Monday, November 29, 2021
Home / Kultura  / Amy, moja córka (recenzja)

Amy, moja córka (recenzja)

Kochany Tatusiu… Bardzo Cię kocham i nie mogę się doczekać, żeby Cię znowu zobaczyć. Wszystko gra, pracuję ciężko, nie wydałam ani grosza - pisała Amy Winehouse

amy-winehouse

Kochany Tatusiu… Bardzo Cię kocham i nie mogę się doczekać, żeby Cię znowu zobaczyć. Wszystko gra, pracuję ciężko, nie wydałam ani grosza - pisała Amy Winehouse w 2003 roku

Kochany Tatusiu… Bardzo Cię kocham i nie mogę się doczekać, żeby Cię znowu zobaczyć. Wszystko gra, pracuję ciężko, nie wydałam  ani grosza. Kilka tysięcy dolców poszło,  ale groszy jako takich nie wydaję. Żartuję.  Całusy, Amy.

amy-winehouse

Kochany Tatusiu… Bardzo Cię kocham i nie mogę się doczekać, żeby Cię znowu zobaczyć. Wszystko gra, pracuję ciężko, nie wydałam ani grosza - pisała Amy Winehouse w 2003 roku

Myśląc „Amy Winehouse” widzimy upadłą, przedwcześnie zmarłą gwiazdę muzyki. Niewiele wiemy o jej prywatnym życiu przed płytą „Back to Black” i poznaniem męża Blake’a. Jaką była córką? Czy psociła w dzieciństwie? O czym marzyła jako nastolatka? Jak reagowała na nagłą sławę? Na te pytania odpowiada Mitch Winehouse, ojciec artystki i najbliższa jej osoba – w poruszającej biografii „Amy, moja córka”.

Przyznaję, że początkowo podchodziłam do tej lektury sceptycznie. Spodziewałam się peanów na cześć zmarłej i miałam nieodparte wrażenie, że Mitch Winehouse (muzyk dorabiający jako taksówkarz) chce się wybić na śmierci sławnej córki. Nic bardziej mylnego. Całkowity dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na rzecz Fundacji im. Amy Winehouse wspierającej osoby walczące z uzależnieniami.

Książka powstała na bazie spisywanych przez lata pamiętników Mitcha. Można ją umownie podzielić na dwie części. W pierwszej poznajemy Amy jako niesforne dziecko, a następnie głośną nastolatkę. Śledzimy jej drogę do światowej kariery, podglądając rodzinne życie Winehouse’ów, ich zwyczaje, wzajemne relacje, wielopokoleniowe tradycje. Jest to ciepła, prosta, a momentami wręcz naiwna opowieść o dorastaniu dziecka, widziana z perspektywy ojca. Ton pierwszoosobowej narracji zmienia się jednak wyraźnie w drugiej części, kiedy Amy – już u szczytu sławy – uzależnia się od alkoholu i narkotyków. Odtąd stajemy się świadkami desperackiej walki Mitcha o wyleczenie córki.

Autor śmiało pisze zarówno o zaletach, jak i wadach Amy. Nie używa patetycznego języka, nie idealizuje. Za to szczegółowo relacjonuje ich burzliwe kłótnie, wytyka, że robiła beznadziejne tosty z jajkami, a jednocześnie nazywa „kochaną córeczką” i rozpływa się nad tym, jak od wczesnego dzieciństwa genialnie stepowała.

Mitch i Amy, ze względu na podobne charaktery, nie mieli łatwych relacji, ale jedno jest pewne – byli ze sobą bardzo zżyci. Być może dla podkreślenia tej więzi autor celowo rzadko wspomina o matce Amy, Janis (z którą w 1993 roku wziął  rozwód) i jej znikomym udziale w dorosłym życiu córki. Zresztą, od początku do końca biografia jest skrajnie subiektywna.  Ale to właśnie ten gawędziarko-pamiętnikarki styl sprawia, że książka wciąga od pierwszych słów i nie daje o sobie zapomnieć. A czy  przedstawia  samą prawdę? Tego prawdopodobnie się nie dowiemy.

Joanna Depa

amy-moja-corka

Mitch Winehouse, Amy, moja córka, tłum. Aleksandra Machura, Mirko Kuflewicz (tyt. oryg. Amy, my daughter), [Sine Qua Non], Kraków 2012.


Oceń artykuł
2 komentarze
  • 놀이터추천 15 stycznia, 2020

    … [Trackback]

    […] Read More here on that Topic: miastokobiet.pl/amy-moja-corka-biografia/ […]

  • estared.net 15 stycznia, 2020

    … [Trackback]

    […] Find More Information here to that Topic: miastokobiet.pl/amy-moja-corka-biografia/ […]

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach