Friday, December 9, 2022
Home / Ludzie  / Prawdziwe historie  / ADHD u dorosłych. Wyrok czy supermoc?

ADHD u dorosłych. Wyrok czy supermoc?

ADHD to zaburzenie na cztery litery, z którego rzadko się wyrasta

sfrustrowana kobieta z rekami na głowie

ADHD to nie lenistwo ani prokrastynacja / fot. Canva

ADHD. Istnieje nieskończona ilość mitów, która otacza te cztery litery. A nawet samo istnienie zaburzenia wciąż poddawane jest pod wątpliwość i przypisywane złej diecie, bezstresowemu wychowaniu, modzie, czy nadmiarowi bodźców w naszym życiu

 

A jak jest w rzeczywistości? Mózg z ADHD (ang. attention deficit hyperactivity disorder) od urodzenia działa zupełnie inaczej, niż mózg neurotypowy. Jeśli ktoś chce wskazać winnych, to jedyny kierunek to genetyka. Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi jest jednym z najbardziej odziedziczalnych typów neuroróżnorodności. Istnieje 73 proc. procentowe prawdopodobieństwo, że w rodzinie takiej osoby, ktoś również zmaga się z ADHD. (Faraone, Larsson, 2018). Jest to ponadto jedno z najlepiej zbadanych zjawisk, na temat którego powstało ok 100 000 tys. artykułów, a pierwsze przypadki zostały opisane już w 1775 roku! (Festiwal Nauki 2022 | Fakty i mity u ADHD u dorosłych)

A oto krótka historia mojego mózgu

Byłam mądrym dzieckiem, przed drugimi urodzinami potrafiłam składać rozbudowane zdania, przed szkołą podstawową już biegle czytałam i aż do liceum zawsze miałam wysokie oceny. W podstawówce by móc się skupić na lekcji, wciąż plotłam pod stołem bransoletki, moje biurko i zeszyty to był istny chaos. Często zdarzało mi się też słyszeć określenie „zdolna, ale leniwa”, gdzie lenistwo było ostatnią cechą, którą bym sobie wtedy przypisała.
To, co wiecznie mi doskwierało – to zaniżone oceny z zachowania i problem z nawiązywaniem przyjaźni. Zawsze uchodziłam za pyskatą i wtedy nie rozumiałam, czemu wyrażanie swoich myśli komukolwiek przeszkadzało i dlaczego tak wielu ludzi się ode mnie odsunęło. Teraz patrząc na to z boku, zupełnie nie zdawałam sobie sprawy, że niektóre moje zdania były nie na miejscu. Nadpobudliwość to nie tylko „owsiki w tyłku” i trząsanie nogami, to także brak zahamowań, mówienie szybciej niż się myśli, a także tzw. „oversharing”, czyli brak wyczucia, ile i komu można się zwierzyć. Choć bardzo się starałam skupiać i słuchać innych ludzi, po jakimś czasie mój mózg w rozmowie szedł drogą własnych skojarzeń, co bywało odbierane jako brak zainteresowania dla rozmówcy. Niejednokrotnie przerywałam innym w ich zdaniach, a także nauczycielom, gdyż trudno było mi się pohamować i wyczuć ten moment, gdy jest moja kolej mówienia. Ileż to razy przez impuls palnęłam coś, co było kompletnie nie na miejscu. A jak na złość, z moją wybiórczą pamięcią, rozpamiętuję te zdania nawet po wielu latach.

 

Może też cię zainteresuje:

Overthinking. Myślenie, które wpędza w depresję

Jak myśli osoba z ADHD?

Życie z takim umysłem potrafi być prawdziwym utrapieniem, ale największym koszmarem, było bycie tego zupełnie nieświadomą.
W gimnazjum od dyrektorki usłyszałam, że skoro inni mają ze mną problem, to musi on leżeć we mnie. W liceum, psycholog stwierdził, że to cały świat zwariował i mam się nie przejmować, bo nic mi nie jest – w końcu przecież mam potencjał i wysokie oceny.
Droga pod górkę zaczęła się na studiach. Odkąd pamiętam wszędzie się spóźniałam, nieustannie gubiłam rzeczy, zapominałam o projektach, opływałam myślami podczas wykładów, nie wiedziałam jak dotrzeć czy zapisać się na zajęcia, a moja torebka przypominała istną puszkę Pandory. Bycie mądrą już nie wystarczało. Nie udało mi się otrzymać stypendium, gdyż przegapiłam termin zapisu na listę, nie mogłam kontynuować magisterki na swojej uczelni, bo również nie wiedziałam i przegapiłam termin rekrutacji. Z pomocą i organizacją wiecznie przychodzili znajomi, to dzięki nim udało mi się przetrwać, a nawet spełnić się w roli starosty. Lecz i oni w końcu mieli dość mojego roztrzepania, uznając, że na pewno wykorzystuję ich z lenistwa. Naprawdę dawałam z siebie 200 procent.
Jasne, że każdemu zdarzyło się spóźnić do szkoły, zgubić klucze, zapomnieć o spotkaniu, czy wysiąść na złym przystanku z powodu roztargnienia. Każdy czasem doświadcza symptomów ADHD, jednak diagnoza postawiona jest dopiero wtedy, gdy takie przypadki wciąż się powtarzają i wpływają na wiele aspektów życia.
Co innego gdy ktoś kicha trzy razy dziennie, a inaczej jak trzy razy na minutę.
Wychodzenie z domu bez szukania i gubienia wszystkiego mogłabym oznaczyć w kalendarzu jako święto narodowe. Podobnie jak dni, gdy zacznę jedną rzecz i skończę, nie zaczynając po drodze dziesięciu kolejnych. Nie zliczę także ilu prac się podejmowałam, ani z ilu zrezygnowałam bądź zostałam zwolniona. Ile to razy szukałam swojego powołania zastanawiając się, co chcę robić w życiu. Ani ile razy zatraciłam siebie, by pomóc innej osobie. W tym momencie, w wieku 31 lat, w końcu znalazłam odpowiedź na dręczące mnie od dziecka pytanie – „Co jest ze mną nie tak?”
Jak to ujął coach ADHD Bret Thornhill:

„To jakby twój umysł wciąż przełączał się między 30 różnymi kanałami, gdy ktoś inny ma pilota”.

ADHD u dorosłych – objawy

Dorośli z ADHD uchodzą często za ludzi impulsywnych, leniwych, niecierpliwych, nerwowych, mających trudności z koncentracją i utrzymaniem porządku. Nic w życiu nie przyniosło mi takiej ulgi, jak zrozumienie czym są tak naprawdę powtarzane do niegrzecznych dzieci (a także do mnie) te cztery litery – ADHD. A także to – że jest na to lekarstwo!
ADHD ma trzy podstawowe charakterystyki:

  • deficyt uwagi
  • nadaktywność
  • impulsywność

Czym się różni ADHD od ADD? Niektóre przypadki przybierają mniej nadaktywną formę (nieformalnie zwaną ADD). Takie osoby zamykają się w sobie, mają introwertyczny styl bycia i często odpływają myślami w swoje fantazje. Jest także mocno aktywna odmiana, która diagnozowana jest dość szybko, zwłaszcza wśród młodych mężczyzn i chłopców. Najczęściej jednak jest to kombinacja obydwu z nich.
ADHD często bywa mylone z zaburzeniami lękowymi, borderline, czy zespołem Aspergera. Wciąż mało jest specjalistów, którzy potrafią odróżnić zaburzenia. Oczywiście, mogą iść one ze sobą w parze, jednak często nieleczone ADHD może doprowadzić do depresji czy stanów lękowych, a wtedy jest to o wiele trudniejsze do zdiagnozowania/wychwycenia.
Problemy związane z zaburzeniem narastają głównie przez bariery i wykluczenie jakie tworzy społeczeństwo, a także przez brak świadomości na temat tego rodzaju neuroróżnorodności.
Najbardziej trudna wydaje się ocena społeczna i nadmierne przypisywanie dzieciom ADHD, bo się wygłupiają i rozrabiają. Często można usłyszeć – „uspokój się, ty chyba naprawdę masz ADHD”. Nie dość ze powoduje piętnowanie, to także negatywnie odbija się na tych, którzy rzeczywiście posiadają to zaburzenie.
Ta nadużywana etykieta niesamowicie spłyca cały temat i ma bardzo negatywny wydźwięk. Z resztą wiele z dostępnych lektur traktuje tylko o sposobach na wychowanie dzieci z ADHD, pomijając temat dorosłych, którzy się z tym zmagają, bądź skupia się wyłącznie na jego negatywnych stronach. Jednak na swój sposób ten nietypowy umysł potrafi być również darem, a wręcz super-mocą. Czasami po prostu wystarczy zmiana perspektywy. I dzięki rosnącej świadomości, powoli na rynek trafiają książki, podcasty i artykuły prawiące o zaletach jakie niesie ze sobą umysł z ADHD. Może kiedyś będzie ono nawet wpisywane w CV jako jedna ze specjalnych umiejętności?

 

Przeczytaj koniecznie:
Wysoka wrażliwość – przekleństwo czy dar?

Czy ADHD może być supermocą? Fakty i mity

Kristin Leer – lekarka psychiatrii, u której zdiagnozowano ADHD w wieku 44 lat uważa, że ADHD może być supermocą.

W książce „ADHD Mózg Łowcy i inne supermoce” ukazała zaburzenie z nowej perspektywy, sięgając do współczesnych badań i teorii oraz zaproponowała techniki i strategie radzenia sobie z ADHD w dorosłym życiu.

Osoby z ADHD mają tak zwany mózg łowcy, cechują się kreatywnością i spontanicznością, a także emanują pozytywną energią, którą potrafią zarażać innych. Mają zdolność do osiągania niezwykłego stanu hiperskupienia i potrafią przyswoić niezwykłą ilość wiedzy w bardzo krótkim czasie

– dowiadujemy się z książki.

„ADHD. Mózg łowcy i inne supermoce”

„ADHD. Mózg łowcy i inne supermoce” – Kristin Leer / fot. Znak Literanova

Wokół ADHD narosło niesamowicie dużo mitów. Nasze umysły się różnią, ale nie oznacza to, że są gorsze od innych.

„To że aplikacja na IOS’a nie działa na Androidzie, to nie znaczy, że coś jest nie tak, jest po prostu dedykowana innemu systemowi”

– uważa dr Anna Anzulewicz.

Największym mitem jest już sama nazwa. Ludzie z ADHD nie mają deficytu uwagi, mają problem z jej regulacją.
Gdy wciągnę się w interesujący temat, projekt bądź książkę, mogę nie jeść, nie pić, a cały świat mógłby dla mnie nie istnieć. Już w dzieciństwie pamiętam, jak wszędzie chodziłam z książką – nie mogłam odstawić jej nawet przy obiedzie ani idąc do toalety – ku niezadowoleniu moich rodziców.
Przy ekscytujących zadaniach, umysł włącza tryb tzw. „hiperfokusa” i potrafi się skoncentrować głębiej i intensywniej od mózgu neurotypowego. Jednak czasami ciężko jest w ogóle się skupić, może to wyglądać, że wolimy grać w gry, zamiast pracować i czasami tak właśnie jest. Jednak wiele razy, gdy naprawdę chciałam się skupić, było to po prostu niemożliwe. Podobnie jest z poczuciem czasu, trudno się oprzeć wrażeniu, że dla neuroróżnorodnego umysłu płynie on zupełnie inaczej. Na szczęście poznając lepiej swoje mocne i słabe strony, mam wiele nowych narzędzi by lepiej kontrolować np. mierzenie czasu, by sprawdzić ile zajmują dane czynności, a także tworzenie list oraz przypomnień z alarmami.
Kolejnym mitem, jest stwierdzenie, że ADHD dotyczy tylko dzieci. Temu mitowi obecnie sprzyja nawet polskie prawo. Jako jednostka chorobowa jest klasyfikowana wyłącznie dla osób poniżej 18 roku życia, im także przysługuje refundacja. Niestety, większość nie wyrasta z ADHD, a leki, pomimo, że są całkowicie bezpieczne, wpisane są do tej samej kategorii psychotropów co np. morfina. Wciąż występuje problem z ich dostępnością, lekarze niezaznajomieni z tematem niechętnie wypisują recepty, a w aptece trzeba czekać na osoby ze specjalnymi uprawnieniami by mogły wydać lek. Zdarzają się także komentarze: „po co pani te narkotyki?”. Jednak jest udowodnione, że stymulanty, zupełnie inaczej wpływają na mózg neurotypowy, a inaczej na mózg ADHD.

Leczenie ADHD u dorosłych

Dzięki tym „narkotykom” nareszcie czuję, że odzyskałam pilota. Wreszcie mogę się skupić na mniej ekscytujących sprawach, usiedzieć w jednym miejscu, wysłać zaległe umowy, poczuć wewnętrzny spokój, a także nie czuć się wiecznie zmęczona i przebodźcowana. Poprawiła się także moja pamięć, umiejętność nadawania sprawom priorytetu i organizacja przestrzeni.
Farmakologia, najlepiej wspierana terapią poznawczo-behawioralną, medytacją, a także wsparciem społeczeństwa, może dosłownie uratować życie osobom z ADHD. Mimo, że jego główne charakterystyki (nadpobudliwość, hiperaktywność, problemy z koncentracją) zdają się nie brzmieć zbyt poważnie, to w rzeczywistości wśród tej grupy panuje większy współczynnik samobójstw, rozwodów, zwolnień z pracy, wyższa podatność na nałogi i tendencja do wypadków.
Warto pamiętać, że ADHD może być super-mocą i ma wiele mocnych stron. Jednak, gdy zamknie się takie osoby w środowisku, gdzie trzeba siedzieć od 7-16, może im to wyjątkowo nie sprzyjać.

„Jeśli ocenisz rybę pod względem umiejętności wspinaczki na drzewo, spędzi całe życie wierząc, że jest głupia i do niczego się nie nadaje.”

– usłyszymy w filmie „How to ADHD”.

Lecz jeśli porozmawia z innymi rybami i dowie się, że wcale nie musi wspinać się na drzewo, by być wartościowa, wtedy może zacząć odkrywać swoje talenty. Nie warto na siłę zmuszać jej do nauki wspinaczki, może się wtedy nigdy nie dowiedzieć jak daleko potrafi pływać.
Warto wesprzeć takie osoby w organizacji, w sprawach administracyjnych, a gdy trzeba będzie w ostatniej chwili ugasić pożar, bądź wykazać się kreatywnością – na pewno się odpłacą. Istnieje także wiele grup wsparcia na Facebooku i kanałów na Youtube, które lepiej przybliżają ten temat. Szacuje się, że jedna na 10-20 osób ma umysł ADHD, więc szansa, że z taką pracujesz, spotykasz się czy się przyjaźnisz – jest niemal stuprocentowa. Jeśli zgłębisz lepiej ten temat, przyczynisz się do ich łatwiejszego funkcjonowania. Czasem najlepszą pomocą jest tylko i aż – wysłuchanie i zrozumienie.
Umysły z ADHD mają mnóstwo do zaoferowania światu.

Mocne strony ludzi z ADHD

  • Efektywne działanie pod wpływem stresu
  • Duża ilość informacji w krótkim czasie jest niestraszna
  •  Multitasking
  • Kreatywność
  • Poczucie humoru
  • Hojność
  • Elastyczność
  • „Gaszenie pożarów” – jak wszystko się pali, to na koniec i tak będzie super zrobione.

Świat przecież potrzebuje różnych typów umysłów i to od nas zależy, jak on będzie wyglądał

– uważa Temple Grandin – popularyzatorka wiedzy o zaburzeniach neurotypowych.

 

Może też cię zainteresuje:
Natalia Hatalska i Wiek paradoksów: Człowiek w sieci to nie avatar

socjolożka, artystka, mama i praktykująca tarocistka. Karty Tarota pozwoliły jej obrać w życiu właściwą drogę i zrozumieć otaczającą energię i rzeczywistość. Lata nauki sprawiły, że karty zostały jej bliskimi przyjaciółmi. Zajmuje się też numerologią, tworząc psychologiczne portrety, z których poznaje lepiej życiowe ścieżki wybranych ludzi, ich zamiary, a nawet ich zadania karmiczne.  

Oceń artykuł
1KOMENTARZ
  • https://www.bhjanecki.pl/nitotrzpienie-c-89.html 14 października, 2022

    Zdecydowanie jest to choroba, którą można pokonać. Jeśli tylko wiemy, jak to zrobić z pomocą lekarza.

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