Friday, April 23, 2021
Home / Ludzie  / Gwiazdy  / ADA FIJAŁ: MADAM RETRO

ADA FIJAŁ: MADAM RETRO

Kobieta ubrana jest bardziej tajemnicza… - o rozkładówce dla Playboya i butach w stylu pin-up girl rozmawiamy z Adą Fijał

Ada Fijał, fot. Jacek Piątek

Ada Fijał, fot. Jacek Piątek

Kobieta ubrana jest bardziej tajemnicza… – o rozkładówce dla Playboya i butach w stylu pin-up girl rozmawiamy z Adą Fijał

Ada Fijał, fot. Jacek Piątek

Ada Fijał, fot. Jacek Piątek

Drobna, rudowłosa i uśmiechnięta. Ada Fijał. Przyciąga spojrzenia. Na spotkanie przyszła w dziewczęcej sukience, nawiązującej krojem do szmizjerki, i w kolorowych pin-upowych butach z wisienkami („to mój ostatni zakup – buty Melissa projektu Vivienne Westwood, obłędnie pachną landrynkami”). Przyznaje, że ma słabość do butów („podobnie jak bohaterka ’Seksu w wielkim mieście‘ i większość kobiet”) i ubrań vintage. Kiedy sześć lat temu „Miasto Kobiet” debiutowało na prasowym rynku, ona właśnie przygotowywała swój spektakl „Najwięcej samobójstw zdarza się w niedzielę”. Dziś w małej knajpce na Kazimierzu wspominamy przeszłość i rozmawiamy o miejscu, w którym Ada Fijał jest teraz.

 

MIASTO KOBIET: Sześć lat temu, gdy po raz pierwszy pojawiłaś się na łamach „Miasta Kobiet”, byłaś świeżo upieczoną absolwentką szkoły teatralnej. Trzy lata później rozmawialiśmy z Tobą o projekcie muzycznym Klub Retro. A dziś kim jesteś? Aktorką? Piosenkarką?
ADA FIJAŁ: Mam chyba dualistyczną naturę. Jestem zodiakalną Wagą, czyli podwójnym znakiem, może to mnie jakoś tłumaczy. Skoro potrafiłam studiować medycynę i aktorstwo, to równoległe granie i śpiewanie tym bardziej nie stanowi problemu i nie niesie żadnej sprzeczności. To równorzędne i spójne role.
MIASTO KOBIET: Medycyna i aktorstwo? Trudno sobie wyobrazić dwa odleglejsze kierunki.
ADA FIJAŁ: Mój dziadek zaraził mnie muzycznymi pasjami, dzięki niemu od dziecka widziałam siebie na scenie. Jednak w pewnym momencie przejęłam lęki rodziców, którzy bali się, że zawód aktora nie daje stabilizacji, i wraz z kilkoma osobami z mojej biologiczno-chemicznej klasy postanowiłam dostać się na stomatologię. Te studia były zdecydowanie rozwijającym doświadczeniem, bo zawsze była we mnie ciekawość świata, a także ciekawość drugiego człowieka, również w jego fizycznym aspekcie. Nauczyły mnie też dwóch bardzo ważnych rzeczy – empatii i pokory.
MIASTO KOBIET: Wyleczyłaś komuś choć jeden ząb?
Oczywiście! Przez pięć lat pracowałam jako stomatolog i jednocześnie studiowałam w szkole teatralnej. Do PWST dostałam się, gdy byłam na trzecim roku stomatologii. Dopiero gdy poczułam, że aktorstwo przestaje być moim hobby, a zaczyna być pracą i potrafię się w tym odnaleźć, postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę.
MIASTO KOBIET: Nie żałujesz, że stomatologia opóźniła Twój aktorski start?
ADA FIJAŁ: Studia medyczne dawały mi poczucie bezpieczeństwa, choć z drugiej strony faktycznie wiele rzeczy robiłam wolniej, bo z mniejszą determinacją. Brak alternatywy jest czasem lepszy, bardziej motywuje. Ale i tak mimo że nie pochodzę z aktorskiej rodziny i nie miałam męża ani kochanka, który pomógłby mi w moich projektach, jestem zadowolona z miejsca, w którym jestem. A że zawdzięczam to tylko sobie, jeszcze bardziej mnie to cieszy.

Dziennikarka i redaktor naczelna „Miasto Kobiet”, które wymyśliła i wprowadziła na rynek w 2004 rok. „Miasto Kobiet” to jej miłość, duma i pasja. Prezeska Fundacji Miasto Kobiet, która wspiera kobiety w odkrywaniu ich potencjału oraz założycielka Klubu Miasta Kobiet – cyklu spotkań dla kobiet z inspirującymi gośćmi.

Oceń artykuł
BRAK KOMENTARZY

SKOMENTUJ, NIE HEJTUJ

Chcę być informowany/a o odpowiedziach