Tuesday, March 2, 2021
Home / PARTNER MK  / Agnieszka Dudka: O kontakcie, relacji z dzieckiem i autentyczności

Agnieszka Dudka: O kontakcie, relacji z dzieckiem i autentyczności

Kiedy dzieci czują wyraz naszego szacunku, zainteresowania i troski?

Małe dziecko owiniete w kocyk pokazuje język

Dzieci wiedzą, że nie muszą być transparentne, mogą być sobą. Czują się szanowane i traktowane serio / fot. Fotolia

Pół roku działania i podwojona ilość uśmiechniętych dzieciaków to dobry moment na małe podsumowanie.
Co takiego jest w żłobku BeBaby, że dzieci chętnie u nas spędzają czas, a coraz to nowi rodzice gotowi są nam zaufać, oddając w nasze ręce swoje największe skarby?

 

Mamy ładny, zadbany, dobrze zaprojektowany żłobek. Mamy wykwalifikowaną kadrę. Dobrze dobrany do potrzeb dzieci i oczekiwań rodziców catering. Mnóstwo pięknych naturalnych zabawek i oryginalnych pomocy dydaktycznych.

Uważność na dziecko

Czy jest coś takiego, co sprawia, że gdyby tych wszystkich rzeczy zabrakło, dzieci wciąż chętnie by u nas zostawały?
Jest.
To prawdziwy kontakt. Spotkanie z małym człowiekiem. Uważność na dziecko. Szacunek do jego odrębności.
Od początku jesteśmy nastawieni na pracę opartą o relację. Najpierw z rodzicem – podczas poznawania żłobka i planowania uczęszczania dziecka, a potem – z dzieckiem podczas codziennego pobytu. Rodzice mają poczucie, że są słuchani i rozumiani. Dzieci zaś wiedzą, że nie muszą być transparentne, mogą być sobą. Czują się szanowane i traktowane serio.
Dzieje się tak, ponieważ od początku towarzyszy nam założenie, że opieka w żłobku ma być naturalnym przedłużeniem i urozmaiceniem opieki rodzicielskiej oraz kontynuacją szczęśliwego dzieciństwa. Dlatego program zajęć, choć atrakcyjny, nie jest przeładowany, a pośród różnych aktywności podejmowanych przez dzieci, zawsze mamy przestrzeń na osobisty kontakt z dzieckiem: przytulenie, intymną rozmowę, a nawet – w uzasadnionych przypadkach – na zmianę formy czy tematu zajęć. Zależy nam, by dzieci miały poczucie bezpieczeństwa oraz dobrostanu emocjonalnego. Jeśli nie zapewnimy dziecku komfortu psychicznego, żadna stymulacja rozwojowa się nie dokona.

Porozumienie bez Przemocy

W realizacji powyższych celów czerpiemy z idei Porozumienia bez Przemocy. Z jednej strony, PBP dając zaplecze teoretyczne, konkretyzuje naszą wizję i misję, z drugiej: dostarcza narzędzi do praktycznego wdrażania przyjętych założeń.
Ogromną siłą PBP jest postulat autentyczności. To również ogromne wyzwanie, ponieważ bycie autentycznym oznacza pozostawanie w kontakcie ze sobą, swoimi potrzebami, emocjami, wartościami. Jednocześnie pociąga za sobą naturalną konieczność poszanowania autentyczności drugiego człowieka. W naszym przypadku: człowieka będącego dzieckiem. To umiejętność zobaczenia tego człowieka takim jaki jest, a nie przez pryzmat naszych oczekiwań czy ambicji.
Co więcej, spełnienie własnej autentyczności w duchu PBP implikuje, wynikające z szacunku do drugiego, samoograniczenie, którego realizacją są pewne formuły komunikacyjne (np. zasada 4 kroków).
W praktyce dnia codziennego oznacza to przede wszystkim obserwację i towarzyszenie każdemu dziecku w jego zmaganiach z rzeczywistością, w poznawaniu świata. Przyglądamy się, słuchamy. Często mówimy, że „uczymy się danego dziecka”: tego co je cieszy oraz sprawia przyjemność i tego co smuci czy złości, tego co przychodzi mu z łatwością, a co jest wyzwaniem.

Rozpoznajemy algorytm uczuć i zachowań towarzyszących niezaspokojonym potrzebom.

Owszem, pewne reakcje i zachowania stopniowo modelujemy, lecz przede wszystkim na wstępie uznajemy prawo dziecka do doświadczania i manifestowania całego wachlarza uczuć. Jeśli bowiem naszym odległym celem jest wychowanie autonomicznej jednostki do satysfakcjonującego życia w społeczeństwie, powinniśmy zacząć od zauważenia tejże jednostki i jej potrzeb. Nasi podopieczni, z racji wieku, nie mówią lub prawie nie mówią, wspólnie z nimi szukamy słów odpowiadających ich stanom psychicznym i powodów, jakie je wzbudziły. Wszystkie zachowania rozumiemy, lecz nie wszystkie pochwalamy. Ale o tym też dzieciom mówimy. Tłumaczymy, dlaczego dane zachowanie nas smuci, martwi czy nawet czasem gniewa.

Szanując dziecięce „nie”, same również je wypowiadamy, lecz zawsze z uzasadnieniem. Różne aktywności proponujemy, lecz do nich nie zmuszamy. To daje naszym podopiecznym poczucie wolności.

Agnieszka Dudka / fot. A. Politowicz

Dzieci czują, że jest to wyraz szacunku, zainteresowania i troski. Na ich obliczach maluje się wdzięczność, czasem wręcz ulga, że ktoś dostrzegł, nazwał doznawane emocje, pomógł zrozumieć ich przyczynę i jeszcze znalazł rozwiązanie. Są bardziej chętne do współpracy, bardziej kreatywne. Traktowane podmiotowo, budują w sobie szacunek do własnej osoby, ale i do innych ludzi. Mają zdrowe poczucie własnej wartości.
Takie podejście do dziecka daje mu odczuć, że opiekun jest dla niego dostępny, to zaś stanowi gwarancję kluczowego w rozwoju poczucia bezpieczeństwa. Buduje poczucie więzi, przynależności i bliskości.

Agnieszka Dudka

BeBaby Kameralny Żłobek
Krakow, Ludwinowska 11
Krakow, Brogi 36
www.bebabyzlobek.pl

źródło: materiał Partnera MK
Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach