Saturday, April 17, 2021
Home / Kultura  / 7 lat, 7 książek

7 lat, 7 książek

Romans, kobiecy sekret, ars amandi - 7 dziennikarek "Miasta Kobiet" ujawnia swoje preferencje czytelnicze

7 książek Miasta Kobiet

Najlepszy sposób na relaks - dobra książka.

7 książek Miasta Kobiet

Najlepszy sposób na relaks - dobra książka.

Stare czy nowe, nieważne. Na pewno takie, którymi warto się podzielić. Specjalnie dla naszych Czytelniczek kobiety najbardziej związane z Miastem Kobiet zdradzają tytuły książek, które mocno zapadły im w pamięć, nie tylko w ciągu ostatnich siedmiu lat.

 

Nauka kochania
Mam wskazać JEDNĄ książkę? To prawda, był taki moment, kiedy ten pomysł wydał mi się interesujący – cóż, „paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy”. (Mówię Słówkami Boya – czy to właśnie ta najważniejsza w życiu książka?) A może Rękopis znaleziony w Saragossie Jana Potockiego? Gorzej, że nie potrafię tego wyboru racjonalnie uzasadnić. Pamiętam tylko, że Rękopis… czytało mi się jak w ekstazie. Jeżeli jednak mam się uczciwie przyznać do jednej książki życia, nie będzie to, niestety, żadne arcydzieło literatury, ale… Sztuka kochania Wisłockiej. Pogrążam się tym wyznaniem ostatecznie, bo ani to oryginalne, ani intelektualnie wzniosłe. Ot, po prostu staję w długim szeregu co najmniej dwóch pokoleń polskich kobiet, którym poczciwa książeczka pani Michaliny we właściwym czasie udzieliła życiowej lekcji. Życie z demonami bywa bardzo trudne, a Sztuka kochania (w wyjątkowo rzeczowy i taktowny sposób) odczarowuje wszetecznego demona seksu. I robi to z punktu widzenia kobiety! I, Bogu dziękować!, nasi dzisiejsi mężowie i kochankowie czytali Wisłocką równie dokładnie, jak my.
[Michalina Wisłocka, SZTUKA KOCHANIA]
Łucja Kucia (recenzentka nowości książkowych)

Indie bez cenzury
„My tu pod zwrotnikiem dojrzewamy bardzo wcześnie, mamy inny temperament, możemy i musimy wychodzić daleko wcześniej za mąż. I wcześniej umierać” – czytamy u Hanny Skrabek-Peretiatkowicz, polskiej podróżniczki, skandalistki i emancypantki. Indje bez retuszu to książka zdecydowanie niepoprawna politycznie i oburzająca lingwistycznie. Choć została wydana w 1936 roku, jest to niebywale aktualna i bodajże najlepsza relacja o Indiach, jaką czytałam. Nie dorównuje reportażom mężczyzn – ona je przewyższa. W czasie swojej samotnej wyprawy Polka sama docierała automobilem do najdalszych zakątków kraju, fotografowała Hinduski i krajobrazy Azji, odwiedzała haremy i paląc fajki z nałożnicami maharadżów, zadawała im niedyskretne pytania. A przy tym zdołała zachować swój piękny, cyniczny ton, który powracał do mnie zawsze wtedy, gdy podobnie jak ona, znużona i rozzłoszczona, przeciskałam się przez wąskie uliczki Indii: „U diabła! To już nawet nie shocking! To horrendum! Turban przy turbanie, brunatna, rozfalowana niepokojąco masa, cuchnąca potem i wyziewami niedomytego ciała […] ’tylko‘ 75% zachorzeń malarycznych. Dziś on, jutro ja…”. Szczera prawda, więc szczerze polecam tę książkę. Niestety, aby ją zdobyć, należy najpierw wybrać się w podróż po pobliskich bibliotekach i antykwariatach.
[Hanna Skarbek Peretiatkowicz, Indje bez retuszu, Instytut Wydawniczy „Biblioteka Polska”, Warszawa, 1936]
Dorota Paciorek (dziennikarka, redaktorka)

Boskie kobiece sekrety
Książka niby przyjemna, ale z drugim dnem. Rzecz o szalonej paczce przyjaciółek, które jadąc z dziećmi na piknik, zamiast herbatki wlewają do swoich termosów alkohol. Przyjaciółek, które próbują z humorem przeżyć trudne dla kobiet czasy dyskryminacji i braku perspektyw. Wątek czysto feministyczny nie jest oczywisty, nie ma tu postulatów w stylu „kawa na ławę”. Ale siła kobiet bije z każdej strony tej książki. A ja w tę kobiecą siłę wierzę bardzo mocno. [Rebecca Wells, Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya, Wydawnictwo Zysk i Spółka, Poznań 2000]
Monika Jurczyk Osa (stylistka, personal shopperka)

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach