezamowy lub z awokado, ale też oliwa z oliwek i naprawdę dobrej jakości olej słonecznikowy, tłoczony na zimno. 

Wszystkie składniki zalewy wymieszaj i lekko podgrzej w garnku. Powinny być ciepłe, ale nie gorące – wtedy smaki zaczną się skuteczniej przegryzać. W słoiku
umieść dość ciasno boczniaki oraz przyprawy – wystarczą 2–3 ziarenka ziela angielskiego, 2 liście laurowe, niewielka garść ziaren pieprzu i oczywiście sól do smaku.
Ten najbardziej podstawowy przepis możesz podrasować na tysiąc sposobów: dodać cebulę i czosnek, ocet jabłkowy zamienić na balsamiczny, a jeśli chcesz uzyskać
dość ostry efekt – na spirytusowy. Możesz dołożyć do zalewy łyżkę musztardy lub keczupu, przecier pomidorowy, rodzynki lub żurawinę, dokwasić olej wodą po
ogórkach kiszonych, pokombinować z ziołami: gałązką tymianku lub rozmarynu, liśćmi lubczyku, ziarnami kminku lub gorczycy. Co tylko lubisz!

Smak dzikich roślin – książka

Smak dzikich roślin, okładka książki

Smak dzikich roślin

Łąka, las, polana, a nawet przydomowy ogródek – wszystkie te miejsca skrywają dzikie rośliny będące skarbnicą smaku, witamin i kojących właściwości dla naszego ciała. W książce „Smak dzikich roślin”  znajdują się przepisy na: drożdżowy chleb orkiszowy na liściach łopianu, marmoladę z dzikiej forsycji, surówkę z liśćmi lipy, leśny dżin z jałowca, pokrzywowe kluseczki i wiele innych doskonałych potraw z wykorzystaniem nieoczywistych roślin.

 

Zobacz też: A to się je? Chwasty na talerzu

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach