53. spotkanie Klubu Miasta Kobiet: Socjolożki.pl
Wyjść z bańki, czyli o czym rozmawiałyśmy na wrześniowym Klubie Miasta Kobiet
Od lewej: Katarzyna Zdunek, Aneta Pondo i Dorota Peretiatkowicz / fot. B. Bogacka
Czwartkowy wieczór, 25 września należał do kobiet i rozmów o tym, jak postrzegamy świat. Gościniami Specjalnymi 53. spotkania Klubu Miasta Kobiet były: Dorota Peretiatkowicz i Katarzyna Krzywicka – badaczki społeczne, które założyły znany kanał Socjolożki.pl, by popularyzować wiedzę o społeczeństwie. Rozmowę z nimi poprowadziła Aneta Pondo, redaktorka naczelna „Miasta Kobiet”. Autorką części drugiej była Ewa Góra-Zastawny, która zabrała uczestniczki w podróż dookoła świata
Co te bańki nam robią?
– Są jak Sherlock Holmes i doktor Watson socjologii – rozwiązują zagadki społeczne, śledzą mechanizmy zachowań, objaśniają zawiłe procesy i ukryte motywacje. Jedna specjalizuje się w badaniach ilościowych, analizując zjawiska na masową skalę, a druga w badaniach ilościowych, docierając do sedna ludzkich motywacji
– przedstawiła Gościnie Specjalne Aneta Pondo.

Socjolożki.pl podczas 53. spotkania Klubu Miasta Kobiet / fot. Barbara Bogacka Fotografia
Socjolożki w swoim własnym niepodrabialnym stylu tłumaczą skomplikowane zjawiska społeczne na zrozumiały język. Od początku spotkania z właściwym sobie poczuciem humoru podkreślały, że ich projekt narodził się z potrzeby opowiadania o świecie w sposób inny niż robi to popularna psychologia.
– Nie chcemy uogólniać jednostkowych historii na całą populację. Interesuje nas to, co naprawdę wynika z badań – liczby, proporcje, mechanizmy
– tłumaczyła Dorota Peretiatkowicz.
Głównym tematem spotkania były „bańki” społeczne – te algorytmiczne, kulturowe, pokoleniowe czy środowiskowe.
– Życie w bańce daje komfort, ale niepostrzeżenie prowadzi do radykalizacji i pogardy wobec tych, którzy myślą inaczej
– mówiła Peretiatkowicz. Druga badaczka dodawała, że algorytmy mediów społecznościowych tworzą złudzenie jednomyślności:
– Klikamy to, co nam się podoba, a potem wierzymy, że cały świat myśli tak samo jak my. Tworzymy świat, który nam klaszcze.
Sporo emocji wzbudził wątek mediów i ich wpływu na nasze lęki. Socjolożki mówiły o „trójkącie bermudzkim”: politycy, media tradycyjne i social media nakręcają się nawzajem, a w środku gubi się zdrowy rozsądek.
– Od drona w nagłówku do wojny NATO z Rosją mija piętnaście minut. To perpetuum mobile sensacji – ironizowała Peretiatkowicz.
Badaczki podkreślały, że Polacy – niezależnie od poglądów – boją się głównie wojny, nieprzewidywalnych polityków i uchodźców. Wszyscy potrzebujemy za to bezpieczeństwa, spokoju i zdrowia. Nie ulegajmy prostym przekazom.
– Najprostszym sposobem, by wyjść z tego trójkąta, jest choć na tydzień wyłączyć telewizję i social media. Dopiero wtedy można złapać oddech i krytycznie spojrzeć na świat – radziła Katarzyna Krzywicka.

Od lewej: Ewa Góra-Zastawny, Katarzyna Krzywicka, Aneta Pondo i Dorota Peretiatkowicz / fot. Barbara Bogacka Fotografia
Kobiety na palcach, mężczyźni w cieniu
Rozmawiałyśmy też o Polkach – o tym, jakie są czego się obawiają, co kształtuje ich codzienność. Obie ekspertki chętnie ilustrowały swoje odkrycia przykładami z raportu „Polki.25”. Wspominały m.in. podział na „domowe królowe” i „ogarniaczki”. Wbrew stereotypom to pierwsze – kobiety skupione na domu – najlepiej odnalazły się w czasie pandemii, podczas gdy mieszkanki miast dźwigały jeszcze więcej obowiązków.
– Trzeba patrzeć na różne segmenty kobiet z ciekawością i czułością, a nie z pogardą – podkreślały socjolożki, rozwijając wątek feminizmu. Przyzwyczailiśmy się do tego, że kobiety traktowane są jako jednorodna grupa.
Z kolei anegdota o spotkaniu z rolnikami pokazała, że bańki nie są tylko wirtualne.
– Zapytałam małżeństwo z czwórką dzieci, czy teraz wreszcie będą mogli chodzić do kina. A oni odpowiedzieli: <<po co, skoro wolimy spędzać czas razem w domu?>>. To był dla mnie kubeł zimnej wody, bo w mojej bańce ‘czas dla siebie’ to priorytet – przyznała Dorota Peretiatkowicz.
Wniosek? Feminizm przyszedł do Polski i obciął nam obcasy.
– Jesteśmy wykończone. Same postawiłyśmy sobie poprzeczki tak wysoko, że żyjemy na palcach – jako matki, partnerki, profesjonalistki. A przy tym często zapominamy o podstawowych potrzebach: śnie, odpoczynku, zdrowiu
– mówiła Peretiatkowicz, odwołując się do „odwróconej piramidy Maslowa”. Jesteśmy w wiecie, w którym cały czas stoimy na palcach, nie dostałyśmy nic pod pięty
– gorzko podsumowała socjolożka.
Nie zabrakło również wątków dotyczących mężczyzn. Socjolożki przypomniały, że, jak wynika z badań, dla wielu z nich poczucie mocy wynika z miłości i emocjonalnej obecności partnerki.
– Rodzina jest dla Polaków najważniejsza, ale też wielkim ciężarem. Wielu mężczyzn żyje w przekonaniu, że gdyby zachorowali, rodzina by nie przetrwała
– mówiła Krzywicka.
Syndrom Czerwonej Królowej i przyszłość badań

