Thursday, June 24, 2021
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / Monika Brodka – Ale Granda!

Monika Brodka – Ale Granda!

Zyskaliśmy zupełnie nową wokalistkę – zaskakującą, świeżą, kolorową, bawiącą się swoim głosem i wizerunkiem.

Monika Brodka, fot. MAGDA WUNSCHE & SAMSEL serwis SONY MUSIC

Monika Brodka, fot. MAGDA WUNSCHE & SAMSEL serwis SONY MUSIC

Jej nowa płyta „Granda” bije rekordy popularności. Wraz z jej wydaniem zyskaliśmy zupełnie nową wokalistkę – zaskakującą, świeżą, kolorową, bawiącą się swoim głosem i wizerunkiem. Ale też kompletną: jej spójny, nawet rysunkowy, wizerunek uzupełnia powrót do korzeni, do domu pod Żywcem i dogranie do szalonych piosenek melodii jej dzieciństwa. Z Moniką Brodką rozmawiamy o tym, co w niej i wokół niej zmieniła nowa płyta.


Monika Brodka, fot. MAGDA WUNSCHE & SAMSEL serwis SONY MUSIC

Monika Brodka, fot. MAGDA WUNSCHE & SAMSEL serwis SONY MUSIC

MIASTO KOBIET: Byłam dziś w sklepie i próbowałam kupić Twoją płytę. Pani sprzedawczyni popatrzyła na mnie i powiedziała z wyrzutem: „No, nie ma już, przecież to jest hit!”. Jak się czujesz, kiedy słyszysz takie rzeczy?

MONIKA BRODKA: Serio tak było? Jest mi bardzo miło… Mam strasznie dużo pozytywnych informacji à propos tej płyty od ludzi, którzy po prostu mają chęć napisania maila, że „ płyta jest świetna”, że „się spodziewali”, że „poprawia humor”. Nie miałam do tej pory aż takiej liczby pozytywnych komentarzy.

MIASTO KOBIET: Na YouTube pod Twoimi piosenkami wszyscy piszą „wiedziałem/wiedziałam, że to będzie taka super płyta”.

MONIKA BRODKA: To zaskakujące, bo w tym długim czasie, jaki dzielił obecną i poprzednią płytę, nie czułam takiego wsparcia. Teraz się okazuje, że wszyscy wiedzieli, że będzie dobrze, i chcieli nowej energii.

MIASTO KOBIET: Ale musisz przyznać, że ten proces „wykluwania się” nowej płyty był nie dość że długi, to jeszcze zupełnie inny niż poprzednio.

MONIKA BRODKA: Tak, ale też nauczył mnie o wiele więcej!

MIASTO KOBIET: Więc to właściwie jest autorska „Granda”.

MONIKA BRODKA: Tak, pilnowałam każdego dźwięku na tej płycie.

MIASTO KOBIET: Chyba nie tylko dźwięku… Jak dla mnie można by „Grandę” nazwać rewolucją estetyczną – i to Twoją osobistą właśnie. Płyta namieszała też trochę w polskiej kulturze muzycznej, ale i w wizualnej. Nawet w modzie.

MONIKA BRODKA: No tak, bardzo osobiście ją traktuję… I cieszę się, że to widać. Mam nadzieję, że ta płyta będzie też dla innych takim fajnym katalizatorem – żeby też wystrzelili z jakimiś fajnymi projektami, żeby się nie bali. Żeby rynek był bardziej kolorowy i różnorodny. Żeby nie dzielił się na muzykę mainstreamową i tę alternatywną, która nie ma szansy dotarcia do masowej publiczności. Wydaje mi się, że ja się teraz znalazłam w środku, pomiędzy.

MIASTO KOBIET: Kiedy mówię o rewolucji estetycznej, mam na myśli też Twój wizerunek i to, że do płyty dołączone jest osobiste DVD, że „Grandę” zdobi rysunek Arobala…

MONIKA BRODKA: Trochę przez fotografię, która jest moją pasją, zdałam sobie sprawę, że nie muszę wydawać płyty, która jest tylko krążkiem z muzyką, lecz że jest to projekt, nad którym się dużo myśli i który jest przede wszystkim spójny. Ludziom już dawno, dawno temu przestała wystarczać sama płyta z muzyką! Dlatego staram się pilnować, żeby wszystko, co się dzieje przy okazji tej płyty, było ze sobą powiązane. Nie zatańczę więc teraz w „Tańcu z Gwiazdami” – bo obrałam inną drogę.

MIASTO KOBIET: A jakbyś miała opisać tę drogę? Widać, że jest bardziej kolorowa, arty, zatopiona w zachodniej kulturze muzycznej…

MONIKA BRODKA: Bo wiele rzeczy mnie inspiruje, zarówno wizualnie, jak i muzycznie. A ponieważ moja fascynacja sztuką naprawdę jest mocna, chciałam, żeby to było takie małe dzieło sztuki. Coś, co jest projektem pozbawionym kompromisów, bardzo wyzwolonym. Zależało mi na tym, żeby „Granda” była też energetyczna i młoda duchem.

MIASTO KOBIET: Ale nawet moja mama do niej tańczy.

MONIKA BRODKA: Ha, ha! Świetnie! A mój producent z kolei opowiadał mi, że jego brat stał na przejściu dla pieszych na rondzie Wiatraczna i na światłach zatrzymał się ubrany w dres koleś w samochodzie typu pimp my ride, i na cały regulator słuchał „Grandy”! Podobno muzyka była tak głośna, że słychać ją było na całej ulicy, choć okna miał zamknięte. Mój producent był przeszczęśliwy, że dotarliśmy również do takiego odbiorcy.

Oceń artykuł
3 komentarze
  • Avatar
    magdii 17 września, 2011

    rewelacyjna dziewczyna z talentem i pomysłem na siebie

  • 사설토토 15 stycznia, 2020

    … [Trackback]

    […] Read More Information here to that Topic: miastokobiet.pl/ale-granda/ […]

  • estared.net 15 stycznia, 2020

    … [Trackback]

    […] Information to that Topic: miastokobiet.pl/ale-granda/ […]

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach