Home / Felietony  / Aneta Pondo  / Aneta Pondo: Świat potrzebuje ludzi, którzy kwestionują zastany porządek

Aneta Pondo: Świat potrzebuje ludzi, którzy kwestionują zastany porządek

Niegrzeczne dziewczyny idą tam gdzie chcą

niegrzeczne dziewczyny

Wero Wysoczyńska / fot. Klaudyna Schubert

Na pytanie, czy jest niegrzeczna, odpowiedziała, że jest… bardzo dobrze wychowana

 

Niegrzeczny język polski

W ten sposób Wero Wysoczyńska „zepsuła” pomysł, by wywiadem z nią rozpocząć cykl rozmów z niegrzecznymi kobietami. Agna Karasińska (również bardzo dobrze wychowana), która przepytywała Wero na okoliczność jej boksowania, tatuaży, niebieskich włosów i noszenia ubrań do góry nogami, również miała ze słowem „niegrzeczna” problem, czy jest ono adekwatne do mojego „niegrzecznego” zamysłu, bo przecież zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego „niegrzeczny” oznacza „nieuprzejmy, źle wychowany”, a przecież Wero nie podpada pod tę kategorię. Ale słownik podaje jeszcze jedną definicję: „o dziecku: nieposłuszne”, a jeszcze gdzie indziej „o człowieku: zachowujący się niezgodnie z przyjętymi obyczajami”.

Przekleństwo życia

Większość kobiet, które znam, została wychowana na grzeczne dziewczynki i jest to przekleństwo ich życia. Grzeczna dziewczyna, posłuszna w dzieciństwie, nie nauczy się sprzeciwiać, gdy ktoś w dorosłości będzie przekraczał jej granice. Grzeczna dziewczynka nie zaprotestuje wobec przejawów dyskryminacji, seksizmu, przemocy, bo jest na to zbyt dobrze wychowana. Grzeczna dziewczynka nie pójdzie tam, gdzie chce, bo będzie to nieuprzejme wobec oczekiwań innych ludzi (zobaczcie, co o ściganiu się w nie swoich sprawach mówi Natalia de Barbaro w relacji z Klubu MK.

Dla mnie niegrzeczność ma definicję pozytywną. Nie jest brakiem wychowania, ale umiejętnością stawiania granic, odwagą w wyrażaniu siebie i zdolnością kwestionowania autorytetów.

Dlatego Wero Wysoczyńska, mimo słodkiego głosiku i bardzo dobrego wychowania, jest niegrzeczna. Jeszcze bardziej, i w inny sposób, niegrzeczna jest Dagmara Skalska, nasza bohaterka z okładki. Mówi o sprawach, do których kobiety nie przyznają się nawet przed sobą, a co dopiero publicznie. Mówi o zdradzie. Krew się burzy i umysł stawia opór: kobietom, które zostały zdradzone, kobietom, które zdrady się boją, kobietom, które jej nie doświadczyły, ale wiedzą już z definicji, że jest ona rzeczą najstraszniejszą, jaka może się przydarzyć. Dagmara jest niegrzeczna, bo zachowuje się niezgodnie z przyjętymi obyczajami. Dobrze jest posłuchać, co niegrzeczne mają do powiedzenia, bo to poszerza granice poznania.

Niegrzeczne dziewczyny idą tam, gdzie chcą

Jeśli mamy na to szansę, bo jesteśmy rodzicami, pozwólmy dzieciom mieć własne zdanie, nie żądajmy od nich ślepego posłuszeństwa, uczmy je myśleć krytycznie. Z siebie też powymiatajmy stare struktury (tak, wiem, że to czasem robota na całe życie).

Świat nie potrzebuje więcej ludzi bezmyślnie podążających za ideami produkowanymi przez mniejszość dla mentalnego i materialnego zniewolenia większości.

Świat potrzebuje ludzi, którzy kwestionują zastany porządek. Którzy mają odwagę być sobą.

Aneta Pondo

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Czemu pytam?

Chcę być informowany/a o odpowiedziach