Uczestniczki 53. KMK / fot. Barbara Bogacka Fotografia
Z czego wynika odklejnie i poczucie wyższości? – pytała prowadząca wywiad, nawiązując do fenomenu „wielkomiejskich baniek”.
Dorota Peretiatkowicz opowiedziała o syndromie Czerwonej Królowej, który oznacza konieczność biegu coraz szybciej, by pozostać w tym samym miejscu.
– Tak właśnie funkcjonujemy – pod presją ciągłego rozwoju, w poczuciu, że jeśli na chwilę się zatrzymamy, natychmiast zostaniemy w tyle.
Socjolożki zapowiedziały też, że planują badania nad wpływem sztucznej inteligencji na społeczeństwo. – Już teraz pojawia się obawa, że ChatGPT bywa traktowany jak wyrocznia. Sprawdzimy, na ile to realny problem – mówiły.
Choć diagnozy były momentami przykre, socjolożki nie tracą optymizmu.
– Badania pomagają nam zrozumieć mechanizmy i świadomie podejmować decyzje. Warto „się badać” – i pamiętać o trójkątach, w których tkwimy – podsumowała Katarzyna Krzywicka.
ZOBACZ:
Współpraca fajniejsza niż rywalizacja

Ewa Góra-Zastawny podczas 53. spotkania KMK / fot. Barbara Bogacka Fotografia

Smak zwycięstwa / fot. Barbara Bogacka Fotografia
Druga część wydarzenia rozbawiła uczestniczki spotkania i wyzwoliła w nich najdziksze instynkty! Ewa Góra-Zastawny, twórczyni marki Hockiklocki, która od 6 lat żyje z dobrej zabawy pokazała, że kooperacja jest lepsza niż rywalizacja. Jak? Dając nam do rąk gry z odległych zakątków świata. Miałyśmy okazję sprawdzić się w zręcznościowej Mokuru, która pokazała, że tylko współpracując ze sobą jesteśmy w stanie „wygrać”, wielu emocji dostarczyły też Le passe trappe i Bonk.

Kawa bez ograniczeń? Inka / fot. Barbara Bogacka Fotografia

Jest kawa muszą być i piękne filiżanki Ćmielów / fot. Barbara Bogacka Fotografia
W czasie przerwy, Klubowiczki w towarzystwie eleganckiej porcelany z kolekcji Dama Kier Ćmielów kosztowały gorącej kawy Inka. Podczas wydarzenia Joanna Niedziela (Polska Grupa Porcelanowa) oraz Anna Mostowik (Inka) stworzyły okazję do celebrowania wspólnych chwil w porcelanie z najstarszych polskich fabryk oraz spróbowania uroczych owsianych ciasteczek w kształcie serduszek.

Gwiazdka we wrześniu? Tylko na KMK / fot. Barbara Bogacka Fotografia
Wielki finał 53. spotkania Klubu Miasta Kobiet obfitował w wiele niespodzianek. Wraz z partnerami wydarzenia:
- Inka,
- Polska Grupa Porcelanowa (Ćmielów, Chodzież, Lubiana, Ćmielów Design Studio),
- Feminum,
- Galeria Kazimierz,
- Biała Perła,
- Chantarelle,
- Wawel słodycze,
- Sekrety Naturalnego Piękna,
- Face Boom,
- Bandi,
- Hotel Art Niebieski
nie pozwoliliśmy, aby uczestniczki opuściły restaurację Vanilla Sky z pustymi rękoma. Wieczór zakończył się wyborną kolacją w kameralnym towarzystwie. Podczas niej rozmawiałyśmy o podróżach, które zawsze są okazją do wychodzenia z własnych baniek.


Zespół MK – od lewej: Orka, Aneta, Basia, Klaudia, Natalia, Weronika i Agna / fot. Barbara Bogacka Fotografia
Jesteś głodna relacji z kobietami otwartymi na świat? Dołącz do projektu #KobietyKrakowa. Trwa nabór do 15. edycji!
#KobietyKrakowa – trwa nabór do 15. edycji
