Wednesday, October 28, 2020
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Anna Maria Jopek i Brandford Marsalis: Ulotna i Saksofonista

Anna Maria Jopek i Brandford Marsalis: Ulotna i Saksofonista

Właśnie ukazała się płyta „Ulotne”

Brandford Marsalis czule obejmuje Annę Marię Jopek

Anna Maria Jopek i Brandford Marsalis / fot. Mikołaj Rutkowski

– Gdyby ktoś powiedział mi kiedyś, że pewnego dnia zaśpiewam ze Stingiem i Branfordem, nigdy bym nie uwierzyła, mówi artystka. Właśnie ukazała się płyta „Ulotne”, którą nagrała w duecie z Brandfordem Marsalisem, jednym z najsłynniejszych saksofonistów w światowej muzyce

 

Gra Barndforda

Pierwszy raz usłyszała grę Barndforda ponad 30 lat temu, kiedy jej ojciec, na co dzień tenor w zespole Mazowsze, przywiózł z koncertów w Japonii płyty Stinga „Nothing Like The Sun” i „Bring of The Night”, a wraz z nimi odtwarzacz płyt kompaktowych, w tamtym czasie rzadkość w Warszawie. Prezent spodobał się młodej Ani, wówczas studentki liceum muzycznego. Na obu występował Marsalis, który zauroczył ją niezwykłymi i delikatnymi dźwiękami saksofonu.
Od tego magicznego momentu minęło sporo czasu, a Anna Maria Jopek stała się nie tylko jedną z najważniejszych polskich wokalistek, ale także artystką koncertująca w najbardziej prestiżowych salach świata. Jednym z przełomowych momentów jej kariery była płyta „Upojenie” z 2002 roku, którą nagrała w duecie ze słynnym gitarzystą Patem Methenym. Zadziałał „efekt Pata”, jak mówiła wokalistka o wydawnictwie, bo dzięki temu duetowi otworzyła się przed nią droga na salony muzyczne świata.

Efekt Pata

 

Anna Maria Jopek

Anna Maria Jopek / fot. Robert Wolański

Poznała też Stinga, a przez słynnego Brytyjczyka trafiła również do Brandforda Marsalisa. Najpierw udało jej się go namówić na gościnny udział na płycie „ID” z 2007 roku, gdzie zagrał w dwóch kompozycjach. – Branford był jednym z zaproszonych gości i wpadł na dwie solówki. Jego nagranie trwało dokładnie tyle, ile słychać w piosenkach – około 13 minut, bo nagrywa w realnym czasie – wspomina Jopek. Potem spotkali się jeszcze w 2015 roku podczas BMW Jazz Club i nagrali w warszawskim studiu S4 trzy utwory.
Tym razem udało się go namówić na całą płytę, choć też na początku miało wyglądać to trochę inaczej, swoją grą miał uszlachetnić tylko część utworów. Anna Maria zaprosiła go do teatru w Bielsku, aby przedstawić mu na żywo cały program z przygotowywanej płyty.

Usadziłam go na widowni i powiedziałam: „Wybierz sobie to, co da ci najwięcej pola do improwizacji i szczęścia”. (…) Posłuchał nas, a potem podszedł do mnie – on jest wysoki, więc powiedział to z góry, znad mojej głowy tym swoim niskim, tubalnym głosem: „Będę grał wszystko. od początku do końca”. I poszedł do hotelu.

Był „efekt Pata”. Czas pokaże, czy płytę z Marsalisem będziemy mogli w przyszłości nazwać „efektem Brandforda”, a Jopek przejdzie na kolejny szczebel i stanie się artystką o ogólnoświatowej renomie i popularności.

Wypowiedzi Anny Marii Jopek pochodzą z wywiadu udzielonego dla miesięcznika „Audio”.

Dziennikarz muzyczny o imponującym dorobku: autor książek muzycznych i biografii, reżyser i scenarzysta filmów dokumentalnych o tematyce rockowej. Publikował między innymi w: „Machinie”, „Newsweeku”, „Wprost”, czy w portalach cgm.pl (był red. naczelnym), onet.pl czy t-mobilemusic.pl. Członek Akademii Fonograficznej przyznającej Fryderyki. Prowadził też autorskie audycje w Radiu 94 i krakowskim ExFM.

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • Avatar
    converting pdf into word 2 sierpnia, 2019

    If you don,t know that how the converting pdf to word then i am suggest you try this web and get the full information on this homepage.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach